28.01.2024, 19:01 ✶
List z 29 lipca
Sowa, która przyniosła pocztę, nie miała zaadresowanej imiennie koperty. Bo żadnej koperty nie było. Czekała uparcie na dachu przyczepy Edga na niego. Jeśli ktoś się bardzo uparł to pewnie magią mógł pochwycić agresywnego i niechętnego do oddania poczty ptaka, zanim ten rzucił Edgowi niewielki zwitek papieru i odczytać krótką notkę. Ptak na odpowiedź czekać nie chciał.
Sowa, która przyniosła pocztę, nie miała zaadresowanej imiennie koperty. Bo żadnej koperty nie było. Czekała uparcie na dachu przyczepy Edga na niego. Jeśli ktoś się bardzo uparł to pewnie magią mógł pochwycić agresywnego i niechętnego do oddania poczty ptaka, zanim ten rzucił Edgowi niewielki zwitek papieru i odczytać krótką notkę. Ptak na odpowiedź czekać nie chciał.
Dante wrócił.
Lukrecja