16.01.2024, 12:03 ✶
25.07.1972, New Forest
Droga Olivio,
nie chciałem sprawić ci zawodu ani przykrości, ale je sprawiłem. Zraniłem Cię, chociaż chciałem dać ci radość i oderwanie od codzienności. Nie ma usprawiedliwienia dla człowieka za złamanie czyjegoś serca. Nie masz mnie za co przepraszać. Nie przeprasza się za prawdę. To raczej ja jestem winien Ci przeprosiny, a i tak to słowo to za mało. Również za to, że zostałaś narażona na spotkanie z moją matką. Twój list jest jak miód na spękane usta. Nie jestem pewien, czy zasługuję na takie słowa.
Spotkanie z Tobą będzie dla mnie czystą przyjemnością, jeśli tylko znajdziesz czas.
Z najlepszymi życzeniami,
Laurent Prewett