• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U

[23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U
Pan z Ministerstwa Magii
Tak zawsze genialny
Idealny muszę być
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzy 176 cm wzrostu i waży 74 kg. Jest postawnej budowy, ani gruby, ani chudy. Włosy ma ciemnobrązowe, podobnie jak oczy, tylko te z kolei o nieco jaśniejszych tonach. Zwykle chodzi dumnie wyprostowany, z lekko uniesionym podbródkiem. Gestykulacja i dykcja typowa dla arystokraty. Wraz z początkiem lata zamienił brodę na rzecz gustownego wąsa.

Augustus Rookwood
#6
25.02.2024, 15:21  ✶  
Byłem skryty w mroku, w cieniu drzew i krzewów. Otoczony właściwie przez ich dobroduszne ramiona; niezbyt czyste, mokre gałęzie, ale dające pewną swobodę ruchu, prywatność. Osłonę, przede wszystkim. Dodawały mi komfortu, jednocześnie go zabierając, ale... to nie było istotne, kiedy obserwowałem moje rodzeństwo, zamierzające właśnie zapukać do drzwi Amy Magpie.
Rozmawiali z nią. Już, teraz. Uchyliła im drzwi i wyglądało to na całkowicie normalną wizytę, normalne przywitanie, zaproszenie do środka. Niestety, wcale to takim nie było. Zestresowałem się, jak gdyby ta mugolka była w stanie cokolwiek im zrobić. Wątpiłem w to szczerze, ale jednak jakaś obawa siedziała z tyłu mojej głowy, kiedy znikali za drzwiami domostwa. Już ich nie widziałem. Żadne z okien nie pozwalało mi obserwować sytuacji ze środka, więc miałem aby nadzieję, że Ciceron nie będzie na tyle bezczelny by się teleportować bezpośrednio do jej domu. Co jeśli się na to odważy...? Może powinienem podejść bliżej?
Ale jednak stałem w miejscu, w którym stałem. Odwróciłem wzrok od domu Amy by rozejrzeć się po jego okolicy. Wokół siebie. Nie mogłem pozwolić na to, by ktoś mnie zaskoczył, ale wokół panowała cisza, przerywana jedynie przez pojedyncze świsty wiatru czy szczeknięcia psa gdzieś w oddali. Losowe przypadki, w żaden sposób nie sprowokowane przez moją obecność czy tą ewentualną Cicerona... Zaś śnieg bądź też plucha nie pozwoliłaby na bezszelestne zbliżenie się do mnie, więc patrzyłem ponownie na dom i na jego chodnik, na ciemny asfalt drogi.
Swoją drogą, ciekaw byłem, czy Ciceron był dużym przeciwnikiem? Może inaczej, wyszkolonym w sztuce pojedynków. Wydawał się być szarakiem, nudnym czarodziejem, który zanadto nie potrafił się wyróżnić z tłumu umiejętnościami magicznymi. Pisał, podróżował, bałamucił mugolki - ewidentnie tylko tyle. W razie czego nie będzie dla mnie zbyt dużym wyzwaniem... Z jednej strony fajnie, z drugiej - zawodząco. Uwielbiałem pojedynki, a te spontaniczne były przy moim trybie życia skrajnymi przypadkami. Może powinienem się z nim pobawić jak kot z myszą, aczkolwiek... zależało nam na sprawnym załatwieniu sprawy, a ja, cóż, bywałem odpowiedzialny.
Cisza. Nawet nie słyszałem żadnych odgłosów z domu Magpie... Negocjowali czy było już po niej...? Spięty poprawiłem maskę i zaraz zacisnąłem dłonie w pięści. Miałem wrażenie, że to trwało wieki, a przecież jeszcze chwilę temu stali na zewnątrz. Powinienem być bardziej cierpliwy, tak.
Cóż, nie musiałem długo czekać. Usłyszałem trzask i zaraz namierzyłem wzrokiem postać, która pojawiła się nieopodal miejsca, gdzie też my mieliśmy okazję przystanąć jeszcze chwilę temu. Ciceron we własnej osobie. Wymknąłem się ze swojego miejsca, teleportowałem tuż za nim by nie został ostrzeżony przez pluchę.
- Stój, Ciceronie. Jeden fałszywy ruch, a zginiesz szybciej niż ta twoja mugolska wywłoka - wysyczałem, a mój nowy towarzysz mógł poczuć na swojej szyi niemiłe ukłucia. Niebezpiecznie ostre igły czekały tylko by go zdekapitować. Czy byłbym do tego zdolny...? Niekoniecznie, ale Ciceron o tym nie wiedział.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (1535), Ulysses Rookwood (1944), Vespera Rookwood (1653)




Wiadomości w tym wątku
[23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Ulysses Rookwood - 26.12.2023, 17:50
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Vespera Rookwood - 30.12.2023, 19:45
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Augustus Rookwood - 31.12.2023, 16:36
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Ulysses Rookwood - 27.01.2024, 20:02
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Vespera Rookwood - 05.02.2024, 15:10
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Augustus Rookwood - 25.02.2024, 15:21
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Ulysses Rookwood - 25.02.2024, 16:11
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Vespera Rookwood - 27.02.2024, 13:41
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Augustus Rookwood - 27.02.2024, 22:56
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Ulysses Rookwood - 27.02.2024, 23:26
RE: [23.12.1970, mugolski Londyn] Trzeba zabić tę miłość V & A & U - przez Vespera Rookwood - 28.02.2024, 00:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa