• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge?

[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge?
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#13
20.02.2024, 22:59  ✶  
Półprzytomny, na wpół oszalały z tęsknoty za bliskością drugiego człowieka, jątrzącej się wewnątrz niego niczym otwarta rana, Perseus być może nie potrafił do końca odnaleźć w tej sytuacji. Pragnął jedynie rozgrzanej skóry pod własnymi skostniałymi palcami i ramion, które zamkną go w swym uścisku, wilgotnych szlaków pocałunków zostawianych pomiędzy obcymi wzniesieniami miednicy, innego oddechu zaplątanego we własny. Nie chodziło tylko o seks, o zaspokojenie chuci z przypadkową osobą; nigdy szczególnie nie zależało mu na tym właśnie aspekcie. Pragnął czuć, nawet jeśli owo uczucie opierałoby się na kłamstwie, pragnął wyobrażać sobie, że kocha i jest kochany, że należy do kogoś, że łączy ich coś więcej niż alkohol krążący w żyłach i niechęć do spędzenia wieczoru samotnie. I przez kilka krótkich chwil, mierzonych w przepełnionych rozkoszą westchnieniach, Perseus przeżywał miłości, które nigdy nie miałyby szans na spełnienie poza ścianami jego sypialni.

— Właściwie... — wyszeptał tuż nad jego uchem, pieszcząc je swoim ciepłym oddechem, zanim poddał się jego dłoniom — ...to nie jestem poetą, tylko psychiatrą.

A później wszystko utonęło w alabastrze. Wszystko docierało do niego powoli, przytłumione, jakby od świata zewnętrznego oddzielała go ściana wody. Słyszał przyśpieszony oddech Crowa, czuł miękkość pościeli pod swoimi plecami - miał wrażenie, że się w nią zapada pod wpływem napierającego na niego ciężaru, że to hotelowe łóżko stanie się jego trumną, a jednocześnie w ciągu minionych miesięcy nigdy nie czuł się bardziej żywy - czuł żar bioder ocierających się o jego uda i to, jak płonęły mu policzki. Właściwie, to cała skóra Perseusa płonęła, żałosna i krucha, a domagając się więcej, i więcej, nie zważała na swe słabości. Jesteś piękny jak Lucyfer z obrazu Cabanela, chciał mu powiedzieć za każdym razem, gdy nieśmiało unosił się na łokciu, by przywrzeć do niego spragnionymi ustami. Kochał go, kochał bezpamiętnie, przez chwile, gdy ich oczy, te pełne niewypowiedzianego smutku się spotykały. I kochał go wtedy, gdy narastająca przyjemność wreszcie eskalowała, a sam opadł na poduszki; oszołomiony, wyczerpany, szczęśliwy.

Patrzył teraz na Crowa wyczekująco, na ciemne loki opadające na czoło i profil pogrążony w półmroku, na usta łapczywie wciągające powietrze i unoszącą się klatkę piersiową. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo się bał. Nie tego człowieka, choć zdrowy rozsądek - skutecznie zagłuszany czerwonym winem - już od jakiegoś czasu krzyczał, że zostawanie sam na sam z mężczyzną, który kilka dni temu pobił go i okradł nie jest dobrym pomysłem. Bał się, że Crow lada moment wstanie, ubierze się i wyjdzie, a Perseus będzie mógł jedynie patrzeć na jego plecy znikające za drzwiami. Lękał się samotnej nocy spędzonej w pościeli, która do rana nosić będzie zapach kochanka.

Ale Crow przyciągnął go do siebie i objął, tak lekko i naturalnie, jakby robili to od zawsze. Przylgnął więc do niego całym ciałem, złożył swój policzek w zagłębieniu między jego obojczykiem a szyją, a palce wolnej dłoni rozpoczęły wędrówkę po czarnym tuszu na jego torsie; badały kontury tatuaży, ostrożnie, delikatnie, jakby miał do czynienia z dziełem sztuki. W pewnym sensie tak właśnie o nim myślał i chciał mu nawet to powiedzieć, ale on uprzedził Blacka całując go w usta. Odwzajemnił jego gest, błagając przy tym w myślach wszystkie znane mu bóstwa, aby nie był to jeden z tych pożegnalnych pocałunków, po których ich drogi miały już nigdy się nie przeciąć.

— Zostań — poprosił cicho, na granicy szeptu; wciąż uległy słodkiemu rozedrganiu, które ogarnęło jego ciało przed kilkoma chwilami — Nie odchodź jeszcze.

Nie obchodziło już, jak żałośnie musiał wyglądać z tym błaganiem skrzącym się w ciemnych oczach. Nie chciał zostać znów sam i... zależało mu. Zawsze mu na nich zależało.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Perseus Black (5404), The Edge (5687)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 10.12.2023, 02:36
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 15.12.2023, 23:02
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 19.12.2023, 21:28
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 22.12.2023, 19:34
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 30.12.2023, 15:45
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 31.12.2023, 00:47
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 31.12.2023, 22:59
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 02.01.2024, 15:29
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 03.01.2024, 23:47
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 14.01.2024, 19:32
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 24.01.2024, 13:00
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 10.02.2024, 09:24
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 20.02.2024, 22:59
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 09.03.2024, 20:12
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 18.03.2024, 00:05
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 28.03.2024, 16:24
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 02.04.2024, 19:44
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 20.04.2024, 20:25
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 23.04.2024, 19:38
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez The Edge - 11.05.2024, 16:31
RE: [Wiosna 1967] what if I'm living out past the edge? - przez Perseus Black - 22.05.2024, 19:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa