Również i Nicholas był zaskoczony, lekko, że to akurat z Rodolphusem będą współpracować i że on też jest śmierciożercą. Na ten temat sobie, kiedy indziej porozmawiają, ale to był w sumie też dobry znak, że tożsamość swoją poznali. W razie problemów, to i w Departamencie Tajemnic by mogli sobie jakoś pomóc. Kryć się wzajemnie. Teraz Travers przybył tutaj z polecenia drugiego Lestrange’a. Nie bez powodu musiał wybrać ten adres.
Nicholas zajął wolne miejsce, choćby ten wskazany zwolniony fotel, jaki odstąpił mu Rodolphus. Miło z jego strony, z takiej gościnności. Wysłuchał planu Louvaina, zauważając, że poruszył kwestię jego umiejętności Eksterioryzacji, wyuczonej z dziedziny nekromancji. Nicholas nie chwalił się z tym na lewo i prawo, trzymając to w sobie jako swojego asa. Lecz co innego, gdy należało się do klubu Spectrum, chciało się przećwiczyć gdzieś, z kimś takie umiejętności. Do tego klubu należał także starszy z dwójki Lestrange. Nicholas rozejrzał się po pomieszczeniu, wstał po chwili, aby podejść do okna i rozejrzeć się po ulicy okolicy. Mimo iż było jeszcze ciemno, latarnie rozświetlały ulice.
- Podejrzewam, że nie bez powodu wybrałeś jego mieszkanie. Im bliżej miejsca zdarzenia, tym lepiej dla mnie. Jaki jest adres?Odpowiedział na pytanie, zadając także swoje. Kierując się na powrót do wcześniej zajmowanego fotela, ale nie usiadł. Jeżeli Louvain zdecyduje mu się pokazać lub przedstawić lokalizację spalonego mieszkania panny Carrow, Nicholasowi znacznie lepiej ułatwi jego odszukanie i oszacowanie zabezpieczenia. Liczby patrolujących czarodziei z Ministerstwa, wspomnianego wydziału. Udanie się w konkretne miejsce, pod postacią astralną, oszczędziłoby im czasu. A im bliżej, tym lepszy zasięg. Nie chciał za bardzo oddalać się od swojego ciała, gdyby coś poszło nie tak.
Przy czym, dowiedzieli się także, że nie tylko mieszkanie było ważną lokalizacją zbiórki, ale i chodziło o umiejętności Rodolphusa. Zmiana kamuflażu. Nie zostawianie rannych, na wypadek jakiegoś niepowodzenia.
- Dodatkowa obecność Rodolphusa, nawet jako obserwatora byłaby pomocna.Travers zgodził się na ten plan. Ryzykowali, ale we współpracy, w zespole powinni dać sobie radę. Nim jednak zdecydował się przejść do uaktywnienia swojej umiejętności, analizował plan w głowie.
- Pytania pewnie się znajdą, jak ocenię sytuację na miejscu.
Stwierdził Nicholas. Po czym spojrzał na gospodarza mieszkania.
- Mogę skorzystać z sypialni?
Zapytał. Na użycie Eksterioryzacji potrzebował dobrego podłoża, aby jego ciało mogło odpocząć, gdyż pozostanie nieruszane, jako pusta skorupa. A jego ciało mentalne zwane też inaczej duszą, przemieści się gdzieś indziej. Póki Ci dwaj tutaj byli, nie czuł zagrożenia. Nie powinien.