07.02.2024, 01:29 ✶
- Oczywiście.
Odpowiedział uprzejmie Xenophilius i pozwolił kobiecie spojrzeć na listę produktów, aby spojrzała dokładniej i sprawdziła, czy posiada wszystko co było tam zapisane. Informacja od niej brzmiała pozytywnie.
- Bardzo dziękuję.
Był wdzięczny, że kobieta tak miła i uprzejma, stwierdziła, że miała w tym sklepie wszystko co potrzebował Felix.
- Bardzo.
Odpowiedział koledze, po czym wrócił do obserwowania czynności dziewczyny, która część towary wyjęła z pod lady, zaś po następne udała się w innym kierunku. Pozwolił Felixowi sprawdzić, czy wszystko się zgadza, czy kwota mu odpowiadała i mógł zapłacić. Spakowali produkty do plecaka Bella, przy czym Xenio wziął swoje książki od niego.
- Bardzo dziękujemy. Do widzenia.
Xenio, pożegnał pracownicę sklepu z podziękowaniami. Wtem obaj panowie opuścili sklep, znajdując się znów na ulicy.
- Niepotrzebnie. Jakbyś znów potrzebował pomocy, nawet tak błahej jak zakupy, daj znać. Mamy teraz takie czasy, że trzeba sobie pomagać.
Odpowiedział mu z uśmiechem przyjaznym, chcąc zapewnić kolegę, aby niczym się nie przejmował. Nie musiał też niczym się odwdzięczać. A na pewno nie teraz. Czas pokaże, czy będzie mu dane spłacić swój przyjacielski dług.
Odpowiedział uprzejmie Xenophilius i pozwolił kobiecie spojrzeć na listę produktów, aby spojrzała dokładniej i sprawdziła, czy posiada wszystko co było tam zapisane. Informacja od niej brzmiała pozytywnie.
- Bardzo dziękuję.
Był wdzięczny, że kobieta tak miła i uprzejma, stwierdziła, że miała w tym sklepie wszystko co potrzebował Felix.
- Bardzo.
Odpowiedział koledze, po czym wrócił do obserwowania czynności dziewczyny, która część towary wyjęła z pod lady, zaś po następne udała się w innym kierunku. Pozwolił Felixowi sprawdzić, czy wszystko się zgadza, czy kwota mu odpowiadała i mógł zapłacić. Spakowali produkty do plecaka Bella, przy czym Xenio wziął swoje książki od niego.
- Bardzo dziękujemy. Do widzenia.
Xenio, pożegnał pracownicę sklepu z podziękowaniami. Wtem obaj panowie opuścili sklep, znajdując się znów na ulicy.
- Niepotrzebnie. Jakbyś znów potrzebował pomocy, nawet tak błahej jak zakupy, daj znać. Mamy teraz takie czasy, że trzeba sobie pomagać.
Odpowiedział mu z uśmiechem przyjaznym, chcąc zapewnić kolegę, aby niczym się nie przejmował. Nie musiał też niczym się odwdzięczać. A na pewno nie teraz. Czas pokaże, czy będzie mu dane spłacić swój przyjacielski dług.
Felix nie mógł zapewne zbyt długo kazać czekać na siebie swojemu szefowi, więc i Xenio nie zamierzał go zatrzymywać. Pożegnali się i każde z nich udało w swoim kierunku.
Koniec sesji