• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom

[19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom
Mistrz Dagur
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Dagur to mężczyzna obdarzony bardzo wysokim wzrostem (3 metry) i masywną budową ciała, przez co wyróżnia się na tle innych ludzi. Islandczyk ma rude, zwykle utrzymanie w nieładzie włosy, gęstą rudą brodę i zielone oczy. Ubiera się w wygodne, często mugolskie ubrania. Bardzo często można go zastać w narzuconym na codzienne ubrania skórzanym fartuchu i rękawicach ze smoczej skóry, wykorzystywanych podczas pracy w kuźni. Przez swój wzrost i budowę ciała może wywoływać mieszane uczucia u spotykanych na swojej drodze osób i może odstawać swoim zachowaniem od mieszkańców Anglii, jednak jest tak naprawdę serdecznym człowiekiem.

Dagur Nordgersim
#5
10.02.2024, 21:00  ✶  

Zdaniem Dagura czworonóg pokroju psa nie stanowiłby dla niego prawdziwego wyzwania nie do pokonania. Przecież to nie był trójgłowy pies, z którym nawet on miałby problem sobie poradzić. Trójgłowe psy były magicznymi stworzeniami dla doświadczonych hodowców i odpowiedzialnych opiekunów. Dagur chciałby mieć tak ogromnego psa o trzech głowach - w jego skromnej opinii tego rodzaju pies wydawał się być odpowiedni dla niego z racji swojego potężnego wzrostu i przewidzianej dla niego funkcji. Taki czworonóg doskonale sprawdziłby się jako dodatkowy obrońca domu i jego mieszkańców. Ten ocalony przez niego kundel również powinien doskonale sprawić się w tej samej roli. Przy odrobinie szczęścia i nakładu pracy mógłby stać się istotnym członkiem rodziny.

Zarówno los zwierząt, jak i ludzi nie był mu obojętny, dlatego nie mógł pozwolić na to aby jakakolwiek krzywda spotkała to zwierzę. Dorosły człowiek mógł zadecydować o swoim losie i wpływać na losy innych, z czego nie zawsze korzystali w dobry sposób. Dorosły człowiek powinien wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Zwierzęta towarzyszące pod tym względem nie były im równe i to do nich, ludzi, należała odpowiedzialność za ich losy. Zamierzał zabrać tego psa ze sobą i zadbać o niego należycie. Zacznie od dania mu porządnego posiłku. Pies nie uniknie profilaktycznej kąpieli w balii, która oczyści jego sierść z tych nielicznych zabrudzeń. Będzie na razie spać w domu albo w kuźni, ale pies powinien posiadać przyzwoitą budę. Brakowało też obroży na jego szyi. Gdyby wiedziony instynktem czworonóg zaatakowałby go to w przeciwieństwie do większości ludzi potrafiłby sobie poradzić z tym odruchem kundla, choć musiałby miarkować swoją siłę aby nie zrobić mu krzywdy.

Dagur postrzegał to jako coś dobrego, że to zwierzę nie zwracało już uwagi na tamten murek, nie szczekało w tamtym kierunku i, co najważniejsze, nie próbowało po raz drugi zakończyć swojego psiego żywota poprzez skoczenie w przepaść. Uśmiechnął się pod nosem, kiedy bezimienny jeszcze pies zaczął węszyć w powietrzu i ostatecznie do niego podszedł, przez co mógł ułożyć potężną dłoń na jego łbie i zacząć go głaskać.

— Proszę pana, jeszcze przed chwilą nie miałem psa. Zamierzam jednak na niego uważać. — Zwrócił się do do mężczyzny, którego wcześniej słyszał kroki. Należało to sprostować w ujęciu czasu przeszłego. Bo od teraz miał psa, na którego zamierzał już uważać. Skinął nieznajomemu głową na powitanie, w sposób pełen szacunku do starszych od siebie osób. Za jakieś piętnaście lat jego pocałowane przez ogień włosy przyprószy siwizna. W przeciwieństwie do niego, zagadujący go przechodzień, wyglądał jak typowy angielski dżentelmen, człowiek starej daty. W jakimś stopniu zaskarbił sobie tym jego szacunek.

— To prawdziwa tragedia, zwłaszcza dla właścicieli tych czworonogów. — Słowa starszego mężczyzny przykuły jego uwagę, również zwracając na moment jego spojrzenie ku, jak się okazywało, tym przeklętym moście. — Ja się mogę nad tym wyłącznie zastanawiać. Może faktycznie ma to związek z duchami i ingerencja egzorcysty to jedyny sposób na powstrzymanie fali samobójczych śmierci psów. Nikt z tym nic nie próbował nic zrobić? — Dagur już teraz wiedział, że tak osobliwy przypadek sprawi, że przez dłuższy czas będzie się nad tym zastanawiać. Tym bardziej ma ku temu powód, skoro uratował tego kundla, do którego wrócił spojrzeniem. Wolał mieć go na oku. Tak na wszelki wypadek, jakby coś mu się odwidziało, znów zadziałało fatum tego mostu czy może faktycznie ta konstrukcja była miejscem bytowania jakiegoś ducha albo poltergeista. Specjalista tego rodzaju powinien przeprowadzić tutaj swoje badania odnośnie ustalenia, czy ten most nie jest przypadkiem nawiedzony. Na miejscu mieszkańców tych okolic, zwłaszcza posiadających psy, starałby się zwrócić z tym do władz. Możliwe, że mieszkańcy tych terenów to zrobili, ale zostali zignorowani i pozostawieni z tym problemem sami sobie.

— Ja również życzę panu miłego dnia. — Dagur również pożegnał skinięciem głowy tego mężczyznę, biorąc sobie do serca to ostrzeżenie. Nie zamierzał go dłużej zatrzymywać, nawet jeśli ten mężczyzna mógłby powiedzieć mu znacznie więcej o tej okolicy. Wydawał się być doskonałym źródłem informacji o tych stronach. Może okazałby się skłonny udzielić ich cudzoziemcowi. W końcu Dagur nie pochodził z Wielkiej Brytanii.

— Potrzebujesz jakiegoś imienia. Ponieważ cię uratowałem na tym moście to może... Birgir. Wydaje mi się, że pasuje do ciebie. — Zwrócił się do tego psa z ciepłym uśmiechem, zdającym się niknąć pod jego gęstą, zmierzwioną brodą. — Na nas też już pora. Musimy wrócić do hotelu. — W tym momencie postanowił wziąć tego kundla na ręce w taki sposób, aby oparł łapy na jego potężnym barku. Jako jego nowy pan będzie znacznie spokojniejszy, jeśli w ten sposób wyniesie swojego zwierzaka z tego przeklętego mostu i zaniesie tak go do hotelu - w końcu nie miał dla niego obroży i smyczy. W jednym z pokoi hotelowych czekała na niego jego żona, aż wróci z porannej przechadzki. To, że stali się posiadaczami psa, raczej będzie oznaczało konieczność przedwczesnego powrotu do domu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1624), Dagur Nordgersim (1724)




Wiadomości w tym wątku
[19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Dagur Nordgersim - 20.05.2023, 00:38
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Bard Beedle - 25.10.2023, 21:02
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Dagur Nordgersim - 06.11.2023, 03:41
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Bard Beedle - 10.11.2023, 00:41
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Dagur Nordgersim - 10.02.2024, 21:00
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Bard Beedle - 27.02.2024, 14:16
RE: [19.04.1972, Overtoun] Most Overtoun – Dagur Nordgersim & Adelard Longbottom - przez Dagur Nordgersim - 17.03.2024, 20:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa