18.02.2024, 13:18 ✶
Kiedy starsza rocznikiem koleżanka, zaoferowała pomoc w odprowadzeniu go do ich dormitorium, lub tam, gdzie chciał się dostać, Xenpphilius zatrzymał się i spojrzał na nią jakby w zgodzie. Była dla niego poniekąd nadzieją na odnalezienie drogi, bowiem mapy przy sobie nie miał żadnej. Ale, nie odpowiedział jej na pytania, gdyż mimo przystanku obok niej, przyciągnął go płacz dziewczyny z pobliskiej łazienki. No i jak to ciekawski młody chłopak, pierwszoroczniak, wszedł do środka. Nie reagując na ostrzeżenia starszej koleżanki.
Znajdując się w łazience, przystanął kiedy Olivia go dotknęła za ramię i trzymała. Nie do końca wiedział o co chodzi.
- Łazienka Marty?Zamrugał patrząc na Quirke, po czym rozejrzał znów, bo słyszał płacz. Atmosfera była jakaś taka dziwna w pomieszczeniu. Choć minęło kilka dobrych lat. Kiedy wspomniana Marta najpewniej, odezwała się, Xenio podążył wzrokiem za usłyszanym głosem. ”Duch?” – zaskoczyło go w myślach. Czy on spodziewał się, że ta łazienka należy do jakiejś nauczycielki? Architektki tego pomieszczenia? Innego ucznia? W tym ostatnim się nie pomylił. Ale, warto dodać – nieżyjącego ucznia.
I kiedy Marta przefrunęła zjawiając przed nim, dostał chyba gęsiej skórki. Chyba coś mu w głowie mówił, że duchem nie zadzieraj.
- Ja… P…p…psze…prze…przep…. Przepraszam!
Zająknął się z przerażenia. Widział twarz zmarłej dziewczyny. Może i wyglądała jak brzydkie kaczątko. Ale może gdyby żyła, okazała się pięknym łabędziem?
- Jestem tu nowy… Ni… nie wiedziałem.. że to Twoja łazienka. Słyszałem płacz.
Podjął rozmowę z duchem, chyba ignorując stojącą obok Olivię, trzymającą go wciąż za ramię.