• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy

[listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
18.02.2024, 19:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.09.2025, 11:57 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz tajemnic IV
Rozliczono - Millie Moody - osiągnięcie Pierwsze koty za płoty

Scenariusz Millie: Nastał czas ciemności

Po szybach niemagicznej knajpki spływały krople, a deszcz bębnił o parapet. Londyn tego poranka zdawał się szary, brzydki, chłodny i jakiś smutny - a może tylko tak zdawało się Brennie, bo tego listopada nosiła w sobie szarość i nerwowość, zupełnie nie pasujące do tej dawnej Brenny.
Kryła je jednak bardzo starannie. Tym staranniej im bardziej ponure stawały się twarze innych pracowników Departamentu, kiedy napływały informacje o nowych napaściach. Wiedziała zresztą, że to minie - nie dlatego, że wojna skończy się szybko (nie skończy się: wiedziała o tym doskonale, Albus Dumbledore nie zwoływałby ludzi, gdyby nie uznał, że sprawa jest poważna), a bo ludzie nauczą się funkcjonować w tej nowej, wojennej rzeczywistości. Znów zaludnią się bary przy Pokątnej, znów będą organizowane przyjęcia, ludzie znów będą się śmiali, bo taka już była natura ludzka.
Ona więc uśmiechnęła się i teraz, kiedy Moody stanęła w drzwiach knajpy.
- Cześć, Mills - przywitała się, unosząc dłoń, chociaż ciężko było Brenny nie zauważyć. O tej porze i w taką pogodę to miejsce było nieomal puste, poza nimi w środku była tylko kelnerka, przysypiająca za ladą - a Brenna wybrała najdalszy stolik od lady, położony tuż pod oknem - i jakiegoś ponurego jegomościa pod oknem. I między innymi dlatego ostatecznie postanowiła poprosić o spotkanie Millie właśnie tutaj. Paskudna pogoda utrudniałaby rozmowę gdzieś na powietrzu, w domu Longbottomów roiło się od ludzi, a w magicznym Londynie istniała z kolei za duża szansa, że ktoś usłyszy coś, czego nie powinien. Brenna za to wątpiła, aby ktoś ze zwolenników Voldemorta planował pojawić się o siódmej nad ranem w jednej z mniej reprezentacyjnych dzielnic niemagicznego Londynu, aby zamówić w knajpie przypalone kiełbaski i niezbyt dobrą kawę. Zresztą o kolano pod stołem podpierała różdżkę i ledwo Moody usiadła, Brenna wyszeptała zaklęcie, mające nieco zagęścić powietrze w pobliżu stolika. Ot utrudnienie podsłuchania – wprawdzie ledwo na kilka minut, to jednak powinno wystarczyć.
– Pozwoliłam sobie zamówić kawę i dla ciebie, żeby nie czekać na zamówienie, ale jeżeli wolisz coś innego… – powiedziała Brenna, wskazując na dwie filiżanki, które przed chwilą przyniosła kelnerka.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1968), Millie Moody (1618)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 18.02.2024, 19:23
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 19.02.2024, 09:06
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 19.02.2024, 14:39
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 19.02.2024, 20:56
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 19.02.2024, 21:54
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 20.02.2024, 15:15
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 20.02.2024, 15:36
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 20.02.2024, 22:23
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 20.02.2024, 23:17
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 22.02.2024, 15:41
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Brenna Longbottom - 22.02.2024, 18:56
RE: [listopad 1970] Im ciemniejsza noc, tym jaśniejsze gwiazdy - przez Millie Moody - 23.02.2024, 12:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa