• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[15.08.1971] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine

[15.08.1971] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#3
25.02.2024, 22:15  ✶  

Dolohov mógł mieć rację, co do jej rozsądku. Próbowała sobie jednak w jakiś sposób uargumentować wizytę w tym miejscu. Musiała znaleźć odpowiedni powód, wytłumaczenie, chociaż jedyną osobą przed którą musiała się wybielać była ona sama. Nie wiedzieć czemu, traktowała to za taką dużą ujmę.

Gerry niby była szorstka, jednak kiedy obdarzała kogoś uczuciem to robiła to w strasznie silny sposób, miała pewien deficyt w tej strefie życia, dlatego tak bardzo pragnęła, aby wreszcie wszystko jej się ułożyło. Było to raczej niezdrowe, zachowywała się trochę, jakby oszalała, ale chciała sprawdzić, czy ma to w ogóle jakiś sens, czy warto się ponownie angażować. Bała się, że znowu się sparzy, że znowu zostanie oszukana.

- Gdzie tam, po prostu nie do końca je rozumiem, ale nie oznacza to, że jestem sceptyczna, gdybym była, to przecież bym się tutaj nie pojawiła. - Posłała mężczyźnie uśmiech, który należał raczej do tych niespecjalnie udanych. Yaxley nie zawsze dawała sobie radę w nowych sytuacjach i widać było po niej, że się denerwuje. Opowiadanie o jej sprawach sercowych obcemu facetowi zdecydowanie nie należało do czegoś, co robiła na co dzień.

- Wspominał o tym, że urodził się wczesnym rankiem, jakoś chwilę przed siódmą, później zapiał kogut. - Próbowała wyciągnąć z Tristana jak najwięcej informacji, jednak wcale nie było to takie proste. Trudno było jej się wytłumaczyć do czego tego potrzebuje, przecież nie mogła mu oznajmić, że idzie do wróżbity sprawdzić, czy są sobie pisani.

Skupiła całą swoją uwagę na tym imbryczku, który zalewał jej herbatę. Zabawny przedmiot, uważała przy tym, aby trzymać się od niego odpowiednio daleko. Szkoda by było go stłuc. Spojrzenie swoje przeniosła na mężczyznę, gdy się do niej ponownie odezwał. Nic jej to nie mówiło, zdecydowanie była laikiem i w numerologii i we wróżbiarstwie. Vakel mógł dostrzec w jej spojrzeniu zagubienie.

- Jeśli pan tak uważa, to jak najbardziej chętnie też skorzystam z takich usług. - W tej chwili mógłby jej wcisnąć cały pakiet premium, a ona by za to zapłaciła. Chciała poznać odpowiedzi, usłyszeć jakieś wskazówki, cokolwiek, bez względu na to ile pieniędzy miała kosztować taka usługa. - Oczywiście koszty mnie nie interesują, także może pan użyć każdej metody, którą uzna za słuszną. - Dodała jeszcze, aby miał pewność, że jest w stanie mu zapłacić. Wiedziała, że niektórzy mogą wątpić w jej status materialny, bo cóż, nie widać po niej było zupełnie, że była bogata.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (1972), Vakel Dolohov (1690)




Wiadomości w tym wątku
[15.08.1971] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.02.2024, 10:25
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Vakel Dolohov - 25.02.2024, 09:32
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 25.02.2024, 22:15
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Vakel Dolohov - 27.02.2024, 09:11
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.02.2024, 20:07
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Vakel Dolohov - 11.03.2024, 00:42
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.03.2024, 22:24
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Vakel Dolohov - 06.04.2024, 01:39
RE: [15.08] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.04.2024, 19:46
RE: [15.08.1971] Uderzyło mnie, że jest kotem... | [Prawa Czasu] Vakel & Geraldine - przez Vakel Dolohov - 20.05.2024, 12:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa