• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności

[19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#2
01.12.2022, 00:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.02.2023, 02:48 przez Chester Rookwood.)  
Chester długo wyczekiwał nadejścia dnia, w którym rozpocznie się ta rewolucja. Doprowadziły ich do tej chwili miesiące oczekiwania i tworzenia planów. Pozostawał zaangażowany w to całe przedsięwzięcie od samego początku, jako jeden z najwierniejszych sług Czarnego Pana. Podążał za tym czarodziejem na długo przed ogłoszeniem przez niego manifestu w 1970 roku. Podobnież jak większość członków jego rodu, złożył przysięgę wierności Czarnemu Panu i utrzymywał w tajemnicy to, że ukrywa się w należącej do nich posiadłości. Niejednokrotnie udowodnił swoją wartość wykonując każde powierzone mu przez Czarnego Pana zadanie, jak chociażby zdobywanie dla niego cennych informacji czy odebranie życia wskazanym przez niego osobom. Za swoje oddanie sprawie otrzymał jako jeden z pierwszych jego popleczników Mroczny Znak. Chciał stać przy boku Lorda Voldemorta, gdy ten zatriumfuje nad światem, który pomagał mu stworzyć z takim oddaniem. Słuszność działań ich Pana nie budziła w nim najmniejszych wątpliwości. W panującym w gabinecie półmroku, wynikającym głównie z późnej pory dnia Chester miał dobry powód aby czuć się nad wyraz swobodnie. To była jedna z tych ważnych chwil, w w którym żaden z nich nie musiał ukrywać twarzy za jakąkolwiek maską.
Ponadto Robert, pełniący w tym momencie funkcję gospodarza, zaskarbił sobie jego szacunek. Stali po tej samej stronie jako najwierniejsi słudzy Czarnego Pana. Mogliby uchodzić za prawdziwych przyjaciół, ale pośród popleczników Lorda Voldemorta nie było miejsca na tego typu rzeczy jak przyjaźń. Zwłaszcza, kiedy zamierzali rozpalić potężny płomień rewolucji. Chester wolał nie pozostawiać miejsca na sentymenty. Miał tę świadomość, że nie wszyscy dotrwają do momentu, w którym Czarny Pan zatriumfuje. Mimo to, widział ich przy jego boku. To nie był przebłysk optymizmu z jego strony, a jedno z tych pobożnych życzeń. Planów na przyszłość, których snucie było lepsze, niż zostanie osadzonym w Azkabanie albo skazanym na karę gorszą od śmierci, czyli pocałunek dementora.
Po przekroczeniu progu tego pomieszczenia postanowił zająć jeden z tych wygodnych foteli, zupełnie przy tym ignorując drewniane biurko i stojące za nim krzesło. Nie interesowały go sprawy zawodowe Roberta, do którego zwróciłby się gdyby potrzebował oryginalnego prezentu dla kogoś bliskiego. Docenił panujący w tym gabinecie idealny porządek. To dobrze świadczyło o gospodarzu i jego podejściu do gości oraz podkreślało oficjalny charakter tego spotkania. Nie przyszedł tutaj w celach wyłącznie towarzyskich. Tego wymagała sytuacja.
— Nie musi dorównywać. Najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo — Odrzekł zachrypniętym głosem, ciężkim od powagi. Był przyzwyczajony do pewnych standardów mieszkalnych, ale to nie znaczyło, że jest snobem. A to nie była prawdziwa nora na Nokturnie, w której grasowały szczury wielkości młodych kotów. Z kieszeni marynarki wyciągnął srebrną papierośnicę oraz metalową zapalniczkę. Po otwarciu portcygarnicy wyciągnął dłoń z tym niewielkim pojemnikiem ku stojącemu przy oknie Robertowi, który mógł poczęstować się papierosem. Jeśli chciał.
— Papierosa? — Zaproponował Robertowi, zupełnie nie przejmując się tym, że jego gospodarzowi mogło przeszkadzać, że chce zapalić w jego gabinecie. A należało wspomnieć o tym, że on palił jak smok. I po tych wszystkich latach były już tego efekty, chociażby w postaci towarzyszącego mu kaszlu. Nałóg i on stanowili nierozłączną parę. Do tego nie potrzebował więcej światła, choć nie przeszkadzało mu ono.
— Nie musisz pytać, po prostu mi nalej — Rzucił w odpowiedzi z krzywym uśmiechem. Prawie nigdy nie odmawiał alkoholu. A teraz mieli rozmawiać w cztery oczy i nie wypadało robić tego o suchym pysku. Nie był teraz na służbie.

Słowa: 538
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (3319), Robert Mulciber (3351)




Wiadomości w tym wątku
[19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 10.11.2022, 12:43
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 01.12.2022, 00:37
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 07.12.2022, 18:09
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 13.12.2022, 04:21
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 22.12.2022, 23:17
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 27.12.2022, 04:03
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 27.12.2022, 18:12
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 29.12.2022, 02:23
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 31.12.2022, 05:32
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 05.01.2023, 05:25
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 06.01.2023, 21:35
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Chester Rookwood - 16.01.2023, 14:24
RE: [19 listopada 1970, mieszkanie Roberta] Nastał czas ciemności - przez Robert Mulciber - 17.01.2023, 20:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa