• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije

[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#5
17.02.2024, 04:42  ✶  

Pewnie doceniłaby zaangażowanie swojego nowego kolegi, jeśli chodzi o przyszłościowe myślenie o ich związku, szczególnie jeśli chodziło o tę zmianę koloru oczu. O takich mężczyzn nic nie robiła - gotowych poświęcić się i zmienić nawet swój wygląd, żeby wpisać się w ogólnie pojęty ramy jej upodobań. Szkoda tylko, że dalsza część jego przemyśleń miała już pewne wady, bo gdyby Stanley pozbył się Alexandra, to po pierwsze byłoby jej cholernie przykro, a po drugie to nigdy by mu nie wybaczyła, zaraz po tym jak skończyłaby jego życie swoimi własnymi rękami.

Uśmiechnęła się do niego, może odrobinę protekcjonalnie, tak jak dorośli uśmiechają się do dzieciaków, kiedy ich zachowanie wydaje im się naiwne, ale z drugiej strony nie chcą tego komentować, bo w gruncie rzeczy jest to słodkie. A te jego próby przypodobania się właśnie takie były. Uniosła delikatnie brwi, jakby była pod wrażeniem jego pomyślunku.
- Następnym razem - zaczęła, wciąż uśmiechając się do niego słodko. - Powiedz, że tylko się tak droczyłeś. Nie będziesz brzmiał na kogoś, kto właśnie próbował wymienić cały alfabet imion. Odrobina przekory jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a niektóre dziewczyny to lubią... - przyjemny wyraz twarzy ani na moment nie stracił na wyrazistości. Sama znała całkiem wiele przypadków, które łapały się na tego typu ignorancję, chociaż ona sama lubiła mówić, że był to tylko i wyłącznie przejaw arogancji, na który sama często wywracała oczami. Nie zmieniało to jednak faktu, że potem często chichotała gdzieś razem z koleżankami, bo przystojny chłopak się do nich odezwał. Na całe szczęście jednak, było to dawno temu i nie prawda.

- Mm, idealne. Postarali się - skomentowała ogórka, wgryzając się zaraz w swojego z wyraźnym zadowoleniem. - Tosia? - zapytała między jednym chrupnięciem, a drugim. Nie wiedziała niestety, kim był owy Tosiek, tak samo jak jeszcze pięć minut temu nie miała pojęcia o istnieniu Stanleya, głównie dlatego że nie przygotowywała się do tego wesela zacięcie, śledząc drzewo genealogiczne Persephony. Jak się jednak okazało, zaraz po tym jak wychylili kolejnego, siedzący obok niej Borgin nie znał nawet swojej własnej rodziny.
- No... Otto...? - zaryzykowała, jakby powtórzenie tego imienia miało pobudzić w Staszkowej głowie jakąś uśpioną komórkę. - Brat Persephony? Jest ona, Umbriel i Otto. Otto to ten taki... niewydarzony... - zmrużyła lekko oczy, nie będąc pewną czy ten opis jakkolwiek będzie do jej towarzysza przemawiał.
- Spokojnie - mrugnęła do niego porozumiewawczo. - To będzie nasza taka mała tajemnica. Z resztą, nie martw się, też czasem zapominam jego imienia, ale raczej po to, żeby go specjalnie zdenerwować. Jeśli cię to pocieszy, to jest tak samo głupi jak wysoki, ale może to właśnie jego problem? - przyłożyła palec do ust w zastanowieniu. - Najpierw bije, rzadko myśli, więc trzeba uważać co się mówi. Ale też wyglądasz na bardzo wysokiego, jestem prawie pewna, że miałbyś z nim szanse, tym bardziej że jesteś o wiele bardziej inteligentny - nawet nie musiała gdzieś tam wpychać 'wydaje', bo umysł Stana, nawet po tak krótkiej rozmowie, na tle Hadesa dosłownie błyszczał.


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (844), Ambrosia McKinnon (3484), Stanley Andrew Borgin (4969)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 05.02.2024, 05:39
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 05.02.2024, 21:17
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 06.02.2024, 05:28
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 06.02.2024, 21:44
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 17.02.2024, 04:42
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 19.02.2024, 00:05
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 19.02.2024, 02:05
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 20.02.2024, 00:48
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 22.02.2024, 05:10
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:24
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Ambrosia McKinnon - 05.04.2024, 01:43
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Alexander Mulciber - 06.04.2024, 17:35
RE: [lato 1960] Kto z nami nie wypije, tego we dwa kije - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2024, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa