• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą

[04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#4
13.02.2024, 22:27  ✶  
Zaproszenie zarówno Blacka, jak i Malfoya wydawało mu się kompletnie naturalne. Może dlatego, że wraz z biegiem lat przyzwyczaił się do widoku członków tych rodzin spędzających razem czas? Percy był blisko nie tylko z Elliotem. Bądź co bądź, do niedawna były całkiem spore szanse na to, że młoda Eunice Malfoy stanie się żoną Perseusza. Erik odniósł jednak wrażenie, że nie zabiło to znajomości obu mężczyzn. Nieco zaskakujące, ale świadczyło też o mocnej relacji, jaka ich ze sobą łączyła.

— Percy nie ma nieskazitelnej reputacji, ale chyba nie jest z nim aż tak źle, żeby trzymać go pod kluczem do głównej ceremonii — wymamrotał, uśmiechając się krzywo. Miał wrażenie, że Blackowi niezbyt by się to spodobało, jednak miłość ogłupiała, więc kto wie, na co by się zgodził w tych warunkach? — Poza tym... Jeśli przyjdzie, to będę na niego uważał. Najwyżej znajdę mu jakąś miksturę trzeźwiącą i przyzwę Błędnego, zanim za bardzo się rozkręci.

Ta noc mogła się skończyć na dwa sposoby: w jakimś niespodziewanie splocie przypadków mogła sprawić, że zła passa Erika kompletnie się odmieni i na powrót stanie się uśmiechniętym sobą. Może nawet zapomni o tej karuzeli emocji, na którą sam wskoczył, sięgając po bimber ich domowej skrzatki. Problem w tym, że świat był pełen dualności... Wszystko mogło się jeszcze zmienić na gorsze. I nie była to perspektywa, jaką Longbottom chciał sprawdzać. Może podświadomie wmawiał sobie, że jeśli przygotuje wszystko od a do z i będzie jak najlepszym gospodarzem, to pech przejdzie bokiem?

— Po co? — Uniósł leniwie brwi, próbując skupić wzrok na siostrze. Naprawdę wyglądał tak źle, czy po prostu wyczuła, że ma za sobą nie najlepsze dni? — Nie ma takiej potrzeby, Bren. I tak zostało nam mało czasu, a jeszcze nie wszystko jest gotowe. — Zdusił w zarodku odruch ziewania. Poza tym spacer do Warowni też nie brzmiał jakoś wybitnie fascynująco. Właściwie to na samą myśl ogarniało go uczucie zmęczenia. — I tak potem muszę wrócić na chwilę po ciuchy, jak już skończymy. Nora stwierdziła, że ma jakąś koncepcję, którą chce na mnie wypróbować.

Pokręcił powoli głową. Miał wrażenie, że za pomysłem panny Figg mógł stać jakiś zakład... Pytanie tylko, czy był to jeden z tych, jakie przegrał z nią przed paroma miesiącami lub latami, czy raczej nieco bardziej aktualny. Grymas przebiegł mu przez twarz na samą myśl, że mogło to mieć coś wspólnego z popijawą z końcówki lipca. Ale Nora przecież nie zrobiłaby mu żadnej krzywdy, prawda? I raczej nie powtórzyłaby tej sztuczki z przebraniem kota. Merlinie, miej mnie w swojej opiece, pomyślał Erik, sięgając do pudła, w którym znalazły się naczynia przeznaczone na imprezę.

— To coś z naszego strychu czy kupiłaś z rozpędu cały zestaw? — spytał nieoczekiwanie, przyglądając się z bliska zdobieniom na jednym z dzbanków. — Dziadek chyba kiedyś kazał wyciągnąć podobne na jakąś kolację. Coś po babci Slughorn, pamiętasz?

To było Yule czy raczej Ostara? Nie był pewny, ale spośród meandrów pamięci wyłoniły się dawno zapomniane obrazy: odświętnie ubrana rodzina, elegancka zastawa, Malwa podająca do stołu i uwaga ojca, że powinni uważać, bo babka zwykła wspominać, że jej kolekcja talerzy, wazonów i mis była przeklęta i przynosiła pecha. Czy wynikła wtedy z tego powodu jakaś awantura? Nie pamiętał. Może dzieciaków w to nie włączano, bo byli zbyt młodzi, aby mieć nawet symboliczne prawo głosu przy rodzinnym stole.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3241), Erik Longbottom (3349)




Wiadomości w tym wątku
[04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 12.02.2024, 08:42
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 12.02.2024, 22:03
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 12.02.2024, 22:59
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 13.02.2024, 22:27
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 14.02.2024, 09:43
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 00:22
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 15.02.2024, 09:39
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 15.02.2024, 19:00
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 16.02.2024, 00:01
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 16.02.2024, 16:42
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 16.02.2024, 20:07
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Erik Longbottom - 17.02.2024, 22:13
RE: [04.08.72, ranek] Wszystko jest pod kontrolą - przez Brenna Longbottom - 18.02.2024, 01:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa