Nie wiedziałam, czemu sięgnęłam po akurat kieliszek. Tam były też inne napoje i smakowite przekąski. Czemu akurat wybrałam drinka? Czy mój umysł stwierdził, że potrzebuje czegoś na odwagę? Tylko niestety dla niego, to nie był zwykły alkohol. Kto wie, co teraz się ze mną stanie... A może o to chodziło? Może liczyłam na to, że i mnie wywieje w kosmos? W ten piękny gwieździsty sufit? Drugi Samuel nie zdążyłby mnie złapać, więc pewnie przynajmniej do końca imprezy przyklejona w samotności wisiałabym u góry i obserwowała bezpiecznie wszystkich. A oni mnie.
Jednak to nie był dobry scenariusz.
Ale nigdzie nie odleciałam, a w głosie chłopaka usłyszałam nuty przemawiające za tym, że faktycznie mówił to, co słyszałam.
Byłam oniemiała. Jeszcze nigdy chłopak nie poprosił mnie do tańca. Nie liczę oczywiście ojca, czy wujków. Najgorsze jednak, że jeśli już znalazłam się na parkiecie, były to utwory skoczne, a niektóre miały nawet z góry ustalone kroki. Absolutnie nie spodziewałam się dzisiaj tańczyć do powolnej, romantycznej muzyki. Oczywiście wiem, jak to zrobić. Ale sama nigdy tego nie robiłam. Czy nie zbłaźnię się przed wszystkimi? Co tam ja, ale nie chciałam, żeby Sam stał się pośmiewiskiem całej wsi!
Wpatrywałam się w jego wyciągniętą rękę. Jeszcze nie dotykałam żadnego chłopaka w takim kontekście. Czasem się zdarzyło przy jakiejś pracy na gospodarstwie, ale na potańcówce!? Przecież nie mogę mu pozwolić dotknąć moich paskudnych palców. Zimą nosiłam zwykłe rękawiczki, ale było lato. Posiadały więc ucięte palce. Dało się wyczuć nietypową strukturę mojej skóry pokrytej bliznami... Ale czy na pewno?
Nie wiedziałam, jak mu odmówić. Nie chciałam sprawiać mu przykrości. Zaprosił mnie, podjechał pięknym busikiem... Nawet kwiatki mi dał. Czułabym się okrutnie nawet, gdybym poprosiła o poczekanie do innego utworu. Poza tym, skąd pewność, że puszczą coś w innym stylu?
Wcisnęłam okulary na nos, zwalniając tym samym jedną z dłoni.
— Dobrze... — odpowiedziałam, co mógł ledwo usłyszeć, a następnie wychyliłam kieliszek do dna. Przecież nie zostawię tutaj rozpoczętej porcji napoju.
Obie ręce miałam już wolne. Podałam mu więc odpowiednią dłoń, unikając dotyku palcami. Cienka dzianina rękawiczki pewnie nie była idealną powłoką partnerki do tańca, ale lepsze to niż moja obrzydliwa goła skóra.