• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus

[23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#11
19.02.2024, 16:11  ✶  

Coś w wodzie, w samym momencie styku kropel ze skórą, sprawiało, że Morpheus czuł się wolny. Chociaż wszedł pod ciepłą wodę, skręcał temperaturę, aż ta zmieniła niemal gęstość, tak zimna się stała. Krew obudziła się jeszcze bardziej w żyłach, skóra stała się chłodniejsza, myśli ostrzejsze. Nie miał już poprzednich wyrzutów sumienia, nawet jeśli okazało się, że będzie potrzebował nieco więcej planowania, niż zakładał. Oparł czoło o stare kafelki, pozwalając zimnu biczować jego plecy, aż skóra zaczęła palić i osiągnął ekstatyczne wrażenie parzenia lodem. Wtedy zakręcił kurek i wytarł się dokładnie, zaczesał włosy jak należało. Miał konkretny sposób okazywania swojej aparycji nawet gdy patrzyła tylko jedna osoba.

Do Neila przyszedł ubrany, chociaż nie kompletnie. To nie była nawet niewypowiedziana umowa, bo pytanie Morpheusa było dość konkretne, tak samo jak wcześniejsze plany. Chodziło o kontrolę i odsłonięcie się. Bardzo nie lubił całkowicie odkrywać swojego ciała od razu, paradować niczym święty Sebastian, chociaż nie przeszkadzało mu to w byciu zagorzałym wielbicielem nagości u innych. Przysiadł się do niego na podłokietniku fotela; w spodniach od piżamy i luźnym peniuarze wyglądał bardzo swobodnie. Malwa przygotowała im zarówno ubranie dzienne, jak i nocne. Pewnie założyła, że będą ich potrzebować. Sięgnął po herbatę i napił się jej. Spierzchnięte gardło przyjęło to z ulgą.

— Chodźmy na górę, kochany. Co prawda raczej nikogo nie powinno tu zawiać, nie mogę być w pełni pewny — mówiąc to, przejął kubek Neila i odłożył go razem ze swoim, aby mieć wolne ręce i jedną ująć Neila za podbródek, a drugą za kark, lekko wbijając paznokcie w jego skórę. Ucałował go z głodem, którego wcześniej nie było i zaciągnął na schody, po drodze pozbywając się zbędnego ręcznika. Drzwi do jednej z sypialni zatrzęsły się, gdy Longbottom prawie uderzył Enferem o nie, przyciskając go do płaskiej powierzchni całym sobą, aby nie przerywając pieszczot szyi, znaleźć klamkę do pokoju. Nie było to aż tak proste, jak mogło się wydawać.

Nie dawał im prostego ukojenia, nie szukał go dla siebie, nawet gdy przyszpilił Neila do wysłużonego materaca, który zatrzeszczał, nagle obciążony dwoma męskimi ciałami. Jasnowidzenie zaś zostało kolejnym z narzędzi rozpusty, gdy wzrok się rozmywał, podczas obsypywania żarliwie pocałunkami szyi swojego kochanka, zostawiając purpurowe ślady poniżej linii ubrania. Spoglądał w przyszłość, aby dojrzeć to, co sprawi Neilowi najwięcej przyjemności i właśnie w tę stronę kierował swoje ruchy.

Morfeusz był cierpliwy. Niczego nie pospieszał, nie popędzał. Pozwalał sobie i Neilowi na momenty całkowitego zatracenia, które zaowocowały szramami na jego ramionach i karku po paznokciach młodszego czarodzieja. Balansował wprawnie między informacyjną częścią, a tą wypełnioną czystą radością fizycznego kontaktu, intymności. W czułościach rozpalał cały układ nerwowy i koił go na zmianę, aż wszystko cierpiało w ich obojgu w poszukiwaniu rozładowania napięcia, by ukoronować noc całkowitym zespoleniem. Po tak długo budowanym oczekiwaniu, pogoń za spełnieniem nosiła znamiona brutalności, a palce Morpheusa na pewno zostawiły ślady na biodrach Neila. W Niewymownym wręcz zaistniało pragnienie, aby jego kochanek wracał po więcej z błagalną miną, na kolanach. Wzrok wieszcza był zamglony nie tylko uczuciem, ale i spoglądaniem w przyszłość, aby sięgać w świecie fizycznym po to, czego najbardziej było im obojgu potrzeba.

Leżąc już w całkowicie zmiętej pościeli, Morpheus miał niekomfortowe uczucie, że ta sytuacja odbije mu się czkawką, jeszcze tylko nie widział, dlaczego. Pogładził Neila po policzku wierzchem dłoni, a później wyciągnął ze skrzynki, która służyła za szafkę nocną paczkę papierosów. To nie były jego papierosy, ale nie miało to największego znaczenia. Wstał i zapalił.

Patrzył na miękkie, lśniące od potu w księżycowej poświacie ciało czarodzieja z samozadowleniem. Neil mógłby z powodzeniem być jego synem przy tej różnicy lat, którą widział, zawsze wyczuwał między nimi. Naiwny i słodki, nieco nieokrzesany w towarzystwie. Lubił go w ten sam sposób, w jaki lubi się swojego kanarka, delikatną istotę, trzymając w klatce i chroniąc od krzywdy świata. Wyrachowane, był tego pewien. Longbottom miał swoje słabości, nawet jeśli starał się być dobrym człowiekiem. To była jedna z nich; szukanie ucieczki od samotności do tych, którzy wpatrywali się w niego jak w obrazek tylko dlatego, że wiedział, co robi.

Wziął wdech, ewidentnie aby coś powiedzieć, ale zrezygnował.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (3234), Neil Enfer (3163)




Wiadomości w tym wątku
[23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 12.02.2024, 21:57
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 12.02.2024, 22:34
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 13.02.2024, 00:03
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 13.02.2024, 00:26
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 13.02.2024, 13:54
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 13.02.2024, 14:20
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 13.02.2024, 22:52
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 13.02.2024, 23:29
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 14.02.2024, 02:33
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 14.02.2024, 03:04
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 19.02.2024, 16:11
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 19.02.2024, 16:57
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 20.02.2024, 15:42
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 20.02.2024, 18:55
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 20.02.2024, 22:59
RE: [23 VI 1972, Warownia] And did it my way | Neil & Morpheus - przez Neil Enfer - 21.02.2024, 00:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa