• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley

[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley
Ruda Złośnica
Kto nie wie, dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Długie, rozpuszczone, nieco niesforne włosy w kolorze rudym. Penny nigdy ich nie związuje. Twarz upstrzona licznymi piegami, na której zawsze widnieje uśmiech. Brązowe oczy. Sylwetka szczupła, a do tego około 165 cm wzrostu. Będąc blisko, można wyczuć delikatny, owocowo-kwiatowy zapach, w którym mieszają się ze sobą różne nuty - gruszka, irys, czarna porzeczka, kwiat pomarańczy...

Penny Weasley
#1
26.02.2024, 10:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2025, 21:51 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Stanley Borgin - osiągnięcie Badacz tajemnic I
Rozliczono - Aidan Parkinson - osiągnięcie Piszę, więc jestem

Noc z 19 na 20 marca 1972
Zaczarowane Różności, Penny & Aidan & Stanley


Wzięła sobie do serca ostrzeżenie, które usłyszała od Aidana. Podeszła do tego tematu na poważnie. Zależało jej na tym, żeby jakoś zabezpieczyć sklep. A nawet nie tyle jakoś, co naprawdę porządnie. Tak, żeby nie zdołali zniszczyć tego, na co wyłożyła wszystkie swoje pieniądze. Dwa kolejne dni (oraz noce) przeznaczyła na to, żeby całość zaplanować. I następnie wprowadzić w życie. Udało jej się uzyskać też pomoc od dawnego nauczyciela, który zwrócił jej uwagę na pewne aspekty… i przede wszystkim zachęcił do eksperymentowania.

I to właśnie całe te eksperymentowanie doprowadziło do obecnej sytuacji.

Zdenerwowana nie była w stanie powstrzymać się od obgryzania paznokci. A na Merlina! Próbowała trzymać palce z daleka od ust. I nawet jej się to udawało – przez chwilę. Raz dłuższą. Raz krótszą. Zawsze zakończoną tym samym. Palce wędrowały w niewłaściwe miejsce.

Matka by ją za to zdzieliła po łapach.

Krążąc po sklepie, czekała aż Aidan pojawi się na miejscu. Bo kogo innego miała poprosić o pomoc w sytuacji takiej jak ta obecna? Możliwości było tyle co kot napłakał. A ona bardzo, ale to bardzo nie chciała trafić do Azkabanu. Albo jakiegoś innego więzienia. Gdzie właściwie zamykali czarodziejów, którzy zabili kogoś przypadkiem? Zupełnie niechcący? Po prawdzie to nie do końca wiedziała. Cokolwiek jednak wchodziło w grę – nie zamierzała w taki sposób skończyć.

Była młoda. Całkiem ładna. I miała przed sobą jeszcze całe życie!

Mogła wiele osiągnąć.

Tym razem drzwi nie zaskrzypiały. Nie mogły, bo w zasadzie… nie do końca spełniały swoją funkcje. Smętnie wisiały na jednym zawiasie. Uchowały się chyba tylko cudem. Miały znacznie więcej szczęścia, niż znajdujące się blisko nich meble. Albo raczej – ich pozostałości. Osmalone. Kompletnie zniszczone.

A do tego jeszcze ta nieszczęsna dziura w ścianie oddzielającej sklep od zaplecza. Naprawdę nie rozumiała jak do tego doszło! To nie powinno mieć miejsca. Dlatego też co jakiś czas w tym kierunku spoglądała. Starała się jakoś to wszystko połączyć. Dlaczego doszło do wybuchu? Dlaczego tak silnie to wszystko zadziałało? Dlaczego ten cholerny nokturniany szczur, zalegał jej teraz na podłodze?

Brakowało tylko ciekawskich przechodniów, którzy zajrzeliby do sklepu.

Dobrze, że godzina była późna. I całemu temu zajściu nie towarzyszył hałas na taką skale, żeby postawić na nogi część Magicznego Londynu. Albo może i jego całość?

- Aidan! – krzyknęła, kiedy znajoma postać zjawiła się na miejscu. Poderwała się ze stołka, na którym do tej pory siedziała. Z miejsca rzuciła się w kierunku chłopaka. – Janaprawdęniechciałamgozabić! – wyrzuciła z siebie z prędkością, której obecnie nie były w stanie osiągnąć nawet najbardziej wypasione miotły wykorzystywane przez zawodowych graczy w quidditcha. – Nie wiemcosięstało. – dodała jeszcze, łapiąc go za rękę i ciągnąc w kierunku mężczyzny, który leżał prawie na samym środku sklepu. Martwy? Może. Nieprzytomny z pewnością. I w sumie, to również całkiem nieźle poturbowany. Niezła robota. Aż wypadałoby Penny pogratulować, bo osiągnąć taki efekt, to całkiem spory wyczyn.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (2495), Penny Weasley (2162), Stanley Andrew Borgin (2197)




Wiadomości w tym wątku
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 10:52
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 14:27
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2024, 20:17
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 22:33
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 23:40
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 28.02.2024, 22:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 03.03.2024, 18:18
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 03.03.2024, 19:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:23
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 13.03.2024, 21:42
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 14.03.2024, 09:41
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2024, 21:26
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 22.03.2024, 07:02
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 23.03.2024, 09:20
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 20:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa