• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[12 marca 1972] Wiosna, wiosna... II, Robert & Richard

[12 marca 1972] Wiosna, wiosna... II, Robert & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#2
22.02.2024, 23:56  ✶  

Joe Smith nie był obcy Richardowi. Jego nazwisko kilkakrotnie mogło przewijać się w rodzinie. Lecz nie przypuszczał, że brat będzie chciał tę znajomość kontynuować. Rozmowa na temat tego człowieka wznowiona została w ich sklepie, gdzie przy ladzie na niego oczekiwali. Richard znajdował się przed nią. Odziany w garnitur. Była niedziela. Ruchu nie było żadnego. Mieli spokojny dzień na ogarnięcie interesów. Kolejnych. Rodzinnych.

Miał już coś odpowiedzieć bratu, ale ten dał mu wymownie znać, że ich gość raczył się pojawić. Według Richarda, dwukrotne myślenie to za mało. Warto może bliżej i bardziej przyjrzeć się tej osobie? Westchnął cicho i odwrócił się w kierunku wchodzącego mężczyzny. Richard przywdział na swoje usta uprzejmy uśmiech, witający gościa w ich rodzinnym lokalu biznesowym. Zaraz po Robercie, przywitał go również uściskiem dłoni. Być może dla samego Smitha było zaskoczeniem, zobaczenia obu braci razem? Pomylić ich nie mógł, gdyż to Robert tutaj przejmował pałeczkę w interesach. To on się z nim umawiał.

- Nie odmówię herbaty.
Odparł mężczyzna. Podejrzewając, że skoro znał ich interes rodzinny, zostanie także odpowiednio ugoszczony?
- Zapraszam do biura. Dołączę do Was.
Zachęcał Richard. Tak czy inaczej, musieli udać się na zaplecze sklepu, gdyż tam można było przygotować napój. Na spokojnie porozmawiać. Omówić interesy. Lepsze warunki niż we wnętrzu lokalu. Przy czym że byli sami, Richard mógłby zamknąć sklep od środka. Miał swój zapas kluczy. Ewentualnie skorzystać z magii. Zabezpieczyć na tyle, aby żadne chciwe ręce i oczy nie zapragnęły włamać się, gdy nikt pomieszczenia nie pilnował. Wtedy też Richard do nich dołączył, zapalając po drodze papierosa. No chyba, że ktoś był uczulony na tytoń, to będzie musiał zgasić, albo wypalić w głównej części sklepu.

Wiedząc, jak wygląda sprawa finansowa Roberta, względem biznesu rodzinnego i mimo swojego udziału, jako handlarz w kontakcie między Skandynawią a Anglią, nie miał oporu wspomóc brata w interesie. Jeżeli będzie potrzeba, wspomoże go zakupem dodatkowego zabezpieczenia sklepu. Podejrzewając, że ów człowiek może chcieć się targować. Podbijać wyżej cenę, choćby za milczenie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (323), Robert Mulciber (896)




Wiadomości w tym wątku
[12 marca 1972] Wiosna, wiosna... II, Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 22.02.2024, 21:59
RE: [12 marca 1972] Wiosna, wiosna... II, Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 22.02.2024, 23:56
RE: [12 marca 1972] Wiosna, wiosna... II, Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 24.02.2024, 18:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa