• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[czerwiec 1958]...a latem bluszcz oplącze Ci serce

[czerwiec 1958]...a latem bluszcz oplącze Ci serce
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#3
20.02.2024, 22:11  ✶  
Nigdy, przenigdy nie miewał takich koszmarów, nie wiedział jeszcze wtedy, że ten odciśnie na nim swoje piętno do końca jego dni.

Obcość, nienaturalność tego miejsca.

Kamień.

Metal.

Usłyszał krzyk. Dźwięk wbił mu się w uszy, w mózg, w serce istnienia. Zakrył uszy, ale cały czas ten wrzask – nieludzki wrzask świdrował jego jestestwo. Nie zdawał sobie sprawy, że to było jego gardło, jego płuca, które w ostatnim geście rozpaczy, postanowiły wyrwać się z zamrożenia i wezwać jakąkolwiek pomoc. A może to krzyczała jego bezradność, którą chciał wypchnąć z serca, móc znów się ruszać, znów żyć teraz, gdy był na tym pozbawionym światła i zielenie cmentarzu zapomnianych duchów lasu.

I chciał. Pragnął. Cała energia skumulowana w małej piersi zadrżała w żyłach i pomknęła głównymi aortami do najdalszych zakątków dziecięcego ciała. Popłynęła zielenią, zapachem mchu, poszumem puszczy, kruszoną w palcach zaschniętą gliną, czarnoziemem pachnącym płodnością ziemi. Tentent stada jeleni, oślizgła skóra błotoryi wysuwająco walecznie jęzor w akcie obrony, pisk domagający się pożywienia piskląt, które w akcie stworzenia przebiły twarde ochronne skorupy i pragnęły wzrastać, by móc wzlecieć. Jakież było to okrutne, że klątwa zaszyta w jego dna wybrała to co umiłował najbardziej. Jakie to było piękne.

Ziemia zadrżała, a bruk przegrał w tej nierównej walce. W promieniu dwóch metrów wzbiły kolczaste pędy, wzbiła trawa, wzbiło życie domagające się zauważenia. Agresywne gałęzie w akcie zemsty dewastowały ściany kamienic przylegających do zaułka, wbijały się zaborczo w ciasne cegły, część z nich twardniała potwierdzając tym akt posiadania miejsca przez zastanie. Kwiaty, rozkwitały, piękne, barwne i groźne, pełne toksyn i nienawiści do tych, którzy pragnęli ich śmierci i osadzenia w kryształowych trumnach ku własnej uciesze.

Sam trwający pośród tego znów upadł na kolana, otumaniony, pozbawiony sił. Jego palce zatopiły się w ziemi, do której w końcu miał dostęp, jego ubranie w strzępach osłaniało rany zadawane na oślep przez łaknące światła rośliny, które i jego chciały zachłannie zagarnąć dla siebie. Wpatrywał się w broczące w ziemi dłonie, sparaliżowany, zamknięty w zielonym więzieniu. W bezpiecznym kokonie. Twarze zniknęły. Poobijane, poranione ciało nie bolało. Jeszcze.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1580), Samuel McGonagall (1513)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1958]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Samuel McGonagall - 16.02.2024, 11:39
RE: [czerwiec 1957]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Bard Beedle - 20.02.2024, 15:21
RE: [czerwiec 1957]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Samuel McGonagall - 20.02.2024, 22:11
RE: [czerwiec 1957]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Bard Beedle - 22.02.2024, 19:17
RE: [czerwiec 1958]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Samuel McGonagall - 29.02.2024, 21:08
RE: [czerwiec 1958]...a latem bluszcz oplącze Ci serce - przez Bard Beedle - 07.03.2024, 11:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa