Dlatego właśnie było to jedno z ulubionych miejsc Samuela do poszukiwania skarbów. Ten bazar miał swoje tajemnice, można tu było znaleźć wszystko, czego się tylko potrzebowało. Przy okazji załatwić proste potrzeby, jak zakupienie nowych ubrań na miarę, czy obcięcie włosów. Niesamowite, szkoda, że nie wszyscy czarodzieje je doceniali.
- To zależy, co kto uważa za śmiecia, tak naprawdę. - Nie zgodziłby się z Longbottomem, Sammy był nauczony szacunku do niechcianych przedmiotów, które dla innych wyglądały jak śmieci, ale też umiał odróżnić śmiecia, który dla niego nie był śmieciem od dzieła sztuki. To zdecydowanie były wartościowe rzeczy, dlatego pomyślał o tym, aby poinformować BUM. Może przywłaszczał sobie rzeczy, które inni chcieli wyrzucić, ale nie był ZŁODZIEJEM, czuł, że gdyby zabrał te obrazy mógłby zostać wzięty za kogoś takiego.
- Prawda, nie do końca wiem, co mają w głowach, trochę mnie to przeraża skąd biorą te swoje pomysły na te wszystkie dzieła. - Nie był zdecydowanie biegły w tych wszystkich dwuznacznościach, przenośniach i całej reszcie. Ot, malunek, jak malunek.
Spojrzał na kolejny obraz, była na nim tańcząca para. Niby byli zadowoleni, po co jej ten wachlarz, czy nie utrudniał tej kobiecie tańczenia? - Myślisz, że w tym jest coś głębszego, czy tylko sobie tańcują?[/b] - Stwierdził, że zobaczy, jakie zdanie, ma ten drugi krytyk sztuki, który stał obok niego.
- Zastanawiam się, czy to ma sens, bo w końcu autor miał coś konkretnego na myśli, co jeśli moja intepretacja jest bardzo różna od tego, co on chciał przekazać? - Pytanie z serii filozoficznych, kolejne. Właściwie to może i on był trochę artystą, tworzył przecież mechanizmy, które również nie dla wszystkich były zrozumiane, chociaż czy faktycznie mógł się tak nazywać? Nie miał pojęcia. To wszystko zaczęło go przerastać.
- Tam wystaje noga. - Pokazał palcem na śmietnik, z którego wystawała jeszcze rzeźba. - Może ktoś się z kimś pokłócił i postanowił wyrzucić jego kolekcję? Nie wiem, jaki inny mógł być powód. - Próbował zrozumieć skąd wzięły się te dzieła sztuki na ulicy, ale trudno było mu znaleźć odpowiedzi.