• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Marzec 1972 ] – Let it live and die

[ Marzec 1972 ] – Let it live and die
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#16
29.01.2024, 22:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.01.2024, 22:17 przez Astaroth Yaxley.)  
Kurde! Jakaś taka głupia sytuacja z tego wyniknęła, melodramatyczna na tyle, że już miałem jej po dziurki w nosie, a na domiar złego, to raczej nie potrafiłem być chamiszczem z prawdziwego zdarzenia względem Kimi, bo już mi się serce... Czy co tam się krajało u wampirów...? Sumienie? Cóż, już nie mogłem patrzeć na to, że ma załzawione oczęta, a co to by dopiero było, kiedy by wstała i stąd wybiegła zapłakana? Cóż, Ojciec mnie zabije. Matka mnie zabije, a siostra to dobije... może z litości. Głupi byłem i tyle. Miałem to niej zbyt dużą słabość i potem kończyłem jak kończyłem z głupimi akcjami na koncie, w tym z przyjaciółką w postaci worka krwi. Nie podobała mi się ta wizja cholernie, ale dla niej najwyraźniej stała się idealnym wyjściem z naszych beznadziejnych sytuacji, więc nie przytaknąłem, ale jednak przytaknąłem. Ona na pewno już wiedziała po moim wymownym niezadowoleniu, że wygrała tę bitwę. I oby wygrała wszystkie kolejne, bo nie chciałem patrzeć na jej trupa.
Dźgnąłem ją w brzuch za te moje wcześniejsze dźgnięcie w brzuch i poderwałem się nawet ze swojego miejsca by ją przygwoździć swoimi rękoma do podłogi.
- Sama jesteś debilką! Chcesz iść pod wampirzy ząb z własnej nieprzymuszonej woli - zaśmiałem się z niej dla rozładowania atmosfery. - Czy to ładnie takie rzeczy przyrzekać na serducho Bogini Matki, hę? Weźmie i ci spierze dupę, a ja będę na to patrzył.
Nie sądziłem bym w najbliższym czasie opanował głód na tyle, bym nie potrzebował interwencji osób trzecich. Za bardzo mnie to kręciło, kiedy jadłem, więc czekała mnie długa przeprawa poprzez pokusy. Chciałem czuć się żyw, pełen energii, a to zapewniała mi krew, której nie mogłem tak łapczywie chwytać. Z roztropnością, umiarem, elegancją swego rodzaju. Może faktycznie Kim mogłaby mi pomóc, być może bardziej skuteczniej niż Gerard, ale... Da sobie radę. Byłoby fajnie. I fakt faktem, że przechodnie za nic by się nie zgodzili na wyssanie krwi, a za takiego przystojniaka się nie uważałem by każda panna zamierzała rzucać się w moje ramiona, nawet pomimo wampiryzmu, choć zapewne kilka takich by się znalazło. Tak na tym Woodstocku to... I w Hiszpanii też w sumie nie narzekałem na brak powodzenia. Ale byłem wtedy z Kimi, więc wolałem bawić się z nią niż jakimiś przypadkowymi laskami.
- Potem o tym wszystkim pogadamy. Zdaje się, że jesteś znużona. Nie mogę na to patrzeć... To przeze mnie??? - zapytałem ją, wstając i wyciągając rękę w jej kierunku, ale nie po to by pomóc jej wstać, chociaż trochę potemu właściwie. Tylko że od razu pochwyciłem ją w ramiona. Była taką małą lalką, hehe. Już zdążyłem zapomnieć, jaka była niska i drobna w porównaniu ze mną. Szkoda tylko, że ta słodycz zewnętrzna nie łączyła się z jej wnętrzem. Kim nie była słodka, była z charakteru upierdliwym człowiekiem.
- Było mnie zdzielić wcześniej. Jak mam ci ufać, skoro też nie masz umiaru, jak i ja....? - zapytałem ją zaczepnie. Dokuczałem jej bardziej niż się przypierdalałem. Decyzja została podjęta, co nie oznaczało, że nie będę o tym myślał, że nie będę żartował na ten temat w sposób lekki albo mroczny, więc... W sumie było coś w tym uroczego, że mnie zdzieliła pogrzebaczem. Była szkrabem-psychopatą. Aż się zaśmiałem na tę myśl, a jeśli zapytała, to się nawet rozprułem, co sądzę o jej metodach walki z wampiryzmem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (4263), Kim Skamander (3673)




Wiadomości w tym wątku
[ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 19.01.2024, 19:39
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 19.01.2024, 21:39
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 19.01.2024, 21:40
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 19.01.2024, 21:42
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 20.01.2024, 19:55
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 20.01.2024, 21:34
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 21.01.2024, 18:18
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 21.01.2024, 19:59
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 21.01.2024, 21:14
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 21.01.2024, 22:40
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 21.01.2024, 23:33
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 23.01.2024, 23:20
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 28.01.2024, 19:51
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 28.01.2024, 23:33
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 29.01.2024, 20:57
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 29.01.2024, 22:12
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Kim Skamander - 08.02.2024, 14:20
RE: [ Marzec 1972 ] – Let it live and die - przez Astaroth Yaxley - 18.02.2024, 20:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa