• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard

[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#16
22.01.2024, 02:13  ✶  

Prawda. Gdyby znali się wcześniej i dłużej, dzisiejsza rozmowa nie byłaby taka trudna? Okrężna. Mogliby normalnie nazywać rzeczy po imieniu. Tutaj wyglądało tak, jakby jeden badał drugiego. Jak wiele może powiedzieć. Niczym gra, który pierwszy powie wprost, że wie o co konkretnie chodzi. Richard mógł sprawdzać Stanleya, czy się wprost wygada, bo są rodziną. Dzielnie jednak odpowiadał na pytania "bezpiecznie" jak i wyjaśniał kilka rzeczy. Dla Richarda, zbyt wiele faktów mu znanych i nowych, łączyło się do jednego wspólnego mianownika. Szczególnie ostatnie wyjaśnienie Stanleya. Czym Robert podpadł tym, że jego bezpieczeństwo może być zagrożone?

Nieobecnością na Beltame. Nawet jeżeli Borgin nie powiedział wprost, jasne było o co chodzi. O nagłe zniknięcie. Jakby to im przeszkadzało. Teatralna scena? Czyżby chłopak nawiązywał do kary jego brata? Czy czegoś innego? Richard przez moment milczał. Ale nie wyglądał już na zadowolonego tym co usłyszał.

Kropki połączył. Być może już wcześniej. Te słowa były już konkretnymi, potwierdzającymi informacjami, o jakich Richard wiedział. I dowodem na to, że i Stanley był widocznie w temacie, dosłownie. Młody Brygadzista przekazał mu nawet więcej informacji, niż Richard by przypuszczał. Czy powinien zaryzykować i ujawnić mu, że wie o ich organizacji?

Przez moment milczał. Choć na zaskoczonego nie wyglądał. Co najwyżej niezadowolonego z takiego obrotu sprawy, że jedna ważna nieobecność jego brata na Beltame, mogła kosztować go życie. Richard o tym wiedział.

- Śmierciożercy.
Odparł z przekonaniem. To jedno słowo, które bez problemu wypowiedział. Jakby o nich nieco już wiedział. Obawiał się tylko potwierdzenia tego, że to może być kolejna prawda po tym, co usłyszał kilka dni wcześniej. Kropki połączył już wcześniej.
- Twoje słowa brzmią tak, jakbyś tam był. Albo miał zaufanego, dobrego informatora z ich kręgu.
Zaznaczył. Nie mając pewności, która z tych wersji mogła być prawdą. Stanley wypowiedział się tak, jak to wydarzenie miało miejsce, o którym wiedział Richard. Nie tak w szczegółach dokładnie, ale że miało miejsce. Palcami obracał sobie obrączkę, jaką miał na prawym serdecznym palcu. Oznaka, że był wdowcem. Ale też takie czynności, pomagały mu od czasu do czasu w myśleniu. Zajmowania czymś dłonie, palce, skoro krzyżował je nadal na klatce piersiowej. W jego przypadku, sytuacja z obrączkami była problematyczna na oba kraje, które ich noszenie miały inne znaczenia na każdej z dłoni, przez co musiał ją przekładać, gdziekolwiek był. Czy to w Norwegii, czy w Anglii. Udzielając odpowiedzi i stwierdzenia, wpatrywał się w młodego czarodzieja.

Przy czym, Mulciber doceniał fakt, że Borgin ostrzegł go w kolejnych słowach, aby na siebie uważał. Robił to, ale niestety, to nie było proste, kiedy dzielisz ten sam wygląd ze swoim bratem. Cokolwiek robił lub nie zrobił Robert, ciągnęło ze sobą Richarda. Jak ostatnio po powrocie z Francji, kiedy starszy bliźniak udał się po swoją karę, młodszy musiał pozostać w domu i nie pokazywać się, do jego powrotu. Dla bezpieczeństwa swojego zapewniając je także córce brata.

Przez lata działań Roberta dla Śmierciożerców, nie trudno można było ich pomylić, gdyby Richard mieszkałby w Londynie. Nieliczne szczegóły ich teraz wyróżniały, które tylko bystre oko byłoby wstanie je dostrzec.

- Do czasu. Decydując się na powrót tutaj, muszę z czegoś zrezygnować. Jeżeli mam zapewnić bezpieczeństwo bratu.
Odparł w odpowiedzi nawiązując do wspomnienia o funkcjonariuszu. Bycie aurorem było jego tarczą. Zabezpieczeniem. Miał wtedy kontrolę nad wszystkim. Oficjalnie był czysty. Nieoficjalnie, miał na swoim koncie kilka trupów. Prawo, prawem. Każde jednak posiadało luki, które można było bezpiecznie obejść. Dzięki pracy w Biurze aurorów, mógł poznać prawo działające od środka i dobrze wykorzystywać na swoje korzyści.

Decydując się na odejście z Norweskiego Ministerstwa Magii, będzie musiał być bardziej ostrożny w swoich działaniach. O swojej przeprowadzce, wspomniał już w ich rozmowie, jaka miała miejsce w Brytyjskim Ministerstwie. Powód, dla którego Richard zdecydował się na taki ruch, powinien być już znany Stanleyowi. W końcu chodziło o bezpieczeństwo Roberta. Rodzina była ważniejsza niż własna wymarzona kariera. Tym przecież obaj się kierowali.

- Czy ze względu na obecną sytuację Roberta, zechciałbyś ze mną współpracować? Na zasadzie przekazywania informacji, abym wiedział jak działać i mu pomóc. W miarę możliwości, bez okrężnej drogi, jeżeli sytuacja na to pozwala.
Zapytał. Chcąc mieć zapewnienie w słowach Stanleya, nie tylko biorąc za pewniak to, co już wcześniej mu przekazał. Nie mówił też o zaufaniu, gdyż w tych czasach ciężko o wiarygodność znaczenia tego słowa, nawet w rodzinie. Dopiero co się poznali, spotkali i lepiej zacząć badać i budować relację rodzinną przez współpracę. Od czegoś muszą zacząć, jeżeli wspólnie chcąc pomóc Robertowi i to jasno przedstawiał Stanley. Że chce pomóc ojcu. Po to było to spotkanie.
Zapytał też o możliwość nazywania "rzeczy po imieniu", bez krążenia w temacie na około, aby zaoszczędzić im czasu. A widział, że Stanleyowi zaczynało robić to problem. I tak zyskał szacunek u swojego wuja, który docenił starania. Chłopak nie wygadał się wprost o Śmierciożercach. Richard w swoich słowach chciał dać też do zrozumienia, że jest wtajemniczony w ostatnie wydarzenia i sprawę swojego brata. Poważnie podchodził do zaistniałego problemu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (6711), Stanley Andrew Borgin (5633)




Wiadomości w tym wątku
[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 27.12.2023, 23:44
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 28.12.2023, 01:07
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 29.12.2023, 01:04
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 29.12.2023, 02:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 30.12.2023, 21:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 31.12.2023, 00:13
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 31.12.2023, 22:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 01.01.2024, 00:29
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 02.01.2024, 02:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 02.01.2024, 22:18
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 04.01.2024, 23:24
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 05.01.2024, 13:17
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 07.01.2024, 23:47
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 08.01.2024, 17:58
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 21.01.2024, 21:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 22.01.2024, 02:13
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 24.01.2024, 22:34
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 25.01.2024, 01:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 29.01.2024, 22:11
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 30.01.2024, 03:01
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 04.02.2024, 22:36
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 05.02.2024, 00:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa