30.01.2024, 22:19 ✶
Gdy tylko dostrzegła skinięcie głową, wsunęła dłoń głębiej, już bez wahania. Oczywiście, że wyczuła kolejną bliznę. I ta była dużo bardziej niepokojąca, niż te, które miał na innych częściach ciała. Przez chwilę jej umysł nagle powrócił do rzeczywistości, a myśli zmroziły się w przerażeniu. Nie dlatego, że się go bała czy brzydziła, ale kto mógł być na tyle okrutny, by ranić w takim miejscu? Co tak naprawdę wydarzyło się te kilka miesięcy temu, gdy zginęli rodzice Tristana, na jego oczach? Ale było coś jeszcze. Ruchy Olivii stały się jeszcze delikatniejsze, nie mniej pewne niż przed chwilą, ale dużo ostrożniejsze, bardziej miękkie. Jakby odruchowo chciała go zapewnić, że to co było minęło i już nigdy nie powróci. W odpowiedzi na jego pytający wzrok uśmiechnęła się, a potem ponownie przyciągnęła Tristana do siebie. Smakowała jego usta, rozkoszując się każdym przyspieszonym oddechem. Być może nie było to jej rolą, lecz zamierzała go chronić na wszelkie możliwe sposoby. Chciała pomóc mu zapomnieć o przeszłości i sprawić, by zaczął patrzeć w przyszłość, skąpaną w kolorowych barwach. I może to, co robiła w tej chwili, bo właśnie cofnęła obie ręce i zaczęła ściągać mu spodnie, nie było zbyt poetyckim, romantycznym sposobem na to, by mu przekazać co czuje, ale... Przecież po części też o to chodziło. O to, żeby na chwilę odpłynął gdzieś myślami, gdy spodnie i bielizna zsuwały się z jego ciała, by nie przejmował się tym, jak ona go odbierze. Kochała go takiego, jakim był, nawet jeśli podczas tego zbliżenia na jaw wychodziły kolejne fakty i tajemnice. Kiedyś mu powiedziała, że ma do nich prawo i nadal tak uważała. To, że pozwalał jej na tak wiele w tak krótkim czasie odbierała jako ogromny wyraz zaufania, którego nie planowała nadszarpnąć pytaniami - ani teraz, ani później. Nie chciała, by do tego wracał.
Jednocześnie sama uniosła biodra, dając Tristanowi do zrozumienia, że teraz jego kolej i powinien pozbyć się jej odzieży. Ona również miała tajemnice, chociaż nie tak namacalne, jak on. Jej blizny były na duszy, ciało w żaden sposób ucierpiało, chociaż co do tego nie mogła mieć pewności. Być może jednak było z nią coś nie tak, skoro te kilka lat temu stało się, co się stało. Być może kiedyś zniszczy jego marzenia o rodzinie, ale nie miała pewności, czy jej przypuszczenia są słuszne. Od tamtego felernego dnia nie uważała ani razu przez blisko rok, ale równie dobrze mogło być to szczęście. Ale tak jak nie chciała, by Tristan wracał do przeszłości, tak i ona nie chciała wracać do swojej. Jej dłonie błądziły ostrożnie po nagiej skórze, muskając biodra, zapędzając się w miejsca, które tak wdzięcznie potrafiły reagować na najlżejszy dotyk. Nie mogła powstrzymać cichego westchnięcia: najpierw pierwszego, potem kolejnych. Jej ręce zaczęły być coraz bardziej nachalne, a ruchy dłoni mocniejsze. Wilgotne usta Olivii zeszły z ust Tristana na jego szczękę, potem na szyję. Znaczyła ją pocałunkami, przerywanymi urywanym oddechem. Poczuła, że na powrót odpływa, a jej ciało zaczyna drżeć, domagając się kolejnego dotyku.
Jednocześnie sama uniosła biodra, dając Tristanowi do zrozumienia, że teraz jego kolej i powinien pozbyć się jej odzieży. Ona również miała tajemnice, chociaż nie tak namacalne, jak on. Jej blizny były na duszy, ciało w żaden sposób ucierpiało, chociaż co do tego nie mogła mieć pewności. Być może jednak było z nią coś nie tak, skoro te kilka lat temu stało się, co się stało. Być może kiedyś zniszczy jego marzenia o rodzinie, ale nie miała pewności, czy jej przypuszczenia są słuszne. Od tamtego felernego dnia nie uważała ani razu przez blisko rok, ale równie dobrze mogło być to szczęście. Ale tak jak nie chciała, by Tristan wracał do przeszłości, tak i ona nie chciała wracać do swojej. Jej dłonie błądziły ostrożnie po nagiej skórze, muskając biodra, zapędzając się w miejsca, które tak wdzięcznie potrafiły reagować na najlżejszy dotyk. Nie mogła powstrzymać cichego westchnięcia: najpierw pierwszego, potem kolejnych. Jej ręce zaczęły być coraz bardziej nachalne, a ruchy dłoni mocniejsze. Wilgotne usta Olivii zeszły z ust Tristana na jego szczękę, potem na szyję. Znaczyła ją pocałunkami, przerywanymi urywanym oddechem. Poczuła, że na powrót odpływa, a jej ciało zaczyna drżeć, domagając się kolejnego dotyku.
Spoiler