• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence

[28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#7
20.01.2024, 03:20  ✶  
Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie zdecydowanie nie była w dobrych rękach, a już zwłaszcza w kwestiach dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa uczniów. Cameron osobiście nie miał żadnych problemów z dyrektorem Dumbledorem czy opiekunami domów; zdarzały mu się różne wybryki przez wieczne towarzyszenie Heather i Charliemu, jednak wiedział, że w znacznej większości przypadków byli sami sobie winni. Ale zarządzanie Skrzydłem Szpitalnym? Z tą upiorną pigułą? To była totalna porażka. Miał z nią na pieńku już od pierwszych lat nauki w Hogwarcie i tam, gdzie inni uczniowie widzieli dobrotliwą czarownicę, on widział wiedźmę, która nie tylko miała problemy z przyjmowaniem konstruktywnej krytyki, ale też lubiła podporządkowywać sobie młodych uczniów. Po prostu nie był w stanie zdzierżyć tej kobiety.

Poza tym szkolna uzdrowicielka miała jego zdaniem duże problemy z autorytetem. Przede wszystkim udawała, że jakiś miała. W przeciwieństwie do takiej Bulstrode, która wręcz nim kipiała i zostawiała po sobie widoczny ślad, gdzie tylko by nie poszła. Atmosfera grozy towarzysząca dyskusji z nią potrafiła się utrzymać zaskakująco długo pomimo intensywnego wietrzenia szpitalnych sal lub właśnie czyszczenia korytarza. Czy Lupin widział własne braki? Oczywiście! Zdawał sobie sprawę z tego, że nie jest idealny i odbiega od typowego profilu młodego medyka. Leczenie było jednak jego jedynym talentem. Nigdy nie planował zostania medykiem polowym, gdzie czaiło się dwa razy więcej niespodzianek niż w sterylnych salach magicznych klinik. Poza tym gdzieś tam głęboko wierzył, że odziedziczył po rodzinie jakiś tam talent, który sprawi, że utrzyma się w tym kompetytywnym środowisku. Może obecność takich jak on je zmieni, ulepszy?

— A-ha... O-oczywiście — wymamrotał, gdy został dosyć dosadnie uciszony przez swoją nauczycielkę.

Znalazł swego rodzaju pocieszenie w tym, że nie tylko on był poruszony widokiem klona Bulstrode. Zgodnie z instrukcjami odsunął się na bok i pozwolił kobiecie zająć się sprawą. "Ta druga" przekrzywiła głowę, uważnie analizując osobę, na której była wzorowana. Zanim zdołała wykonać jednak jakikolwiek ruch, Florence posłała w jej kierunku zaklęcia. Cameron wybałuszył oczy, gdy rozpoznał formułkę z zajęć Obrony Przed Czarną Magią. A więc to był... zwykły bogin? Momentalnie się zaczerwienił, zdając sobie sprawę, że jego lęki zostały wprost obnażone przed osobą, której... Cóż, bezpośrednio dotyczyły. Zabawa się jednak nie skończyła, bo o to leżało przed nimi martwe ciało faceta w średnim wieku.

Usta Lupina ułożyły się w literę ''o''. Z tego, co pamiętał, zaklęcie Riddikulus miało zmienić bogina w coś zabawnego, prześmiewczego. Chyba jednak ma trochę skrzywione te swoje poczucie humoru, pomyślał tępo, nie wiedząc, czy powinien jeszcze bardziej pokraśnieć, czy zacząć blednąć. Gdyby był metamorfomagiem, to pewnie wyglądałby obecnie jak klaun z cyrku Bellów. Na samą myśl o tym, w głowie Camerona rozbrzmiała cyrkowa muzyczka, jaką można było usłyszeć podczas tego typu pokazów. Po chwili bogin zamienił się w chmarę barwnych motylków.

— Nie wiem, w co wierzę — burknął pod nosem, częściowo składając ręce na piersi. Po chwili zmienił jednak ich ustawienie, aby swobodnie zwisały wzdłuż ciała. W przeciwnym razie wyglądałby jak obrażony trzynastolatek, który nie dostał przepustki do Hogsmeade, a nie stażysta w Munga. — P-powiedzmy, że szkolenia z doraźnej p-pomocy medycznej b-były dosyć wymagające.

Przeniósł wzrok z ramienia uzdrowicielki na jej twarz, starając się przemóc, aby utrzymać z nią kontakt wzrokowy. Zamiast tego jego spojrzenie miotało się na wszystkie strony, nie potrafiąc skupić się na jednym punkcie. Wypuścił powoli powietrze z płuc. Już i tak się przed nią ośmieszył, co jeszcze gorszego mogło się stać? W ciągu paru minut pokazał, jak łatwo można go oszukać (czyszczenie kotytarzy), zasugerował, że Florence byłaby zdolna do morderstwa i jeszcze przez bogina odsłonił przed nią swoje lęki. Gorzej już chyba być nie mogło. Chyba że przybiegłaby tu Tessa, aby donieść, że ktoś znowu źle oznaczył buteleczki na mikstury.

— Ekmh — odchrząknął, biorąc głęboki oddech. Przygryzł dolną wargę, zmuszając się do tego, aby unieść minimalnie kąciki ust. W teorii miało mu to nadać niewinności, w praktyce sprawiło, że wyglądał, jakby nabroił. — J-ja aż tak się P-pani nie b-boję, p-pani B-bulstrode. — Starał się brzmieć hardo, jednak wada wymowy wcale tego nie ułatwiała. — P-po prostu... S-stres... P-prawda?

Zaśmiał się nerwowo, pocierając jedną spoconą dłoń o drugą, jakby właśnie mył ręce. A może metaforycznie zmywał z siebie wstyd po tej żenującej wpadce?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2746), Florence Bulstrode (1901)




Wiadomości w tym wątku
[28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Cameron Lupin - 04.01.2024, 00:20
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Florence Bulstrode - 04.01.2024, 12:01
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Cameron Lupin - 07.01.2024, 23:24
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Florence Bulstrode - 08.01.2024, 17:25
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Cameron Lupin - 13.01.2024, 22:31
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Florence Bulstrode - 14.01.2024, 11:18
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Cameron Lupin - 20.01.2024, 03:20
RE: [28/06/1972] Każdy ma jakiegoś bogina w szafie || Cameron & Florence - przez Florence Bulstrode - 20.01.2024, 14:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa