• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent

[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#16
30.01.2024, 23:24  ✶  

Oczywiście, że zapominali. Bo ludzie mieli tendencje traktować historię, jako bajkę, zaś ta – uwielbiała się powtarzać. Zamiast wyciągać wnioski,  pozwalali, by działo się na nowo to samo, w kółko i w kółko, bo przecież ten problem na pewno ich nie dotknie. Była to niestety bzdura.

– I dobrze wiesz, że może. Ograniczać nas będzie tylko to, w jakiej magii jesteśmy dobrzy. I nie będzie to kwestia płci. Chyba, że mówisz o niemagach, ale tu różnica jest diametralna – u mugoli oczywiste, że to facet będzie robić w kopalni, bo miał więcej siły fizycznej. Ale czarodzieje? Nie wyobrażała sobie, by mieli wykorzystywać siłę swoich mięśni, a nie zaklęcia. Ba, była wręcz pewna, że tak w ogóle jeśli ktokolwiek ma robić w kopalni, to będą to gobliny. A czarodzieje – tylko z magią. – A więc dyskutować można jedynie o rzeczach, z którymi się zgadzamy? Świat ulega różnym zmianom, a siedzenie cicho im niestety nie sprzyja. Nie ma nic złego w kulturalnej rozmowie, przecież nie zrobię ci krzywdy dlatego, że masz na coś inne zdanie i spojrzenie niż ja – miała świadomość, że wychowali się w kompletnie innych warunkach i to nawet nie ze względu na „czystość” krwi – po prostu inny kraj, inny kontynent, inna kultura, inna mentalność. Te różnice musiały istnieć, nawet jeśli Ginewra od dziecka była zaznajamiana z kulturą Wielkiej Brytanii. Odebrali też kompletnie inne wykształcenie i drogę zawodową, obracali się wokół innych osób, to też dawało zupełnie inne spojrzenie na świat. – Wręcz bardzo chętnie poznam twoje spojrzenie. Może sama się czegoś nauczę – ale miała przeczucie, że tych kobiet jako głowy rodziny było więcej, niż mogło im się tak naprawdę wydawać. Ginewrze było wszystko jedno, bo rozumiała, że chodziło o korzyści dla rodu, że nazwisko wiele znaczyło. Dlatego była całkowicie pewna, że jeśli kiedykolwiek wyjdzie za mąż, to mała szansa, by miała swoje nazwisko zachować i nie przeszkadzało jej to zupełnie. Ale jej spuścizna była czymś zupełnie innym, a rodzina nie była wcale taka wielka. – Nie zrozumiałeś. To była taka moja gra słów, głupi żarcik. Nie chodziło mi o zdziwaczenie, nie chciałam nikogo obrazić. Po prostu nie jestem pewna, jak się wymawia to nazwisko. Czy bardziej po francusku, którego nie znam? Po angielsku? Jeszcze inaczej? Mówiłam o rodzie… hmm… Le Strange? – powiedziała to prawie francusko i skrzywiła się. – Lestrąż? Le-starn-ge? Lestrandż? – westchnęła i uśmiechnęła się przepraszająco do Laurenta. – Byłam na kursie z historii magii Wielkiej Brytanii, uczyłam się tam o rodach czystej krwi. I to akurat zapamiętałam, że założycielką była kobieta i że pochodzą z Francji. Zdaje się, że od rodu tego totalnie słynnego alchemika, Nicholasa Flamela – może nie każdy znał to nazwisko, ale osoby interesujące się alchemią, eliksirami i historią – zapewne tak. – Ach, hodowanie jak klacze i ogiery. Niedawno komuś robiłam na ten temat malutki wykład. Chcesz posłuchać? Taki z mocno medyczno-historycznego punktu widzenia. W Egipcie już dostali nauczkę tysiące lat temu, za to mieszanie krwi w bliskich pokrewieństwach, i wygląda na to, że Anglia się musi obudzić i to szybko. Bo tak czy siak, nic z tej wielkiej czystości krwi nie będzie, prędzej czy później to będzie wielka katastrofa – i to w dwie strony. Dlatego uważała, że ludzie zapominali o historii. A anglielskie rody czystej krwi… Dawała im jeszcze maksymalnie kilka pokoleń i przewidywała klęskę, choroby i wymarcie, chyba, że zaczną „mieszać” swoją krew.

– Pewnie masz rację – zmrużyła oczy w uśmiechu, bo rzeczywiście, było w tym coś niepokojącego. I jednocześnie… Dawało do myślenia, nic dziwnego, że w starożytności, gdy mugole widzieli takich ludzi, przemieniających się w zwierzęta, to zaczęli nazywać ich i traktować jak bogów. Animagia obecnie w pewien sposób była powszechna, ale takie częściowe zmienianie części ciała? Raczej nie za bardzo. Dlatego zwykle ostrzegała ludzi co się dzieje, gdy przemieniała coś więcej, niż tylko swoje oczy. A z kocimi ślepiami można ją było zobaczyć nader często podczas pracy. – Prawda? Czasami żal mi mugolaków, że nie mają w swojej krwi takich osobliwych zdolności. Chociaż z drugiej strony może nie są ich świadomi, bo niby skąd? – i czy u takiej Ginewry, będącej „pół”-krwi, oznaczały te zdolności, że była mniej „magiczna” od członków rodów czystej krwi? Chyba nie.

Ginny nie widziała w tym absolutnie nic głupiego. Pamietała doskonale pierwsze lekcje wróżbiarstwa w szkole, gdy ona zama była już trochę przeszkolona przez matkę, a większość dzieciaków miała dopiero pierwszą styczność z tematem. Doskonale pamiętała też swoje pierwsze kroki i ile czasu potrzebowała, by nabrać pewności siebie w tym, co widzi w fusach, znakach w kuli i tak dalej. To nie było wcale tak proste, jak się ludziom z boku wydawało. Dlatego Guinevere uśmiechnęła się do Prewetta zachęcająco.

– Nietoperz? – udawała, że się zamyśliła, chociaż po kilku sekundach rzeczywiście wpadła w zadumę. – Jesteś pewien? – odrobine przekrzywiła głowę i musiała sobie odgarnąć niesforny kosmyk, który spadł jej na twarz. – Nietoperz… wróżysz, że czeka mnie rozczarowanie w podróży – uśmiech ponownie rozjaśnił jej opaloną twarz. – I masz cholerną rację. Najpewniej w niedalekiej przyszłości czeka mnie podróż, w której lot to będzie za mało, albo za wolno, będę musiała się teleportować w ten czy inny sposób. A ja bardzo źle znoszę wszelkie teleportacje – regularnie musiała brać leki powstrzymujące nudności, bo inaczej rzygałaby, gdzie popadnie. – Zdecydowanie bardziej wolę lot – zwłaszcza ten na własnych skrzydłach. – Jak nie jesteś pewny, to możesz sobie odwrócić filiżankę i spróbować zerknąć pod innym kątem. Czasami odpowiedź nie jest jedyna słuszna i niezmienna. Chcesz, żebym zerknęła w twoje fusy?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (18323), Laurent Prewett (16327)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.01.2024, 00:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 12.01.2024, 11:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.01.2024, 21:54
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 21:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 16.01.2024, 20:55
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.01.2024, 12:44
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2024, 16:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 22.01.2024, 01:49
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 01:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.01.2024, 15:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.01.2024, 22:57
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 29.01.2024, 01:07
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 16:39
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 30.01.2024, 23:24
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.02.2024, 01:42
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.02.2024, 19:36
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 23:46
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 04:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 15:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 08.02.2024, 01:25
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 20:27
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 17:28
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 11.02.2024, 13:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2024, 15:43
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.02.2024, 22:59
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 19:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 14.02.2024, 23:58
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 20:19
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 23:16
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 24.02.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 13:53
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.02.2024, 21:35
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2024, 20:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa