• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie

[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#2
22.02.2024, 15:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.03.2024, 15:54 przez Millie Moody.)  
Mildred zgodnie ze swoim imieniem, powinna być siłą łagodności, lub łagodną siłą po prostu. Trochę jak tarotowa karta Mocy – rudowłosa niewiasta z sążnistym cycem, miziała pod gardłem wielkiego lwa. Kobieta pogardzała każdą talią, w której rozbuchani artyści jako Moc wciskali Samsona biorącego się za bary ze zwierzęcym przeciwnikiem bo nie o to kurwa w tym chodzi. Z drugiej strony, na dziewczynę nie powinni wołać Mild, tylko właśnie Dred, bo mało w niej było kruchej kobiecości.

No może z zewnątrz, przy gigantycznym Eriku, prezentowała się jak jego córka, metr pięćdziesiąt w kapeluszu. A przecież była tylko rok młodsza!

– Tonie w raportach, więc wiesz... może nawet nie zauważył, że wyszłam – To nie byĺa prawda, a przynajmniej nie do końca. Biurokracja była wrzodem na dupie ich obojga, niemniej Alastor tak zauważył, że wychodzi, tak zapytał dokąd i nie miał nic przeciwko. Mildred gderała po trosze z przyzwyczajenia, z nieco przekłamanym rozgoryczeniem, bo prawda była taka, że uwielbiała jak jej brat pracuje. Była z niego ekstremalnie dumna i ze skóry własnej wychodziła, by jakoś ułatwić mu to pracowanie, ale w niezbyt oczywisty sposób, bo żyć by jej po tym nie dał. Pozostawiła go więc z parujacym czajnikiem dla nawodnienia i wódką dla odmóżdżenia później. Trudno było tego nie zauważyć. Albo nie uslyszec rabanu w przedpokoju jak glosno wyklinała brak swojego ulubionego, karminowego szalika.

Ale tak, Milles była idealna do nagłych patroli. Brak męża, dziecka, choćby chłopaka, który mógłby niechętnie patrzeć na nieregularny tryb życia... A wszystkich kumpli i tak miała w BUmie, także mniej premia, a prędzej spotkanie towarzyskie – to był powód, dla którego tak często się zgadzała z obligatoryjnym gderaniem, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że jest łatwa. Ot, nudziło jej się.

– Rzucam fajki – odpowiedziała, sięgając po papierosa, na pamięć znając ścieżkę po Longbottomowego cudzesa. Zapaliła sobie go swoją własną, grawerowaną w koło fortuny zapalniczką. Znad jej kciuka srebrzysty sfinks łypał ciekawie na topniejący śnieg. Zaciągnęła się w prawnie i przymknęła powieki. – Gdzie robimy sylwka? Miałam zapytać Alika i zapomniałam. Nie możecie uciec przed moją wróżbą na cały rok! – uśmiechnęła się parszywie i choć rozłożysta blizna po piorunie zdobiła już jej plecy, to ten uśmiech pasowałby do kobiety ze szramą po pazurze przez pół twarzy.

– Umówmy się, kto normalny odpierdalałby bardziej, niż zachlanie ognistą w okresie świątecznym? To najlepszy sezon ogórkowy, za frajer. Ludziska żrą i nie mają siły się ruszać. – cmoknęła zadowolona z siebie, będąc w połowie papierosa stanowczo za szybko. Filtr z pewnością był już przepalony. – A w ogóle to ściągnęłam z Włoch Toscanello Nero i... uważaj Antica Riserva z ryjem Wenus na opakowaniu. Będę testować z papciem Morfim, jak zajrzę do Was na zadupie. Będziesz chciał się dołączyć? Mugolskie, ale kurwa, eksplozja smaków w ryju... Te Nero już rozpakowałam i jadą czekoladą aż miło...

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (4819), Millie Moody (2497)




Wiadomości w tym wątku
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 20.02.2024, 21:54
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 22.02.2024, 15:25
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 22.02.2024, 23:29
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 12:53
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 19:32
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 19:46
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 27.02.2024, 01:24
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 28.02.2024, 15:59
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:15
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 29.02.2024, 21:44
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 01.03.2024, 01:18
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 01.03.2024, 19:55
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 00:17
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 04.03.2024, 18:58
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 00:00
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 05.03.2024, 15:52
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa