Kiedy kupował wina w Grecji, pomagał mu jeden z lokalnych magiarcheologów. Ioannis początkowo był bardzo negatywnie nastawiony do zagranicznych badaczy, zwłaszcza że Imperium Brytyjskie ukradło bardzo dużo artefaktów należących do innych kultur, ale po dwóch miesiącach nawiązali z nim nic porozumienia i zaczątki koleżeństwa. To on zresztą zapoznał Morpheusa ze swoją kuzynką, co do której czarodziej miał dużo różnych teorii, a z którą relacja należała głównie do fizycznych. Był wieszczem, nie trupem. Carissa pokazała mu za to najlepsze temperatury picia wina i od teraz preferował je w temperaturze pokojowej, więc zamierzał poczekać, aż dojdzie do siebie w kieliszku, a zamiast tego wziął do rąk filiżankę z herbatą.
— Świat jest mały — uznał, kręcąc głową nad naczyniem, wdychając przyjemne opary połączonych woni gładkiej, aksamitnej laktozowej słodyczy oraz aromatycznej, cytrusowej bergamotki i w końcu ciężkiej herbaty. — Znam Norę odkąd była taka... — pokazał dłonią wysokość mniej więcej metra z groszem w powietrzu obok siebie. — Moi bratankowie są rodzicami chrzestnymi Mabel. Jeśli będziesz pracować ciężko i nie będziesz miał krzywej miny, wszystko będzie dobrze.
W dni jak te, kiedy sen przychodził tylko jako krótkie drzemki, kiedy świat okrywa się tragedią i chaosem emocji, zerkanie w to co nadejdzie stanowiło przekleństwo. Pomimo nauki i kontrolowania swojego daru tak wiele lat, to bogowie uwielbiali dręczyć swoje ulubione dzieci, a Apollo był szczególnie okrutnym w swoich decyzjach. I na chwilę, na moment, rozmył się jego wzrok, tak zwykle skupiony na rozmówcy.
Sukces!
Pytanie o kadzidło wywołało przebłyski przyszłości. Zobaczył przed oczami rozgałęzienia przyszłości i falę zapachów, widział jak Neil kontempluje zapach słodyczy, jakie przyniósł, zobaczył następne piętnaście minut opowieści o tym, co nadejdzie, plątaninę wyborów, każda dawała inne efekty.
— Piątkę. Miętę. Olejek na skronie też się przyda, skoro już proponujesz. — Neil jeszcze tego nie zrobił, ale wieszcz wiedział, że zamierza, a skoro dla niego to pytanie już padło, mógł na nie przedwcześnie odpowiedzieć. Czasami zarzucano mu, że umie czytać w myślach, gdy tak na prawdę znał intencje drugiej osoby, słyszał wypowiadane zdania, zanim rzeczywiście padły.