• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard

[14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#7
05.02.2024, 13:38  ✶  

Richard przez ten gniew Chestera, zrozumiał, że źle zrobił kradnąc cudzą rzecz, która nie należała do niego i nikogo z jego rodziny, a do stojącego przed nim Brygadzisty, gospodarza tego domu. I z tego powodu, bał się gniewu ojca. Surowej kary, jaka mogłaby go czekać. Te bywały gorsze niż szlaban w szkole. Brat jego kolegi jednak wyjaśnił, iż nie o kradzież głównie chodzi, będąc gościem w tym domu. Richard zapewnił, że więcej tego nie zrobi, ale że sięgnął po coś, czego nie powinni nieletni. Czy wiedział, że to podlega jakiejś karze? Może był tego świadom, a może i nie. Zrobił to specjalnie, albo nieświadomie. Jego czyn jednak wyglądał na świadomy.

Słysząc wyjaśnienia Chestera, Richard przełknął głośno ślinę, schował ręce a plecami, rozgniatając papierosa, którego nie udało mu się zapalić. I już chyba tego nie zrobi. Będzie musiał go wyrzucić. Denerwował się? Być może te nerwowe ruchy chciał przelać na jakieś zajęcie, aby w swojej stanowczej postawie tego nie okazać. Ale czy udało mu się? Wspomnienie o więzieniu, nie napawało optymizmem. I choć mu to nie groziło, to jednak Rookwood uczulił na inne zagrywki okradanych czarodziei, że raczej sami rozprawiają się z takimi złodziejami. A to znaczyło dla Richarda, że musi nauczyć się lepiej bronić i atakować, czy może znacznie lepiej okradać innych?

- To był jeden raz!... Ostatni…
Odpalił od razu w usprawiedliwieniu siebie. I zapewnieniu, że więcej tego nie zrobi. Możliwe że kłamał. Bo jeżeli nie tutaj, będzie kombinował gdzie indziej. Miał w zwyczaju sięgać po zakazane. Nie chcąc czekać na osiągnięcie pełnoletniości.

Patrzył wręcz błagalnie na Chestera, aby nie mówił nic jego ojcu. Jak będzie nieugięty to co ma zrobić? Klęknąć i błagać go na kolanach? Czemu nie może mu tego jednego razu odpuścić. Starał się nielegalną czynność wykonać w ukryciu. Zareagowałby pewnie, gdyby Chester nie zaskoczył go nagłym pojawieniem się na tarasie. Wkradł się tak cicho, że go nie zarejestrował. To było z jednej strony przerażające, a z drugiej fascynujące. Wtem Richardowi coś zaświeciło w głowie.

- Niech to będzie nasz sekret. Będę grzeczny…
Pójdzie na to? Zaryzykował, patrząc na niego niewinnie. Być może próbując też odegrać taką rolę. Nic przecież złego nie zrobił. Nikt nie zginął! No może poza tą Jęczącą Martą, która jęczeć już nie będzie. A szkoda.
- Jak byłeś w moim wieku, to nie myślałeś, aby też coś spróbować co jest dla dorosłych przeznaczone?
Zapytał dodatkowo. Czy Chester nie był taki sam? Może inny?

Nie wyglądał na przejętego śmiercią szlamy? A kto był? Bo nie on. Chester to wyłapał w jego zachowaniu. Przy czym, słuchając go, czego dowiedział się, albo wyciągnął od jego brata, Richardowi prawa brew drgała. A usta złożył w poziomą linię. ”Robert… Dupku… Miałeś nic nie mówić.” – powiedział do siebie w myślach. Mieli swoją grupkę. To prawda. Łamali regulamin szkoły. Zresztą, nie oni jedni. Wielu tak robiło. Mieli swoje sekrety. Jego brat widocznie nie wytrzymał tego stresu i strachu z dnia poprzedniego. Czy Chester specjalnie naciskał, czy jego brat w jakiś sposób się zdradził? Będzie musiał go o to zapytać.

Mieli udawać, że nic nie wiedzą. Nikogo nie widzieli. Każdy kogoś w szkole krył, jak gdzieś wychodził. W tym Aureliusa tamtego dnia. Ustalili to jeszcze między sobą, zanim każdy wrócił do siebie.

Gdy Chester skończył, Richard westchnął ciężko spuszczając łeb. Jak uczeń ponownie przyłapany na gorącym uczynku, do znudzenia odprawiany na szlabany. Podniósł zaraz głowę i spojrzał na Rookwooda.

- Każdy kogoś kryje. A co się z nią stało, to… przynajmniej jest jedną szlamę mniej.
Wzruszył ramionami tak, jakby ta cała sprawa z Martą Warren wcale go nie interesowała. Jakby wcale nie miał z nią nic wspólnego. Co z tego, że ją dręczyli? Że zamykali w szafie? Że raz zdarzyło mu się zepsuć jej okulary? Niechcący nadepnął. Nie widział ich!
- A Ty nie wymykałeś się, aby spotkać z dziewczyną?
Odbił też piłeczkę Chesterowi, czy on nie był jak oni dawniej? Nie miał pojęcia. Pewnie za to znów oberwie, skoro już wystarczająco naruszył cierpliwość tego czarodzieja.
- Skoro Robert Ci wszystko powiedział. To co ja mam dodać? Na pewno nikt z naszej paczki nie ma z tym nic wspólnego.
Richard nie był pewny, czy brzmiał przekonująco. Ale skoro Robert się wygadał, nie miał chyba wyjścia, aby do tego się przyznać. Do tego, co teraz usłyszał. Nie wypowiadając żadnych imion. Nie zdradzając, kto gdzie chodził i po co. Być może rozegrał to sprytnie, wyciągając informacje od Rookwooda, aby tylko je potwierdzić. Nie dodając nic od siebie.
W zachowaniu Richarda była jedna różnica. Nie krył się z tym, że nie przejęła go śmierć Marty. Nie czuł wyrzutów sumienia. Dręczył dziewczynę, ale nie zabił. Nie był jeszcze w tym wieku, aby się tak daleko posunąć. Więc, czym miałby się przejmować? Czy może zachowywał się tak, jakby wiedział o takim planie? Skąd! To że był spostrzegawczy i nie jednego ucznia zauważał wymykającego się gdzieś niepostrzeżenie, wędrującego jakąś ścieżką, korytarzem, to nawet nie sprawdzał, gdzie kto się udaje. Nawet Tom Riddle. Krył każdego. Kto był czystej krwi.

W jaki sposób Chester chce im pomóc jako Brygadzista? Oto już nie pytał. Jak na razie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (1958), Richard Mulciber (2537)




Wiadomości w tym wątku
[14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Richard Mulciber - 23.11.2023, 01:21
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Chester Rookwood - 23.01.2024, 15:44
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Richard Mulciber - 23.01.2024, 17:22
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Chester Rookwood - 24.01.2024, 22:12
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Richard Mulciber - 25.01.2024, 02:03
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Chester Rookwood - 04.02.2024, 02:51
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Richard Mulciber - 05.02.2024, 13:38
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Chester Rookwood - 18.02.2024, 22:41
RE: [14.06.1943r.] Skradzione papierosy | Chester & Richard - przez Richard Mulciber - 29.09.2024, 11:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa