18.01.2024, 16:19 ✶
- Zdaje sobie z tego sprawę, że jesteśmy na ich celownik - zgodził się, bo tego Świdom był już zanim się pojawił. W sumie to był głównym powód dlaczego wpadł do domu jak kot któremu pali się ogon. Odetchnął głęboko, żeby zebrać myśli i uśmiechnął się do siostry.
- Nie, znając ciebie to próbowałabyś się ich częstować słodyczami, aż by zapadli w śpiączkę od nadmiaru cukru - zażartował jeszcze zanim spoważniał i pokiwał głową na znak, że rozumie. Jednak fakt tego czy występowała przeciw nim czynnie czy biernie to wszystko nie miało znaczenia jeśli wyda się jej przynależność. Nie ma co się jednak martwić na przyszłość, trzeba rozważyć różne opcje, przedsięwziąć odpowiednie środki bezpieczeństwa ale nie zamartwiać się bezustannie.
- Nie wiem co zamierzam - odpowiedział szczerze, nie zamierzał jej kłamać, zresztą nigdy przecież nie potrafił kłamać Norze. - Wiem tylko, że nie będę stał z boku jeśli inni będą potrzebować pomocy, czy to pomagając im walczyć czy podczas ucieczki w bezpieczne miejsce. Możesz być pewna, że nie zamierzam pierwszy wyskakiwać przed szereg i polować na mrocznych czarodziejów - zapewnił ją jeszcze chcąc nieco załagodzić swoją wypowiedź. Ale też nie mijał się z prawdą, nie zamierzał polować na popleczników mrocznego czarnoksiężnika niczym kot na myszy, nie sądził aby to było najlepsze rozwiązanie.
- Nie, znając ciebie to próbowałabyś się ich częstować słodyczami, aż by zapadli w śpiączkę od nadmiaru cukru - zażartował jeszcze zanim spoważniał i pokiwał głową na znak, że rozumie. Jednak fakt tego czy występowała przeciw nim czynnie czy biernie to wszystko nie miało znaczenia jeśli wyda się jej przynależność. Nie ma co się jednak martwić na przyszłość, trzeba rozważyć różne opcje, przedsięwziąć odpowiednie środki bezpieczeństwa ale nie zamartwiać się bezustannie.
- Nie wiem co zamierzam - odpowiedział szczerze, nie zamierzał jej kłamać, zresztą nigdy przecież nie potrafił kłamać Norze. - Wiem tylko, że nie będę stał z boku jeśli inni będą potrzebować pomocy, czy to pomagając im walczyć czy podczas ucieczki w bezpieczne miejsce. Możesz być pewna, że nie zamierzam pierwszy wyskakiwać przed szereg i polować na mrocznych czarodziejów - zapewnił ją jeszcze chcąc nieco załagodzić swoją wypowiedź. Ale też nie mijał się z prawdą, nie zamierzał polować na popleczników mrocznego czarnoksiężnika niczym kot na myszy, nie sądził aby to było najlepsze rozwiązanie.