W tym momencie dla Leona była najważniejsza Olivia, która potrzebowała ogromu wsparcia z jego strony. Zamierzał to zapewnić swojej przyjaciółce. Nie miał podstaw aby twierdzić to, że popsuła mu obchodzenie Lithy. Bawił się naprawdę świetnie w jej towarzystwie i niczego nie żałował. Przyjaciele powinni się wspierać - wiedział, że mógł liczyć na to samo ze strony Olivii. Jeśli ona potrzebowała się wypłakać w jego objęciach to przecież nie powie jej aby wzięła się w garść i przestała ryczeć. Nie jest takim typem mężczyzny. Olivia podobała mu się jako dziewczyna, więc nie chodziło tylko o przyjaźń. Pozwoli aby sprawy toczyły się swoim własnym tempem. O ile były na to jakiekolwiek szanse, aby wykroczyli poza przyjaźń.
Siedząc na kanapie obok swojej przyjaciółki, nie zamierzał naciskać jej na jakiejkolwiek zwierzenia. Co jakiś czas na nią spoglądał, co nie było bezpodstawne w obecnej sytuacji. Przy nim nie musiała się poprawiać. Mogła zrobić to dopiero przed wyjściem, niezależnie od kiedy to będzie. Będzie starał się wypuścić ją dopiero, gdy będzie mieć pewność co do jej stanu. Posiadanie takiej właśnie pewności wiązało się z posiadaniem spokoju ducha. Zależało mu na Olivii i chciał dla niej jak najlepiej.
— Proszę. — Odpowiedział spokojnie, uśmiechając się do niej w delikatny, pokrzepiający sposób. Czy faktycznie coś jeszcze mógł dla niej zrobić? A może jego sama obecność wystarczy do tego, aby pomóc Olivii? Zwłaszcza, jeśli chciałaby mu się zwierzyć ze wszystkiego, co doprowadziło do tamtej sytuacji. Jemu udało się odkryć jej intencje, prawdopodobny przyczynowo-skutkowy ciąg zdarzeń i podjął próbę zapobiegnięcia tym wszystkim zdarzeniom. Czasem przyszłość dawało się naginać.
— Nie masz za co przepraszać. Bawiłem się doskonale w twoim towarzystwie. Teraz najważniejsze jest, abyś poczuła się lepiej. — Zapewnił swoją przyjaciółkę, samemu sięgając po filiżankę z posłodzoną już herbatą miętowo-lukrecjową i upił jej pierwszy łyk. Po wypiciu całej zamierzał spróbować zinterpretować ułożony z fusów symbol. Olivii zdecydowanie wystarczy wróżb na dzień dzisiejszy i dlatego nie spojrzy do należącej do niej filiżanki.