21.01.2024, 00:15 ✶
Londyn, czerwiec 1972
Rosie,
Nie wiem co brałaś ale stwierdzam, że musi trzymać Cię porządnie.
Po pierwsze jakie gobliniarstwo? Nie potrzebuje żadnego specjalisty od goblinów, bo nie mam z nimi nic wspólnego i gwarantuje Ci, że Francis nie pozwoliłby aby jakakolwiek niskorosła poczwara zadomowiła się w Głębinie.
Po drugie - to że trochę jebie mi w lokalu, nie znaczy, że to od razu problem z jakąś wilgocią. Nie dopuszczam nawet takiej możliwości, wszak na remont poszło krocie i naprawdę robili go fachowcy.
Jedyna wilgoć, która przychodzi mi do głowy to łzy mojego przyjaciela, który musi prędzej czy później dostać kosza od swojej "wielkiej miłości". Zdradzę Ci sekret - nie jest to wielka miłość, a Atreusa po prostu już do reszty pojebało w tym Ministerstwie. No bo kto to widział zakochiwać się w kimś, kto jest Twoim wrogiem? A jeżeli nim nie jest to na pewno jest do niego nastawiona negatywnie (jestem tego pewien w 100 procentach).
Odnosząc się jednak do tej Twojej świeczki - wezmę sobie trudniejsze krzyżówki na nocną zmianę. W końcu nie tylko raportami człowiek żyje.
Pozdrawiam,
Stanley
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972