• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie

[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
22.02.2024, 23:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.02.2024, 23:32 przez Erik Longbottom.)  
Osobiste miano towarzyszącej mu czarownicy nigdy nie kojarzyło się Erikowi z łagodnością. Może wynikało to z tego, że nigdy nie interesował się zbytnio etymologią imion swoich znajomych, pozostawiając ich interpretacje tęższym i lepiej oczytanym umysłom. Gdyby miał jednak wskazać swoje pierwsze skojarzenia z imieniem Mildred, byłaby to... godność. Mimowolnie wyobrażał sobie dumnie wyprostowaną starszą kobietę w szarych szatach i tiarze, która była gotowa w mgnieniu oka zgnieść wszelkie oznaki sprzeciwu pośród młodzików.

Czy taki los czekał Millie za dwadzieścia, czy trzydzieści lat, gdy sama zacznie awansować na coraz wyższe stanowiska w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów? Stanie się ostoją spokoju i czuwania, która będzie szkoliła nowe pokolenia Aurorów i Brygadzistów? A może pójdzie w ślady Brenny Longbottom i stanie się bliźniaczą do niej burzą, która pochłonie każde zadanie i zlecenie, jakie tylko wyląduje na jej drodze? Czy takie temperamenty mogły być jednak kiedykolwiek okiełznane w takiej instytucji jak Ministerstwo Magii?

— Myślałby kto, że tuż po świętach tych papierzysk powinno być mniej — mruknął z ubolewaniem w głosie. Wolał nie myśleć, jak dużą stertę dokumentów znajdzie na swoim biurku w styczniu, skoro niektórzy już nad nimi siedzieli. Zaciągnął się papierosem, aby po chwili wypuścić obłoczek dymu z ust. — Eh, przynajmniej tu z nami nie marznie. Minimalne pocieszenie, ale pocieszenie.

Och, a więc to był powód, dla którego Moody tak chętnie się zgłosiła? Brak innych zobowiązań... A Erik sądził, że wynikało to z wrodzonej pasji do tego zawodu i chęci sprawdzenia się nawet pod koniec roku. Kto wie, czy nie trzeba będzie łapać jakiegoś złodzieja, który spróbuje ukraść z któregoś baru ozdoby świąteczne? Dobrze, że nie powiedziała mu tego wprost, bo biedaczek by się poważnie zmartwił. Gdzie ambicja której brakowało jemu?

— A były w tej bajce mugolskie telewizory i... telefony? — Uniósł wymownie brwi, przypominając sobie naprędce pierwsze z brzegu informacje na temat rozrywek niemagów. — Mam dziwne wrażenie, że już to kiedyś słyszałem. To się chyba nazywa deja vu, prawda? — Zmarszczył czoło, aby zaraz pokręcić głową z uśmiechem. — A bo ja wiem? Brenna zazwyczaj ogarnia tego typu rzeczy.

Erik był od ładnie-wyglądania i dbania o to, żeby wszyscy się bawili. Ewentualnie brał na siebie jakieś dwadzieścia pięć procent obowiązków i powoli załatwiał wszystkie sprawunki. Całkiem nieźle mu to wtedy wychodziło, ale żeby ogarnąć coś kompletnie samemu? Nie był chyba aż tak dobry w organizację. To zawsze było duo; on i siostra.

— Oho, wuj znowu zacznie się modlić do Apollina i Dionizosa. Na raz. — Wyszczerzył zęby w nieszczerym uśmiechu, jakby specjalne zamówienie Millie miało sprowadzić na nich wszystkich wielką katastrofę. Z drugiej strony, kiedyś trzeba było przywyknąć do wystąpień Morfeusza. Lub do nich dołączyć. — Biorąc pod uwagę, jak je zachwalasz, to raczej nie będę miał wyboru...

Strasznie cierpiał, a ludzie przecież tylko zapraszali go do wspólnej zabawy, prawda? Pogrążeni w rozmowie mijali kolejne sklepy i lokale, zerkając co rusz kontrolnie do wnętrz ściśniętych obok siebie budynków. W końcu Erik zwolnił kroku przed sklepem z zabawkami. Na wystawie stał hipogryf i smoczognik na biegunach. Przekrzywił głowę, przyglądając się im. Wprawdzie chrześniaczka już dostała prezenty na święta, ale w sumie mógł uprzedzić Brennę i już teraz zacząć planować podarki na następny rok.

— Który ci się bardziej podoba i dlaczego? — zapytał nieoczekiwanie, pukając w szybę kłykciem. Hipogryf zamrugał, sprawiając, że Erik momentalnie się cofnął. — Dobra, to jest przerażające.

Millie, wykonaj rzut na Percepcję, aby sprawdzić, czy podczas rozmowy z Erikiem o zabawkach, usłyszałaś jakieś dziwne odgłosy dochodzące z jednej z bocznych uliczek. Niech kości zawsze ci sprzyjają!


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (4819), Millie Moody (2497)




Wiadomości w tym wątku
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 20.02.2024, 21:54
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 22.02.2024, 15:25
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 22.02.2024, 23:29
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 12:53
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 19:32
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 19:46
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 27.02.2024, 01:24
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 28.02.2024, 15:59
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:15
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 29.02.2024, 21:44
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 01.03.2024, 01:18
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 01.03.2024, 19:55
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 00:17
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 04.03.2024, 18:58
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 00:00
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 05.03.2024, 15:52
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa