• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine

[07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#11
16.01.2024, 00:22  ✶  
Westchnął cicho. Cóż innego mógł zrobić, jak tylko przyznać kobiecie rację? Rozmawiali o tym wielokrotnie i chociaż Erik aż do Beltane starał się przynajmniej zrozumieć decyzje Śmierciożerców i ich motywy, tak, gdy na własne oczy zobaczył skalę zniszczeń, jaką są w stanie ze sobą przynieść, wyzbył się wszelkich nadziei na to, że sytuacja mogła się uspokoić samoistnie. Polana Ognisk była słabo obstawiona, a Czarny Pan to wykorzystał. Owszem, w tym czasie inni pracownicy Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów patrolowali inne miejscówki w okolicy Londynu, jednak i tak był to swoisty symbol słabości Ministerstwa Magii. Jak można było nie obstawić jednego z większych sabatów w roku większą ilością ludzi? To pytanie Erik zadawał sobie po dziś dzień.

— Sam jestem zdziwiony, że na płocie jeszcze mi nie wymalowali jakichś gróźb albo ostrzeżeń — mruknął, kaszląc cicho. To nie był pierwszy raz, kiedy sprzeciwił się sympatykom Czarnego Pana. Atak na Thomasa przed paroma laty, pomoc w wyleczeniu Arabelli, ba sama pro-mugolska postawa rodu Longbottomów. Z każdego aspektu życia Erika można było wyciągnąć co najmniej kilka przykładów oznak buntu wobec ideologii czystej krwi. — Chociaż znając życie, skoro już o tym wspomniałem, to niedługo takowe się pojawią.

Problemy w Dolinie Godryka zdawały się oznaką czegoś większego. Do tej pory konflikt rozgrywał się przede wszystkim na ulicach Londynu lub z dala od centrum władzy czarodziejów. Teraz miał wrażenie, że niebezpieczeństwo czyhało na horyzoncie, a on mógł jedynie obserwować je zza okna ze świadomością, że przyjdzie taki dzień, kiedy znajdzie się na jego progu, a potem bezceremonialnie wparuje do środka. To będzie ostateczny dowód na to, że Ministerstwo Magii i Zakon Feniksa jedynie opóźniali nieuniknione, zamiast położyć kres tej tyranii. Czy będzie to ostatni krzyk, aby ruszyć do boju z czarną magią, czy skomlenie dobitków? Longbottom pokręcił głową, wracając do rzeczywistości. Ta wizja nie mogła się ziścić aż tak szybko.

— A co? — Uniósł powoli brwi, taksując uważnie jej twarz, jakby szukał tam jakiegoś dowodu do ostatniego śledztwa. — Chcesz zacząć wpadać na poranną herbatę do Warowni? — Uśmiechnął się półgębkiem, spychając ponure myśli na bok. — Bo tak się składa, że chyba na końcu ulicy sprzedają kawałek ziemi. Wyobraź sobie - moglibyśmy machać do siebie z okien.

Im mniej, tym lepiej, potwierdził w myślach, kiwając powoli głową. Jego rosnąca Stala popularność w kręgach towarzyskich przyczyniła się do tego, że nie był znany tylko jako "ten wilkołak od Longbottomów". Jego futrzaste incydenty przykrywane były przyjęciami rodziny, sukcesami zawodowymi, plotkami i tytułami pokroju Najdroższego Czarodzieja Wielkiej Brytanii. Huh, może był jednak jakiś plus tego wszystkiego? Przynajmniej reporterzy nie pytali go co miesiąc, jak przeżył poprzednią pełnię.

— Nie, pojedyncze — odparł zwięźle, dopiero po chwili zdając sobie sprawę, że mogło to zabrzmieć w jego ustach nieco sarkastycznie. Wykrzywił usta w przepraszającym geście. — Zamknęłabyś ze sobą w jednym pomieszczeniu stado wilkołaków? Takich co pierwszy raz przechodzą przemianę i takich, co od lat przechodzą to samo co miesiąc? — Wzruszył sztywno ramionami. Bądź co bądź, nie wiedział zbyt wiele o tym, jak... odławiano inne wilki. To była działka Departamentu Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami. — To areszt, chyba obecnie na poziomie piwnic. Pojedyncze cele. Niektóre z łańcuchami, inne bez. Pewnie zależy od temperamentu wilkołaka i tego, czy przyjmował Eliksir Tojadowy.

Erik miał cholernie dużo szczęście. Podczas gdy on przebywał w szpitalu, a wraz z jesienią wrócił do szkoły, jego rodzice dopełnili wszystkich starań, aby nie wylądował w areszcie Ministerstwa Magii. Zamiast tego załatwili mu kryjówkę, dogadali się z urzędnikami. Ponoć skrytka przeszła jakąś kontrolę, jednak Longbottoma przy tym nie było. Poza tym, czy smutne panie na co dzień siedzące za biurkiem tak chętnie sprawdzały obiekt znajdujący się pod opieką rodziny pełnej Brygadzistów i Aurorów?

Dla Geraldine spacer pod ziemią mógł trwać od kilku do parunastu minut, jednak Longbottomowi czas dłużył się w nieskończoność. Miał klaustrofobię, znał swoje ograniczenia, jednak był też cholernym detektywem Ministerstwa Magii. To siłą rzeczy wymagało walki z własnymi słabościami. Może podjął złą decyzję? Może trzeba było zacisnąć zęby i zejść na dół wraz z Yaxley? Wypuścił głośno powietrze z ust, przerzucając różdżkę z jednej dłoni do drugiej. Czyżby to był jeden z tych dni, gdy podejmował nieodpowiednie decyzje?

[+]Spoiler
Chociaż potwór poruszył się na twoich oczach, tak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że po prostu przewracał się na drugi bok. Kto wie, może akurat śnił o kolejnej napaści na pola w okolicy miasteczka? W każdym razie miałaś spore szczęście — błotoryj dalej pozostawał w błogiej nieświadomości co do twojej obecności w jego leżu. Tak długo, jak dalej będziesz cicho, możesz poruszać się swobodnie po podziemnej komnacie. Czy było tu jednak cokolwiek wartego zbadania? Resztki warzyw i owoców, zwłoki drobnych stworzeń pokroju myszek...

Jeśli nie zamierzałaś pisać artykułu do gazety na temat diety błotoryj w regionie, to raczej nie zda ci się to nazbyt wiele. Na dobrą sprawę miałaś trzy opcje: zaatakować z ukrycia i wykorzystać element zaskoczenia, wycofać się i modlić o to, że Erik jednak dołączy do ciebie pod ziemią lub... spróbować czegoś zupełnie innego. Zapoznałaś się z leżem, wiedziałaś już, co spowodowała mini-katastrofę w okolicy, więc mogłabyś spróbować zastawić pułapkę na zwierza na powierzchni... Wykurzyć go i załatwić sprawę na znanym tobie i twemu towarzyszowi terytorium. Chyba że pod tą burzą jasnych włosów zaczął kiełkować jakiś inny pomysł? Decyzja należy do ciebie.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (6964), Geraldine Greengrass-Yaxley (5252)




Wiadomości w tym wątku
[07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 15.12.2023, 20:01
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.12.2023, 20:42
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 18.12.2023, 20:45
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.12.2023, 13:30
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 20.12.2023, 22:18
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.12.2023, 00:03
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 21.12.2023, 18:18
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.01.2024, 22:21
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 03.01.2024, 01:51
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.01.2024, 18:29
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 16.01.2024, 00:22
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.01.2024, 23:34
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 21.01.2024, 22:09
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.01.2024, 09:57
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 30.01.2024, 00:42
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 31.01.2024, 00:10
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 01.02.2024, 01:54
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.02.2024, 22:58
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 03.02.2024, 02:01
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.02.2024, 15:13
RE: [07/08/1972] Co się kryje w błocie i resztkach warzyw? || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 03.02.2024, 16:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa