• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan

[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan
Czarodziej
Let's start a fire
wiek
26
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Brygadzista
Ciemne włosy i niebieskie oczy. Wysoki, na oko 180 cm wzrostu. Młody, z gładko ogoloną twarzą i wiecznie znudzonym wyrazem twarzy. Uśmiech iście cwaniacki, sugerujący złośliwość.

Aidan Parkinson
#16
25.02.2024, 21:50  ✶  
- Czerwone - powiedział bez wahania, marszcząc brwi. Nie do końca wiedział, jakie to miało znaczenie, ale odpowiedział. Czerwona róża... Symbol miłości i namiętności - raczej unikano stawiania ich na grobach, chociaż trzeba było przyznać, że kwiatowa symbolika nie była czymś, na czym Aidan się znał. Wiedział tylko, że zwykle na nagrobkach stawiało się kwiaty cięte jako symbol przemijania i ulotności. A czerwień kojarzył tylko z gniewem, miłością i namiętnością - czyli klasycznie, tak jak ktoś mu kiedyś powiedział, tak zapamiętał.

Aidan nie miał więcej pytań. Krótko skinął głową mężczyźnie, a potem odwrócił się, zgrabnie chowając różdżkę przy kurtce, by opuścić jego mieszkanie. Działało na niego klaustrofobicznie, a w połączeniu z niezbyt udanym w jego opinii przesłuchaniem: również irytująco, co Brenna mogła łatwo wyczytać z jego twarzy. Zrzucił maskę w chwili, gdy tylko drzwi Larka się za nimi zamknęły. Nie dał jednak upustu swojej frustracji, przynajmniej nie do momentu, w którym znaleźli się na dole.
- Co za dupek, i ktoś taki pracuje w policji na wysokim stanowisku? - syknął, starając się nie podnosić zbytnio głosu. Kiwnął głową i teleportował się zaraz za nią, do alejki w której się spotkali. Od razu wyciągnął paczkę papierosów i wsadził jednego z nich w usta. Odpalił mugolską zapalniczką i skrzywił się, gdy wiatr zawiał mu prosto w twarz. - Rose, Marie i Candy...
Westchnął, powtarzając na głos imiona kobiet. I jeden pseudonim. Jakim cudem nie zdążyli jeszcze wszystkiego ustalić? Nie żeby on sam był przykładnym brygadzistą, bo to nie była prawda, ale czasem potrafiły pojawić się okoliczności, które wymagały spięcia dupy. Takie jak te, w które właśnie wdepnęli.
- Ogarnę - odpowiedział, bo przecież nie wierzył, że Brennie pójdzie z kobietami tak łatwo. Być może nie był Adonisem, ale nie uważał także, żeby był brzydki. Zresztą: przecież wystarczyło machnąć banknotem, żeby dziwka zmieniła zdanie co do swojego gustu. A skoro to nie były jego banknoty... Uśmiechnął się kącikiem ust, nieomal wyrywając funty z dłoni Brenny. Jakby podejrzewał, że może się rozmyślić. - A ty co będziesz robić w czasie, gdy będę ciężko pracować, co?
Zapytał kpiąco, przeliczając pieniądze. Schował je zaraz do wewnętrznej kieszeni i przełożył papierosa z jednej ręki do drugiej.
- Czas nagli, więc spotkamy się na miejscu. Zagadam do którejś, postaram się złapać jedną z tych trzech. A ty możesz w tym czasie poszukać pozostałych. Im więcej wiemy, tym lepiej dla nas, nie? - zapytał, a potem wyrzucił peta. Nie dogasił go dobrze, ale to nic, nie powinno się roznieść, nie wiało aż tak. A on sam zniknął z trzaskiem, teleportując się niedaleko Haringey.

I wiedział jedno: gdyby jego praca wyglądała tak codziennie, to być może wykazywałby dużo większy entuzjazm.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (2878), Brenna Longbottom (3009)




Wiadomości w tym wątku
[09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 16.02.2024, 21:55
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 16.02.2024, 22:32
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 17.02.2024, 09:27
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 18.02.2024, 12:41
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 18.02.2024, 13:34
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 19.02.2024, 10:12
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 20.02.2024, 10:18
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 21.02.2024, 16:07
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 21.02.2024, 20:02
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 23.02.2024, 13:18
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 00:32
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 11:37
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 14:27
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 17:57
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Brenna Longbottom - 25.02.2024, 21:00
RE: [09.07.72, ranek] Nie, nie będziemy go bić, Aidan - przez Aidan Parkinson - 25.02.2024, 21:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa