• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie

[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#11
01.03.2024, 01:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2024, 01:42 przez Erik Longbottom.)  
Nie przepadał za bezpośrednią konfrontacją. Wymiana zaklęć była czystsza, bardziej honorowa i mniej osobista. Kolorowe wstęgi tryskające z czubka różdżki stawały się wówczas narzędziami potrzebnymi do ukończenia zadania, do schwytania oponenta lub uniemożliwienia mu ucieczki. Obijanie kogoś pięściami mogło być bardziej satysfakcjonujące, jednak Erikowi nie przynosiło to nawet grama satysfakcji. Może byłby w stanie się do tego zmusić, jednak... Gdyby z każdego patrolu wracał z obitymi kłykciami, raczej nie wystawiłby sobie dobrej opinii.

Patrząc jednak na swoją dotychczasową karierę, wiedział, że w jego przypadku frustracja przyjdzie później, kiedy ich przeciwnicy będą skuci i zamknięci w areszcie, a on porozmawia z ofiarą, zobaczy ból i strach w jej oczach, zrozumie, co się stało i będzie musiał napisać raport. To zawsze było najgorsze; bycie zobligowanym do zredukowania czyjejś tragedii - małej lub większej - do świstka papieru. A dokument, choć wymagany do tego, aby domknąć dochodzenie i tak wyląduje w archiwum. Zostanie wsadzony do segregatora lub szafki, do której nikt potem nie zajrzy, o ile ''góra'' nie wymyśli sobie jakiejś kontroli.

— Kurwa mać! — przeklął siarczyście, gdy Śmierciożerca padł na ziemię, a pierwsza fala adrenaliny przeminęła. Tępy ból dłoni. Skrzywił się, jednak nie oderwał różdżki od ciemnego jegomościa. — Jakby miał szatę czymś podszytą...

Widział po ruchach Millie, że ta radzi sobie nawet lepiej niż zakładał. Może teleportacja łączna na tak krótki dystans była nieco ryzykowna, jednak teraz rekompensowała to swoją wprawą w zaklęciach translokacyjnych. Szata Śmierciożercy dosłownie wskoczyła mu na głowę, owijając się wokół jego szyi niczym wąż, a latający śmietnik tylko dokończył robotę. Gdyby nie to, że tuż obok leżała ofiara napaści, może nawet parsknąłby śmiechem. Jednak nie byli tacy mocni.

— A ty mnie słuchaj — rzucił z pretensją do obezwładnionego przez siebie czarnoksiężnika. Kopnął go niezbyt mocno, acz wymownie w nogę, tak że ten, dalej próbując złapać dech, przewalił się na bok, prosto w śnieg. — Masz prawo zachować milczenie. Jednak jeśli zdecydujesz się mówić, wszystko, co powiesz, może zostać użyte przeciwko tobie w sądzie. I na Merlina i samą Matkę zapewniam cię, że zostanie.

Machnął parę razy różdżką z zamiarem wyczarowania świetlistych więzów, które miały się uformować w kajdanki na rękach pojmanego czarodzieja. Teraz typ nie tylko świecił się jak choinka w Yule, ale też nie za bardzo mógł ruszać dłońmi; jeśli te zahaczyłyby o uformowane przy pomocy magii światło, stawałyby się coraz bardziej odrętwiałe. Przydatne zaklęcie w takich chwilach.

(Kształtowanie) Wyczarowanie świetlistych kajdan na nadgarstkach Śmierciożercy x2
Rzut PO 1d100 - 13
Akcja nieudana

Rzut PO 1d100 - 43
Sukces!

Poważne czy nie, ważne, że twoje rozwiązanie zdało egzamin, Millie! Zaklęcia wyszły ci na tyle dobrze, że Śmierciożerca nie miał zbyt dużych szans i wylądował w pobliskiej zaspie. Teraz pozostało ci już tylko dorwanie go i założenie kajdan; czy tradycyjnych, czy magicznych, to już zależało tylko od ciebie.

Gdy wróciłaś z delikwentem do Erika, mogłaś zauważyć, że spacyfikowany przez niego Śmierciożerca dalej leżał w śniegu i nerwowo chwytał oddech, jakby dalej miał problemy z oddychaniem. A może po prostu był spanikowany przez to, że został złapany? Wszystko jedno, na ten moment nic to już nie zmieniało. Co by się nie dało, zarówno on, jak i jego partner wylądują w areszcie Ministerstwa Magii.

Jeśli chciałaś jak najprędzej ruszyć ku rannej czarownicy, mogłaś śmiało przekazać swoją zdobycz Erikowi. Chętnie się nim zajmie. I tak będzie musiał powiadomić w międzyczasie inny patrol, żeby odebrali stąd dwie duże paczki ludzkich rozmiarów. Co pierwsze rzuciło ci się w oczy po zbliżeniu się do czarownicy? Jej bladość i krew wnikająca powoli w śnieg. Ranna ręka. Rozcięta kurtka. Nieuważnie rzucone zaklęcie rozcinające?


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (4819), Millie Moody (2497)




Wiadomości w tym wątku
[28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 20.02.2024, 21:54
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 22.02.2024, 15:25
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 22.02.2024, 23:29
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 12:53
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 19:32
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 23.02.2024, 19:46
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 27.02.2024, 01:24
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 28.02.2024, 15:59
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:15
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 29.02.2024, 21:44
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 01.03.2024, 01:18
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 01.03.2024, 19:55
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 00:17
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 04.03.2024, 18:58
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 00:00
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Millie Moody - 05.03.2024, 15:52
RE: [28/12/1970] Pierwsze ataki Śmierciożerców || Erik & Millie - przez Erik Longbottom - 05.03.2024, 22:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa