• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel

[08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#12
18.02.2024, 07:58  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2024, 07:59 przez Vakel Dolohov.)  
- Rozproszył się pan... - Ciężko było stwierdzić po jego uśmiechu, czy go to bardziej rozbawiło, czy jednak zaintrygowało. W każdym razie uśmiechnął się szerzej, wpatrując się w te wykrzywione kąciki ust Longbottoma, później w jego oczy. Śliczny chłopak, zaiste. Może oni wszyscy mieli to w sobie - jakiś czar, od którego średnio potrafił się opędzić. Powiedziałby, że Kanclerz jest kimś bardzo szczęśliwym, ale pewnych rzeczy podobno nie wypadało podejrzewać, szczególnie kiedy kierowała tobą zazdrość o coś, co do ciebie nie należało i nie powinno należeć przez wzgląd na dawne konotacje. Nie potrafił jednak zgasić w sobie tego, że lubił bawić się ludźmi, a ostatnio był nie dość, że znudzony, to jeszcze piekielnie samotny.

Cóż takiego dostrzegł w szklanej kuli?

- Niemoc. - Nieco spochmurniał, ale szybko zbył to machnięciem ręki. - A tak na poważnie, każdy wróżbita i jasnowidz Londynu przewidział to, że w Beltane stanie się coś, co przekroczy nasze najśmielsze oczekiwania, ale nikt nie potrafił powiedzieć mi, co konkretnie będzie miało tam miejsce. Nie różniłem się tutaj niczym. - Nie wstydził się tego przyznać, bo gdyby odnalazł cokolwiek wybiegającego poza oczywistości i normę, Longbottom przeczytałby o tym w każdej gazecie. Dolohov nie pracował dla żadnej instytucji ani nie działał na rzecz żadnej z organizacji. Działał w duecie z mężczyzną siedzącym obok, a kiedy go brakowało - w samotności swojego gabinetu. Podobała mu się bardzo wizja otworzenia w Londynie uniwersytetu dla czarodziejów, działałby w nim pewnie, gdyby się na to wreszcie zdecydowano, ale wciąż - tenże uniwersytet i jego badania nie uwiązałyby go do miejsca. Cenił sobie swobodę, działanie na własną rękę. To, że mógł decydować kiedy, gdzie i o czym napisze. I że nie brał udziału w żadnym z wyścigów zbrojeń.

Na dłuższy moment zamilkł, upijając dwa spore łyki herbaty.

- Czternaście. - Ciszę przerwał nagle, zabijając krążącą pomiędzy nimi niezręczność. Głos Dolohova, był jak zawsze głośny i zrozumiały, ale była w nim jakaś dziwna nuta niepewności, jakby sam nie wiedział, wokół jakiego tematu teraz krąży. Dopiero kiedy odetchnął, powrócił spojrzeniem wbitym do tej pory w okno zasunięte kotarą do ich gościa. - Jest ich czternaście. - Doświadczeń z pogranicza śmierci. - Żeby się z tego wyrwać, przepełniony radością i spokojem człowiek, musi tego chcieć. Coś musi zatrzymać go w naszym świecie. - Odłożył filiżankę na spodek. - Pierwsze - nikt nie potrafi opowiedzieć tego co prawdziwie czuł słowami. Drugie - wiele osób pamięta rozmowy, jakie były toczone wokół, chociaż duszą jest już gdzieś indziej. Trzecie - po umyśle rozchodzi się myśl, że nadchodzi spokój - po drugiej stronie czekają na niego miłość, bezpieczeństwo i cisza. Czwarte - w uszach słyszany jest dźwięk szumu lub dzwonków, chociaż osobiście jestem pewien, że jest to dźwięk naszego tętna. Piąte - przemieszczanie się przez ciemny tunel, w kierunku światła, ale czasami po prostu podróż, jaką trzeba odbyć. Szóste - wrażenie istnienia poza własnym ciałem. Siódme - spotkania ze zmarłymi, którzy odeszli z tego świata całkowicie. Ósme - spotkania z istotami, których istnienia nie potrafimy zrozumieć. Dziewiąte - przegląd scen z własnego życia, często w towarzystwie tychże istot nadających im znaczenie, nadających człowiekowi kierunek. Dziesiąte - doświadczenie istnienia granicy, po której przekroczeniu nie będzie już powrotu. Jedenaste - zetknąwszy się z tym kresem, człowiek nie jest gotowy na zaznanie spokoju - niedokończona sprawa ciągnie i do pozostania wśród żywych. Dwunaste - wszechwiedza jakiej doświadczono w Limbie, przemija wraz z powrotem do życia. Trzynaste - czasami ludzie pamiętają strzępki, opisują krainę błąkających się dusz. Czternaste - te przedziwne istoty, z którymi spotkano się w zaświatach, wpływają na przebieg wydarzeń, ratują z opresji lub wpędzają w nią, przeprowadzają ludzi przez próby. - Chociaż nie dawał sobie przerwać, mówił powoli i spokojnie, swobodnie gestykulując przy tym rękoma i analizując zmiany na twarzy Longbottoma. Jak wiele tychże doświadczeń stało się bliskich jemu i jego rodzinie? - Nieważne gdzie, nieważne jak. Czarodzieje i mugole. Zawsze tych samych czternaście. - Nie zszokowałby nikogo jednak stwierdzeniem, że najwięcej takich informacji dało się wyciągnąć z żywych trupów. - Uważam, że tym, czego doświadczyliście, były doświadczenia z pogranicza śmierci. Oni was tam zabili, albo sprowadzili na skraj śmierci.

I nie znalazł żadnej recepty na ich przykre przypadłości. Pewnych rzeczy nie dało się wyczytać z gwiazd - ich miejsce znajdowało się na najniższych piętrach najbardziej upodlonych miejsc Nokturnu.

Koniec sesji


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2681), Peregrinus Trelawney (890), Vakel Dolohov (3287)




Wiadomości w tym wątku
[08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Erik Longbottom - 10.07.2023, 20:50
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Vakel Dolohov - 15.07.2023, 13:54
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Erik Longbottom - 22.07.2023, 01:03
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Vakel Dolohov - 24.07.2023, 01:19
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Erik Longbottom - 30.07.2023, 18:26
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Peregrinus Trelawney - 07.08.2023, 10:42
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Vakel Dolohov - 11.08.2023, 12:39
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Erik Longbottom - 13.09.2023, 22:16
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Peregrinus Trelawney - 19.10.2023, 09:49
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Vakel Dolohov - 23.10.2023, 01:23
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Erik Longbottom - 28.10.2023, 20:46
RE: [08/05/1972] Prawa Czasu, Aleja Horyzontalna || Erik & Vakel - przez Vakel Dolohov - 18.02.2024, 07:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa