• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam

[28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam
Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#1
28.02.2024, 17:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2024, 22:57 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Morpheus Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

28.07.1972
wieczór przed zachodem słońca
Pola Doliny Godryka

Zbieranie ziół z Samuelem rozbudziło we mnie chęć na więcej. Postanowiłam zająć się ulubionym zajęciem wszystkich uczniów podstawówki, czyli skompletować zielnik. Ale żeby dodać temu więcej praktyczności, zbiorę też przy okazji różne przydatne zioła. Mam wolny dostęp do wielu pól i ogrodów sąsiadów, którzy sami zachęcali mnie do "częstowania się" ich zasobami.

Na pierwszy ogień (bardzo złe wyrażenie) poszło niezagospodarowane poletko najbliżej mieszkających mugoli. Kawałek pola odpoczywał drugi rok po zasiewach, zamieniając się w uroczą łąkę. Przy jego brzegu, obok rozłożystych krzewów, zdawała się rosnąć szałwia, a przynajmniej takie miałam wrażenie przechodząc tu ostatnio.

Tak też było. Zioła było tyle, że niemal stworzyło odrębny krzew. Zebrałam część i ułożyłam przy ścieżce w stosiku. Nie dam rady zabrać wszystkiego naraz, tak więc tam sobie zmagazynuję wszystko, a potem przyjdę z większą ilością koszy. A tą ścieżką i tak nikt o tej porze nie będzie chodził.

Po trzykrotnym powiększeniu kupki szałwii, wróciłam pod krzew tracąc motywację do zebrania tego więcej. Bo w końcu po co mi tego tyle? Z tego i tak będzie zapasu herbaty na kilka miesięcy, jeśli byśmy tylko taką pili. A najpewniej zachowamy na okresy bólu gardła. Może zasuszę sobie trochę w woreczku, żeby mieć ładny zapach pod poduszką? Ale do tego było wiele o wiele lepszych roślin.

Siedziałam na trawie i zrywałam listki z gałązek, myślami będąc już gdzieś daleko. Którą ścieżką one poleciały, że od szałwii dotarły do rozważań o tym, czym jest miłość?

To taniec serc. Niezrywalna więź. Przenikanie się dusz. A przynajmniej tak piszą o tym poeci. Sama dotarłam tylko do zakochania. Tak mi się wydaje. Bezpieczniej byłoby to nazwać wzdychaniem do osób, które nawet nie wiedzą o moim istnieniu. Albo które same są tylko wytworem czyjejś wyobraźni... Smutne sprawy. Ale chyba nie byłam jeszcze tak bardzo zakochana, żeby oszaleć. Czy zawsze trzeba oszaleć? Czy można się zakochać rozsądnie? Czy to tak bardzo zmienia stan umysłu? A może dopiero przemiana zakochania w miłość przywraca jasność umysłu? Chociaż to chyba jakiś etap wcześniej. I miłość jest efektem przejścia go pozytywnie, a jeśli nagle mózg ochłonie i dostrzeże wady obiektu westchnień i westchnienia się skończą... to mamy koniec negatywny. To brzmi logicznie. Zbyt logicznie jak na coś, co nie powinno być logiczne. Uczucia są zbyt skomplikowane.

Westchnęłam, ale byłam zbyt daleko od ścieżki, żeby przebiegający tamtędy mężczyzna mnie usłyszał.


Prompt


???
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (1720), Ula Brzęczyszczykiewicz (2211)




Wiadomości w tym wątku
[28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.02.2024, 17:08
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Morpheus Longbottom - 05.03.2024, 18:56
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 05.03.2024, 21:20
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Morpheus Longbottom - 08.03.2024, 18:25
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 08.03.2024, 19:22
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Morpheus Longbottom - 14.03.2024, 14:43
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 15.03.2024, 11:40
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Morpheus Longbottom - 19.03.2024, 14:40
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 19.03.2024, 20:42
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Morpheus Longbottom - 19.03.2024, 21:15
RE: [28.07.1972] Panie policjancie, ja go nie zabiłam - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 22.03.2024, 20:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa