05.02.2024, 19:40 ✶
Nigdy nie był mistrzem zaklęć, a dziedziny w jakich coś mu wychodziło nieraz były bezużyteczne, bo w końcu co mają kadzidła i świece do podwodnej walki ze śmiercią? Do tego emocje, panika, strach i chęć połączenia rzucania zaklęć z wstrzymaniem oddechu. To wszystko nie łączyło się ani trochę, jednak z sekundy na sekundę coraz bardziej przygasało. Wola walki zanikała, a niepokój i nadzieja zostały zastąpione przez obojętność otumanionego umysłu. Światło powierzchni oddalało się niespiesznie gdy puste płuca pozwalały ciału opadać swobodnie na dno, gdzie stanie się częścią jeziora. Ostateczne połączenie z przeszłością, bo każde życie zaczyna się w wodzie. Dopiero później błona zostaje przerwana, po kobiecych nogach spływa ciecz do tej pory będąca domem istoty, która choć nie chce, to musi zmierzyć się z zimnem otoczenia i pierwszym zachrypniętym oddechem, którego musi się dopiero nauczyć.
Robiło mu się coraz chłodniej i nie myślał co jest tego powodem, czy oddalanie się od nagrzanej powierzchni, czy spowolniony przepływ krwi, w której dalej trwała adrenalina, ostatni ratunek dodający nadludzkiej siły i szybkości. Dzisiaj zawiodła. Przymknął oczy gdy słuch przejął wodze, a ciało nie miało sił na dalsze próby. Mdły szum otoczenia, a jednak słyszał wszystko, każdą rybę, która uciekała w popłochu przez zamieszaniem, każdego ślimaka chowającego się w muszli, każdego ptaka, jaki przysiadł na wodzie zaintrygowany ruchem, licząc na łatwy posiłek. Śmierć jest tragedią tylko dla jednostek zaangażowanych w nią. Dla reszty świata jest nic nieznaczącym wypadkiem, godnym natychmiastowego zapomnienia.
Robiło mu się coraz chłodniej i nie myślał co jest tego powodem, czy oddalanie się od nagrzanej powierzchni, czy spowolniony przepływ krwi, w której dalej trwała adrenalina, ostatni ratunek dodający nadludzkiej siły i szybkości. Dzisiaj zawiodła. Przymknął oczy gdy słuch przejął wodze, a ciało nie miało sił na dalsze próby. Mdły szum otoczenia, a jednak słyszał wszystko, każdą rybę, która uciekała w popłochu przez zamieszaniem, każdego ślimaka chowającego się w muszli, każdego ptaka, jaki przysiadł na wodzie zaintrygowany ruchem, licząc na łatwy posiłek. Śmierć jest tragedią tylko dla jednostek zaangażowanych w nią. Dla reszty świata jest nic nieznaczącym wypadkiem, godnym natychmiastowego zapomnienia.