• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia

[20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#11
07.02.2024, 15:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2024, 18:51 przez Morpheus Longbottom.)  

Przymknął oczy na pytanie. Ważył, na ślepo, dwie kule ognia, zastanawiając się, którą ma ściąć, a którą wywyższyć. Uśmiechnął się szelmowsko, jakby znał jakąś tajemnicę i zamierzał ją teraz zdradzić. Niczym wybór pomiędzy Scyllą, a Charybdą.

— Włoskie — szepnął. — Najpiękniejsze są Włochy. Morze jest łagodniejsze, kawa bardziej gorzka, a nieba błękit niemal czuć na ustach. Słońce zaś osiada w ciele, ale nie niszczy umysłu wizjami. Jest pieszczotliwe. Obcujesz z ruinami, które tylko szepczą, a nie krzyczą w zapomnieniu. Widzisz kolejne warstwy piękna, nakładane pędzlem historii.

Przesunął drugą ręką po włosach Ambrosii, gładkich puklach w kolorze pszenicy. Słońce i dzieciątko na koniu, szczerość i rozjaśnienie sytuacji. On nigdy nie znajdował go w rozkładach dla siebie. Nie mógł przywołać w pamięć żadnego Krzyża Celtyckiego czy trójki, w której by świeciło. On zawsze był Kapłanką lub Sprawiedliwością. Wiedzą. Nauczycielem, który pokazuje dłonią na zdroje mistycyzmu i szalki naukowych argumentów.

— Opowiesz mi więc, kim jestem? — poprosił, jego oczy, najpiękniejsza część jego twarzy, przypominały jelonka ze złamaną nogą, który spogląda ufnie w stronę kłusownika, nie wiedząc, że nadchodzi jego koniec.  

Oni dwoje, stworzenia z ciała, kości i pragnień. Natura zakochania. Stajemy się zauroczeni, rozwijamy namiętność, która ostatecznie nas przewyższa i zmusza nas do uległości i oddania się drugiej osobie, nie wiedząc dokładnie, czy ona naprawdę jest tym, kim i czym wyobrażamy sobie w tym chwilowym stanie zachwytu szaleństwem. Oczywiście, Morpheus nie był zakochany w Ambrosii, od dawna odrzucał od siebie myśl o związku, a gdy kilka dni wcześniej spotkał się z wyznaniem w swoją stronę, czule przypomniał, że to minie. Mężczyzna torturował sam siebie ukochaną przeszłością i przyszłość widział jedynie w eksplozjach erotyzmu. Czasami nawet nie potrzebował samego aktu, wizja przyszłości i sama możliwość podjęcia gry służyła mu za źródło satysfakcji.

Niczym bizantyjska mozaika, składali się z prostokątów kamienia, czerni i świata, z okrągłych, wielobarwnych kamieni spotkań, marzeń i żali. Dookoła nich utworzyła się bezbożna aureola, świętość, w którą żadne z nich tak naprawdę nie wierzyło, jakby błogosławiąc momentowi. Bardzo często  mylono modlitwy mężczyzny, hymny, z natchnieniem religijnym, płynącym z wnętrza, lecz rzadko przysłuchiwano się kontekstowi. Wzywam cię, bądź mi posłuszny. On przyciągał energię archetypów, aby posiąść ich władzę, personifikował czystą magię, tak aby odkrywać ją dalej, niżeli przez jeszcze węższe doliny werbalnych zaklęć i ograniczonego ludzkiego umysłu.

Powstał w nich kontrast pomiędzy materialną rzeczywistością i złotą ułudą dnia, która zatapiała ich w swoim świetle i unoszącym się dymie, jak mumie w złotym sarkofagu, w kaskadzie płynnego miodu i abstrakcyjnych zawirowań, kształtów. Na chwilę wszystko zdawało się zawisać w błyszczącym zatrzymaniu wszechświata, przestrzeni oraz czasu. Morpheus uniósł się lekko na swoim miejscu, składając na jej policzku pocałunek, blisko kącika ust. W tym geście tak niewinnym wybrzmiewała płynna nuta czegoś bardziej intensywnego niż łagodność i wdzięczność. Jeszcze nie drapał zarostem, ale ciemny cień sugerował już szorstkość. 

Złoto, którym zostali pokryci, stanowiło obiekt pragnień, oni się nim stali. Namiętność brzemienna niepewnością.

— Myślę — zaczął, łaskocząc bladą skórę ustami. — Że powinniśmy zatopić greckie wyspy swoją radością, chociaż dzisiaj.

Złoto momentu nie zmieni niczego w tym, jak będą postrzegać się jako ludzie, gdy okaże się, że liście wykonano z tombaku, a nie prawdziwego kruszcu. Teraz chciał tego uniesienia, dlatego przesunął nosem wzdłuż jej twarzy, aż do ucha, wino szumiało, zmieniając podłogę w łąkę, a Ataraxię w pałace Afrodyty na Olimpie.

—Kochaj się ze mną. Tylko dzisiaj — szepnął jej do ucha.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (3512), Morpheus Longbottom (2694)




Wiadomości w tym wątku
[20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 13:29
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 08.01.2024, 15:51
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 09.01.2024, 11:20
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 10.01.2024, 23:27
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 11.01.2024, 21:18
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 19.01.2024, 19:32
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 20.01.2024, 21:09
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 23.01.2024, 02:05
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 30.01.2024, 00:10
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 07.02.2024, 03:55
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Morpheus Longbottom - 07.02.2024, 15:51
RE: [20 VI 1972, Ataraxia] Grief does not change you | Morpheus & Ambrosia - przez Ambrosia McKinnon - 12.02.2024, 03:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa