10.02.2024, 03:30 ✶
Do pokoju Charlesa w Warowni trafiła koperta zrobiona z ulotki reklamującej Dziurawy Kocioł. W środku znalazł się złożony ''na cztery'' list z widocznymi plamami po zachlapaniu, które po bliższej inspekcji zdradzały zapach Ognistej Whiskey
Charlie,
Julien,
wiesz, że ja czasami nie mam już siły? Powaga. Są takie dni, gdy po prostu wszystkiego mi się odechciewa. Czego ja bym niee oddał, żeby cofnąć się do czasów szkolnych i spędził w murach Hogwartu jeszcze kilka dni... Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale ja wręcz tęsknie teraz za tamtymi czasami. Kiedyś wszystko wydawało się prostsze, ale nie dlatego, że byliśmy młodsi. Życie naprawdę było inne. Byłem tylko ja, ty i Heather. Zawsze razem, co by się nie działo.
A teraz... Nie masz wrażenia, że wszystko idzie na tak? Jakby świat próbował nas od siebie odsunąć i zepsuć nam szyki. A mieliśmy takie wielkie plany! Śmiechem żartem chcieliśmy wynajmować chatę razem, pamiętasz? Każde z nas miało mieć oddzielne skrzydła posiadłości. Taa, to chyba była akurat ta ''dziecięca wyobraźnia''. Nie bylibyśmy w stanie trzymać rąk przy sobie dostatecznie długo. Chyba mała klitka byłaby lepsza dla naszej trójki. Mniejszy dystans między sypialnią, kuchnią a łazienką.
Cholernie za tobą tęsknie, wiesz? To niesprawiedliwe, że ty musisz się ukrywać, gdy ci skurwiele dalej buszują chuj jeden wie gdzie. Nie zasługujesz na to. Chciałbym móc coś zrobić. Machnąć różdżką i sprawić, że tego nie będzie. Że ten cały burdel po prostu wyparuje i w końcu dowiemy się, jak wygląda spokojne, "dorosłe" życie.
To nie powinno tak wyglądać.
Nie powinienem siedzieć teraz na wpół pijany po kilkugodzinnym zabiegu w pracy i zaprzątać sobie głowy tym, żeby wszystko było ''dopięte na ostatni guzik'', co by przypadkiem jakiś ''debil'' nie dostał tej wiadomości w swoje ręce. Totalna żenada. Ech, zaczynam bredzić, a ty pewnie siedzisz zamknięty w jakiejś klitce.
Powinniśmy cię stamtąd zabrać, wiesz? Heather rozproszyłaby Brennę, a ja rzuciłbym ci linę zrobioną z prześcieradłem. Zsunąłbyś się po niej albo wspiął! Jestem prawie pewny, że wspólnymi siłami by nam się to udało. W końcu miłość zwycięża wszystkie przeszkody, a my akurat mamy jej pod dostatkiem, co nie?
Postaram się niedługo wpaść. Poproszę siostrę, żeby coś upiekła. Należy ci się.
PS. Picie Ognistej samemu nie jest fajne. Nie polecam.
Julien,
wiesz, że ja czasami nie mam już siły? Powaga. Są takie dni, gdy po prostu wszystkiego mi się odechciewa. Czego ja bym niee oddał, żeby cofnąć się do czasów szkolnych i spędził w murach Hogwartu jeszcze kilka dni... Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale ja wręcz tęsknie teraz za tamtymi czasami. Kiedyś wszystko wydawało się prostsze, ale nie dlatego, że byliśmy młodsi. Życie naprawdę było inne. Byłem tylko ja, ty i Heather. Zawsze razem, co by się nie działo.
A teraz... Nie masz wrażenia, że wszystko idzie na tak? Jakby świat próbował nas od siebie odsunąć i zepsuć nam szyki. A mieliśmy takie wielkie plany! Śmiechem żartem chcieliśmy wynajmować chatę razem, pamiętasz? Każde z nas miało mieć oddzielne skrzydła posiadłości. Taa, to chyba była akurat ta ''dziecięca wyobraźnia''. Nie bylibyśmy w stanie trzymać rąk przy sobie dostatecznie długo. Chyba mała klitka byłaby lepsza dla naszej trójki. Mniejszy dystans między sypialnią, kuchnią a łazienką.
Cholernie za tobą tęsknie, wiesz? To niesprawiedliwe, że ty musisz się ukrywać, gdy ci skurwiele dalej buszują chuj jeden wie gdzie. Nie zasługujesz na to. Chciałbym móc coś zrobić. Machnąć różdżką i sprawić, że tego nie będzie. Że ten cały burdel po prostu wyparuje i w końcu dowiemy się, jak wygląda spokojne, "dorosłe" życie.
To nie powinno tak wyglądać.
Nie powinienem siedzieć teraz na wpół pijany po kilkugodzinnym zabiegu w pracy i zaprzątać sobie głowy tym, żeby wszystko było ''dopięte na ostatni guzik'', co by przypadkiem jakiś ''debil'' nie dostał tej wiadomości w swoje ręce. Totalna żenada. Ech, zaczynam bredzić, a ty pewnie siedzisz zamknięty w jakiejś klitce.
Powinniśmy cię stamtąd zabrać, wiesz? Heather rozproszyłaby Brennę, a ja rzuciłbym ci linę zrobioną z prześcieradłem. Zsunąłbyś się po niej albo wspiął! Jestem prawie pewny, że wspólnymi siłami by nam się to udało. W końcu miłość zwycięża wszystkie przeszkody, a my akurat mamy jej pod dostatkiem, co nie?
Postaram się niedługo wpaść. Poproszę siostrę, żeby coś upiekła. Należy ci się.
Cameron
PS. Picie Ognistej samemu nie jest fajne. Nie polecam.