— Byłoby. Zakupienie odpowiedniej klatki naprawdę nie stanowiłoby dla mnie problemu. Dormitoria są całkiem przestronne. Z tym, że nie wiem na kogo trafię w szkole to akurat prawda. Hałasu nie uniknie się podczas przebywania w szkole. Przynajmniej mieliby czyste uszy. — Słuchający uważnie hodowcy Leon dokładnie analizował jego słowa i stawał się coraz bardziej rozdarty. Bardzo chciał mieć takie zwierzątko, zwłaszcza niewymagające od niego włożenia dużego wysiłku w odpowiednią opiekę nad nim i byłby w stanie zapewnić mu podstawowe warunki. Jednak nie miał wpływu na innych uczniów oraz na panujący w zamku gwar. Znał kilku uczniów, którym nie zaszkodziłoby porządne czyszczenie uszu. Oczywiście... tego im nie powie wprost, nie jest takim typem człowieka i też nie chciałby aby skrzywdzili nawet przypadkiem pufka. Starał się myśleć, że żaden z Krukonów nie byłby zdolny do świadomego skrzywdzenia jakiekolwiek zwierzęcia.
— Ja... najpewniej to nie był dobry pomysł. Czasem to doprowadza mnie do szału. — Zaczął swoją wypowiedź, jednak zawahał i urwał w pół zdania spoglądając na domagającego się jego uwagi i pieszczot pufka, którego najchętniej zabrałby ze sobą. Leon zdawał się uchodzić za prawdziwą oazę spokoju, ale to nie była do końca prawda. Niektórzy byli w stanie wytrącić go z równowagi. W pokoju wspólnym Ravenclawu nawet jemu trudno było zebrać myśli. Wbrew pozorom tam rzadko panował spokój i cisza. — Jak najbardziej istnieje. — Leonowi najlepiej odrabiało się prace domowe w bibliotece albo w czasie, kiedy pokój wspólny zaczynał się wyludniać. Gdyby nie to, że musiał wstawać rano to mógłby posiedzieć po nocach nad pracami domowymi.
— Sowa mogłaby pomylić pufka z myszą, zdaję sobie z tego sprawę. — Westchnął ciężko, samemu to dobrze rozumiejąc. Sam przecież miał sowę i ona czasem potrafiła przylecieć z jakimś gryzoniem w dziobie.
— Ja chyba zapytałem już o wszystko. A ty masz jakieś pytania? W takim razie nie powinniśmy panu zabierać więcej czasu. — Spoglądał na opiekuna tych magicznych stworzeń, to na swoją przyjaciółkę. Wypadałoby oddać tego pufka hodowcy, skoro jednak nie było rozsądne zakupienie takiego zwierzaka. Przynajmniej w tym czasie. Będzie musiał poczekać.