• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent

[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#8
18.01.2024, 16:12  ✶  

- Pracujemy razem. Staram się poznać moich współpracowników, jakby nie było, jestem lekarzem, mam kontakt ze wszystkimi. A niewiele ludzi docenia porządną czarną kawę, większość zadowala się byle czym zalanym mlekiem i zasypanym cukrem – narzekała, ale jakoś bardzo jej to nie wadziło, nie utrudniało jej to w końcu życia. - Z Pandorą szybko złapałam nić porozumienia. Ale tak samo było z Jamilem – zastanowiła się z zamyśleniem patrząc nie na Laurenta a w szafkę, zbierała myśli. - Jamil to mój przyjaciel ze szkoły. Tak jak ja z mieszanej rodziny, jego ojciec to Egipcjanin, a matka pochodzi z Anglii – wytłumaczyła szybko, połapawszy się, że Laurent pewnie nie wie kim jest Jamil Anwar, kolejna osoba z ekipy archeologów. - Wiesz, łatwo nam było z Pandorą zacząć rozmowę od mieszanych rodzinnych korzeni, i jakoś samo później poszło – ale musiała przyznać, że Laurent nie był zbyt do Pandory podobny. Nie sądziła, że ma coś wspólnego z Turcją. Zakładała więc, że musiał być bardziej podobny do ich ojca – nie spodziewała się, że prawda jest… połowiczna. Ale nie było to nic, co należało komentować na głos. - Noo tak zakładałam. Dlatego trochę się zdziwiłam – nie spodziewała się po prostu, że zacznie pracować z akurat jego siostrą.

- To nie do końca tak. Siostra mojego dziadka uczy w Hogwarcie i nie ma swoich dzieci, tutaj jest więc sprawa zamknięta. Brat dziadka ma swoją rodzinę i czasami wpadają, ale w większości mają swoje zajęcia. Za to przynajmniej mamy z tamtej strony kilkoro magi… ech. Jak po angielsku się nazywa czarodziej, który jest jak lekarz od zwierząt? – Ginny przekrzywiła trochę głowę, rzadko miała takie zawieszenia, ale jednak się zdarzało, kiedy myliły jej się słowa w dwóch różnych językach. - W każdym razie dziadkowie mają pomoc i pracowników, ale sam wiesz jak to jest… A jak nic się nie zmieni, to kiedyś ma to przypaść mnie – bo była najstarsza w tej linii bezpośredniej rodziny. Niewiele się to różniło od rodów czystej krwi. Tak czy siak nie dało się ukryć, że Ginny była ekspertem od ludzi, nie od zwierząt, chociaż robiła co mogła. I naprawdę się starała, by być w stanie pomóc chociaż minimalnie. Była z dalekiej rodziny i jednocześnie była z tej najbliższej.

- Za dużo zbyt mocnej kawy może pogorszyć sprawę, jeśli ma się jakiś stresujący czas, albo dzień – dodała z łagodnym uśmiechem. Rozumiała uzależnienie od kofeiny, natomiast może jeśli Laurent miał tak gorący okres… może powinien pić je mniej. I jeść lepiej. To może tym lepiej że trafił pod te drzwi, bo go przecież głodnego i w złej kondycji nie wypuści. - Tak? To tym lepiej. Może się później złapiesz nawet na świeży chleb, babcia robi fantastyczny, ale teraz… ja zrobię co innego – i miała nadzieję, że będzie mu szakszuka w jej wykonaniu smakowała, bo to nie był typowy smak i śniadanie, jakie jadało się w Anglii. Chociaż pomidory, jajka, przyprawy – co mogło pójść nie tak? A chleb był w trakcie pieczenia – i pachniało bosko.

- Wiara ma. Niewiara nie ma absolutnie żadnej – bo Guinevere nie mówiła o wierze, a jej braku. - Wiara może dodać skrzydeł, za to niewiara nie sprawi, że coś przestanie działać tylko dlatego, że w to nie wierzymy – ale chyba częściowo Laurent zrozumiał, co chciała mu powiedzieć i przekazać. Być może wymagało to czasu, by oswoić się ze słowami, jakie powiedziała, zanim to sobie przepracuje i stwierdzi, że jest w tym więcej, niż się wydaje z początku. Tak czy siak była to raczej kojąca myśl, ta o wierze czy jej braku. Zaś czy Ginny była wierząca… była. Ale nie wierzyła w ludzkiego Boga i Diabła. Tak jak większość czarodziejów została wychowana w wierze w Matkę, ale też przez wpływ swojej pracy i zainteresowań po trochę wierzyła, że jest coś więcej prócz Matki.

- W wierzeniach starożytnych Egipcjan, Horus był bogiem nieba. Był czczony pod postacią sokoła, albo człowieka z głową sokoła. Jeśli spytasz mnie, to ja uważam, że Egipcjanie mieli sporą styczność z animagami i kojarzyli to z boskością. Ogólnie kiedyś inaczej traktowano czarodziejów – Laurent zagrał kartą-pułapką, bo teraz Ginevra mogła zrobić mały wykład z historii oraz historii magii. - Natomiast co do Horusa i Oka Horusa… Jest taki symbol nazywany Okiem Horusa, który oznaczał powracanie do zdrowia, odrodzenie, ochronę, a obecnie jest używany na szczęście – kobieta machnęła różdżka w powietrzu kilka razy, by wyrysować widoczny przez chwilę znak. - Oczami Horusa były słońce i księżyc. Prawe było słońcem, lewe księżycem. Prawe oznaczało przyszłość i aktywność, ruch, za to lewe pasywność i przeszłość. Razem dawały możliwość spojrzenia na dzień i noc jednocześnie, wszechwiedzę. Dlatego zdolność jasnowidzenia, aurowidzenia i widmowidzenia nazywa się Okiem Horusa. Od starożytnego bóstwa – bóstwa, które w niektórych kręgach nadal było czczone. Tak czy siak to było też jasne nawiązanie do słońca i księżyca, to co działo się w Dolinie Godryka w maju i czego sami doświadczyli – było trochę przecięciem wszystkiego, i znowu słońce i księżyc. Dlatego Ginny była tym tak zainteresowana. Plus kierunek ten wskazywał również dlaczego Uagadou było najstarszą czarodziejską szkołą – najwyraźniej w Afryce magowie szybciej zebrali się w społeczność. Może ze względu na to, jak dobrze byli tam traktowani?

Nie trwało długo, a talerze same podfrunęły na zajęte przy stole miejsca, a patelnia zawisła w powietrzu, by drewniana łyżka sama zaczęła nakładać na talerze jajka zapieczone w rozgniecionych pomidorach, z których zrobił się swojego rodzaju sos.

- Smacznego – życzyła Laurentowi i sobie samej, nim zasiadła do stołu. Oczami wyobraźni próbowała sobie wyprojektować wielkość tego rezerwatu. - Wiem, że kiedyś mi o tym opowiadałeś, ale trudno mi sobie wyobrazić skalę. Radzisz sobie? Nie przepracowujesz się? – wyglądał na tak oderwanego, zmęczonego, zagubionego może nawet… dlatego zaczęła się zastanawiać czy to przez pracę? Czy może coś innego? - No to idealnie – to tym bardziej dobrze, że okazało się, że nic jeszcze dzisiaj nie jadł i że w ogóle go o to zapytała. - Jeżeli chcesz wróżbę, to mogę ci powróżyć z fusów kawy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (18323), Laurent Prewett (16327)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.01.2024, 00:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 12.01.2024, 11:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.01.2024, 21:54
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 21:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 16.01.2024, 20:55
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.01.2024, 12:44
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2024, 16:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 22.01.2024, 01:49
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 01:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.01.2024, 15:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.01.2024, 22:57
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 29.01.2024, 01:07
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 16:39
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 30.01.2024, 23:24
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.02.2024, 01:42
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.02.2024, 19:36
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 23:46
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 04:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 15:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 08.02.2024, 01:25
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 20:27
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 17:28
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 11.02.2024, 13:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2024, 15:43
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.02.2024, 22:59
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 19:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 14.02.2024, 23:58
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 20:19
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 23:16
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 24.02.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 13:53
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.02.2024, 21:35
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2024, 20:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa