05.02.2024, 22:44 ✶
Olivia może i nie była mistrzem w czytaniu z ruchu warg, ale to słowo znała doskonale. Uśmiechnęła się lekko - ten uśmiech był zmęczony, ale przepełniony szczęściem. Takim szczęściem, którego nie dało się ubrać w słowa. Nadal nie miała pojęcia, że była dla Tristana tą pierwszą. Gdyby wiedziała, pewnie by tak nie naciskała, nie dała się ponieść emocjom i pożądaniu. Ale tak... Była po prostu szczęśliwa. Odwróciła głowę i przymknęła oczy, przytulając policzek do jego dłoni. Miała urywany, nierówny oddech, który starała się uspokoić. Makijaż lekko jej się rozmazał, włosy zaś potargały tak, że pewnie będzie wyklinać wszystko na czym świat stoi gdy przyjdzie do ich rozczesywania, ale w tej chwili nie liczyło się nic poza jego dotykiem. Olivia wyciągnęła się na pościeli niczym kot tylko po to, by sekundę potem wśliznąć się w objęcia Tristana i musnąć ustami jego usta.
- Chyba pierwszy raz w życiu nie wiem, co powiedzieć - powiedziała cicho, uchylając powieki. Oparła głowę o jego tors i westchnęła cicho, z zadowoleniem. Doskonale wiedziała, że powinni iść się umyć, że powinni się ubrać, zachowywać jak na dorosłych ludzi przystało a nie jak na parę nastolatków, która odkryła co to seks. Ale tak bardzo chciała przedłużyć tę chwilę, jeszcze przytulić się do rozgrzanego, drżącego ciała. Jej mięśnie były też przyjemnie rozluźnione i po prawdzie to w ogóle nie podejrzewała, że mogłaby być w stanie wstać. - Zaraz cię wypuszczę, daj mi tylko moment.
Poprosiła, wtulając się mocniej. Nie chodziło już nawet o to, że nie wiadomo, kiedy będą mogli to powtórzyć. Dla niej ten dotyk, gdy było już po wszystkim, był równie ważny. Wypuściłaby go dopiero po dobrych kilku minutach, gdy sama poczuła, że jest w stanie się ruszać w trochę bardziej skoordynowany sposób. I, co więcej, tym razem postanowiła przepuścić go w kolejce do łazienki. Wspaniałomyślnie - to musiała być miłość.
- Chyba pierwszy raz w życiu nie wiem, co powiedzieć - powiedziała cicho, uchylając powieki. Oparła głowę o jego tors i westchnęła cicho, z zadowoleniem. Doskonale wiedziała, że powinni iść się umyć, że powinni się ubrać, zachowywać jak na dorosłych ludzi przystało a nie jak na parę nastolatków, która odkryła co to seks. Ale tak bardzo chciała przedłużyć tę chwilę, jeszcze przytulić się do rozgrzanego, drżącego ciała. Jej mięśnie były też przyjemnie rozluźnione i po prawdzie to w ogóle nie podejrzewała, że mogłaby być w stanie wstać. - Zaraz cię wypuszczę, daj mi tylko moment.
Poprosiła, wtulając się mocniej. Nie chodziło już nawet o to, że nie wiadomo, kiedy będą mogli to powtórzyć. Dla niej ten dotyk, gdy było już po wszystkim, był równie ważny. Wypuściłaby go dopiero po dobrych kilku minutach, gdy sama poczuła, że jest w stanie się ruszać w trochę bardziej skoordynowany sposób. I, co więcej, tym razem postanowiła przepuścić go w kolejce do łazienki. Wspaniałomyślnie - to musiała być miłość.