• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas

[22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#7
06.02.2024, 19:56  ✶  
Wyłapał jego wzrok, lecz nie odpowiedział na pytanie, skrywane w oczach. Skoro powiedział, że je zniszczył, to tak było. Nie musiał mu tego tłumaczyć. Co innego z pytaniami, zadanymi werbalnie. Lestrange westchnął ciężko.
- Nie do końca bez słowa - przyznał ostrożnie, nie będąc pewnym czego w zasadzie oczekuje od Nicholasa. Nie byli specjalnie blisko, nawet nie był pewien czy czuje do niego sympatię. Jedyne emocje, które odczuwał, to były te gwałtowne: miłość, pożądanie, nienawiść, wściekłość. Buzowały pod jego skórą i sprawiały, że jego dusza taplała się w tym bajorze, nie pozwalając na przyjęcie półśrodków. - Po prostu jej odbiło. Powiedziałem coś, co ją uraziło, gdy byliśmy na Lithe. Możesz mi wierzyć lub nie, ale przeprosiłem i to niejednokrotnie. Rzekomo wybaczyła moje... potknięcie słowne, ale gdy przyszła do mnie do mieszkania dzisiaj, była inna.
Bellatrix nie zachowywała się wtedy jak Bella, którą znał. Była złośliwa, zadawała celne i bolesne rany, jakby chciała pozbyć się go ze swojego życia raz a porządnie. To bolało, ta rana była świeża i znacznie głębsza, niż rany na knykciach. I żaden bandaż nie mógł nic na nią poradzić.
- Stwierdziła, że nie może mi ufać - powiedział, wpatrując się w Nicholasa. Nie streszczał dokładnie całego problemu, nie mówił o przebiegu jednej i drugiej rozmowy bo nie widział w tym sensu. Dziewczynie odjebało i to konkretnie, tak uważał i nie zamierzał zmienić zdania - nie był typem osoby, która przyznaje się do błędu, jeżeli chodzi o wypowiedziane słowa. - Mówisz bardzo dyplomatycznie i używasz eufemizmów, Nicholasie. Jak byś się czuł, gdyby jedyna osoba, której ufałeś i dla której gotów byłbyś zrobić wszystko, nagle stwierdziła, że ci nie ufa, bo powiedziałeś że ma słabość do dzieci, które ostatnio przewijają się przez nasze życie?
Prychnął, zabierając zabandażowaną rękę. Powód był tak idiotyczny, że poczuł nieodpartą chęć, by po prostu zacząć się śmiać. Nie zrobił tego jednak - przejechał zamiast tego lewą dłonią po twarzy.
- Wyszedłem i nagle jakby wszystko zasnuła czerwona mgła. Wiem, jak działa mózg, Nicholasie, podejrzewam że silne emocje spowodowały, że nie do końca rejestrowałem otoczenie - powiedział w końcu, po chwili milczenia. Obserwował mężczyznę, który chodził po mieszkaniu, w zastanowieniu. Patrzył na bursztynowy płyn, który Travers nalewał - powinien odmówić, picie w tym stanie to byłaby kolejna durna rzecz, którą zrobiłby w tym miesiącu. Ale jednocześnie zdawał sobie sprawę z tego, że ta trucizna w szklance pozwalała uspokoić galopujące myśli. Nie odmówił więc. - Nie mam pojęcia skąd ta rana. Możliwe, że walnąłem w którąś ze ścian po drodze.
Pozostawało pytanie, czemu udał się akurat do niego. Z niejakim zaskoczeniem Rolph stwierdził, że rozmowa z mężczyzną sprawiła, że zaczął odrobinę jaśniej myśleć. Ale wniosek, który się nasuwał na tę sytuację, wcale go nie zadowalał.
- Przeszkodziłem ci w pracy - stwierdził, dostrzegając że Nick zbiera dokumenty. Nie odczuł wstydu, bo wydawało się, że rzadko kiedy go odczuwał (o ile w ogóle), po prostu stwierdził fakt. - Niedługo się mnie pozbędziesz. Pójdę... Gdziekolwiek.
Nie miał zamiaru wracać do mieszkania, nawet jeżeli zniszczenia nie były specjalnie duże. Skrzaty pewnie się uporały z większością tego, co rozwalił. Ale na myśl o tym, że miałby położyć się spać w tym samym łóżku, zbierało mu się na wymioty, spowodowane wściekłością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (5554), Rodolphus Lestrange (7018)




Wiadomości w tym wątku
[22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 05.02.2024, 11:45
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 05.02.2024, 18:09
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 05.02.2024, 19:27
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 05.02.2024, 23:38
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 06.02.2024, 10:16
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 06.02.2024, 16:42
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 06.02.2024, 19:56
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 07.02.2024, 18:06
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 08.02.2024, 01:50
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 09.02.2024, 00:54
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 09.02.2024, 21:31
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 11.02.2024, 23:43
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 12.02.2024, 12:00
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 13.02.2024, 02:24
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 13.02.2024, 11:57
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 15.02.2024, 13:33
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 10:37
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 16.02.2024, 14:21
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 15:28
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 16.02.2024, 21:45
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 22:17
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 16.02.2024, 23:00
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 23:18
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Nicholas Travers - 17.02.2024, 00:19
RE: [22.06.1972, wieczór] Rysa na szkle | Rodolphus, Nicholas - przez Rodolphus Lestrange - 17.02.2024, 22:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa