• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[13.09.69] Bicycle

[13.09.69] Bicycle
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#1
29.02.2024, 21:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.09.2025, 11:49 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Millie Moody - osiągnięcie Piszę, więc jestem

czerwiec 1969


w drodze do Paryża

Klub podróżniczy "Cutty Sark" był lansiarskim gównem zapewniającym elitom dobre samopoczucie.

Tak przynajmniej uważała Mildred Moody, która prawie w ogóle nie używała swojego pełnego imienia i zdecydowanie daleko było jej do elit. Ale należała do klubu, bo uwielbiała podróżować, przemieszczać się i doświadczać, a co bogatsi filantropii gwarantowali takim przegrywom życiowym wspaniałym brygadzistkom, pracownikom niższego ministerialnego szczebla atrakcje takie jak ta.

To nie była daleka podróż, ledwie do Paryża, ale od TYGODNI za Milles chodziły naleśniki. A umówmy się – nie ma lepszych naleśników niż te Paryskie. Dlatego jak pojawiła się opcja, nie czekała długo. Z jedną bardzo skromną walizką niestety niemagiczną wrzuconą na dach powozu, zasiadła sobie w liniach powietrznych sponsorowanych przez Milejdi Chuj-Jej-W-Dupę-In-A-Funny-Way i zajęła sobie miejsce przodem do kierunku jazdy. Ubrana podróżniczo, w dopasowane zielone spodnie z nogawkami wpuszczonymi w wysokie cholewy czarnych skórzanych oficerek, do tego luźna biała koszula ciasno opięta przy tułowiu dopasowaną kamizelką z filuterną falbanką udającą, że kobieta ma jakiekolwiek biodra. Uszy i palce błyszczały złotem, na szyi zaś lśniła pojedyncza obrączka na łańcuszku. Pod ukrytą w skórzanej mitence ręce miała trzonek swojej miotły Iskry. Drewno lśniło lekko błękitnawym poblaskiem run. Miotła gwarantowała niewidzialność dosiadającej ją wiedźmie i och, to był najlepszy prezent na zakończenie Hogwartu, jaki mogła sobie wymarzyć.

Londyński świt był tak samo beznadziejnie zszarzało-dżdżysty jak zawsze. Już myślała, że pojedzie sama. A jednak...

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (616), Felician Hollow (309), Millie Moody (1537)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.69] Bicycle - przez Millie Moody - 29.02.2024, 21:24
RE: [czerwiec 1964] I got peckish! - przez Bard Beedle - 02.03.2024, 14:04
RE: [czerwiec 1964] I got peckish! - przez Millie Moody - 05.03.2024, 15:08
RE: [czerwiec 1969] I got peckish! - przez Bard Beedle - 13.03.2024, 22:05
RE: [czerwiec 1969] I got peckish! - przez Millie Moody - 19.03.2024, 09:35
RE: [czerwiec 1969] I got peckish! - przez Felician Hollow - 26.03.2024, 20:44
RE: [13.09.69] Bicycle - przez Millie Moody - 10.07.2024, 14:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa