25.11.2022, 02:03 ✶
Wiedziała, że Layla ją odnajdzie prędzej czy później, nie sądziła jednak, że będzie to w namiocie uzdrowicielki. Mimo skręcenia kostki wydawała się w doskonałym humorze, ściskając mocno swoją przyjaciółkę i rozglądając się, czy jednak ktoś nie tęskni za panną Bell którą teraz zamierzała porwać na wspólną przygodę. Łapiąc ją pod ramię, skierowała się w stronę reszty towarzystwa, przyglądając się wszystkiemu, co było rozstawione w okolicy. Nie przejmowała się ubrudzoną nogawką białego garnituru, wiedząc, że prędzej czy później w końcu się wyczyścić, a teraz mogła zamiast tego iść ramię w ramię z towarzyszącą jej Laylą, zastanawiając się, czy ona przyszła tutaj w konkretnym celu, czy może jednak potrzebowała odpoczynku.
- Nie wiem jakie masz plany, czy w ogóle planujesz wystąpić czy jednak ja to przeoczyłam, ale jeżeli tak, to wiesz, że nie musisz tak ze mną zostawać? I zdecydowanie przyznam, że jeżeli masz ochotę aby wybrać się i potańczyć wspólnie, możesz śmiało mnie zabrać. – Oczywiście, tak wiele rzeczy działo się dookoła, że najchętniej wzięłaby udział we wszystkim, co widziała w zasięgu wzroku, wiedziała jednak, że nie była sama, a skoro tak, liczyła się z czyimś towarzystwem i wsparciem, niezależnie czy ta osoba robiła coś, czego Seraphina do zrobienia by sobie nie wybrała.
- Myślę, że uda mi się całkiem do rzeczy przejść, po zaleczeniu nie jest tak źle z tą kostką. – Spojrzała jeszcze na swoją nogę, którą jeszcze przed chwilą zajmowała się jej kuzynka, ale wydawało się, że wszystko będzie w porządku jeżeli nie będzie próbowała wywracać się na nowo. A jeżeli jednak upadnie, będzie miała w końcu zorientować się, że to miejsce należy opuścić i spojrzy pięknym spojrzeniem na Laylę aby była jej księżniczką i wybawiła ją z niebezpieczeństwa.
- Ooooh, zobacz, czy tam są jeże? – Oczywiście, cos jednak musiało zwrócić jej uwagę, dlatego od raz zajęła się przejściem do kobiety z koszykiem, tak aby zaraz spróbować sięgnąć do koszyka. Nie wiedziała, czy uda się jej to odnaleźć wszystkie, ale może jednak tak! I może Layla też weźmie udział.
- Nie wiem jakie masz plany, czy w ogóle planujesz wystąpić czy jednak ja to przeoczyłam, ale jeżeli tak, to wiesz, że nie musisz tak ze mną zostawać? I zdecydowanie przyznam, że jeżeli masz ochotę aby wybrać się i potańczyć wspólnie, możesz śmiało mnie zabrać. – Oczywiście, tak wiele rzeczy działo się dookoła, że najchętniej wzięłaby udział we wszystkim, co widziała w zasięgu wzroku, wiedziała jednak, że nie była sama, a skoro tak, liczyła się z czyimś towarzystwem i wsparciem, niezależnie czy ta osoba robiła coś, czego Seraphina do zrobienia by sobie nie wybrała.
- Myślę, że uda mi się całkiem do rzeczy przejść, po zaleczeniu nie jest tak źle z tą kostką. – Spojrzała jeszcze na swoją nogę, którą jeszcze przed chwilą zajmowała się jej kuzynka, ale wydawało się, że wszystko będzie w porządku jeżeli nie będzie próbowała wywracać się na nowo. A jeżeli jednak upadnie, będzie miała w końcu zorientować się, że to miejsce należy opuścić i spojrzy pięknym spojrzeniem na Laylę aby była jej księżniczką i wybawiła ją z niebezpieczeństwa.
- Ooooh, zobacz, czy tam są jeże? – Oczywiście, cos jednak musiało zwrócić jej uwagę, dlatego od raz zajęła się przejściem do kobiety z koszykiem, tak aby zaraz spróbować sięgnąć do koszyka. Nie wiedziała, czy uda się jej to odnaleźć wszystkie, ale może jednak tak! I może Layla też weźmie udział.
Rzut TakNie 1d2 - 2
Nie
Nie
Rzut TakNie 1d2 - 2
Nie
Nie
Rzut TakNie 1d2 - 1
Tak
Tak