Lestrange,
w liście piszesz, że Twoim zdaniem mężczyzna mógł nie spodziewać się w New Forest takiego „tłumu” - w takim razie sugeruję prześwietlić najbliższe towarzystwo pana Prewetta i inne osoby, z którymi ostatnio się spotykał. Mówi się, że najciemniej jest pod latarnią... być może jakiś „bliski przyjaciel” próbuje wprowadzić go w niebezpieczną sytuację - wywiad, niespodziewana wizyta - ciężko podejrzewać ludzi, którym się ufa, ale czasami sytuacja wymaga wylania sobie na głowę kubła zimnej wody.
w liście piszesz, że Twoim zdaniem mężczyzna mógł nie spodziewać się w New Forest takiego „tłumu” - w takim razie sugeruję prześwietlić najbliższe towarzystwo pana Prewetta i inne osoby, z którymi ostatnio się spotykał. Mówi się, że najciemniej jest pod latarnią... być może jakiś „bliski przyjaciel” próbuje wprowadzić go w niebezpieczną sytuację - wywiad, niespodziewana wizyta - ciężko podejrzewać ludzi, którym się ufa, ale czasami sytuacja wymaga wylania sobie na głowę kubła zimnej wody.
H. Moody