01.03.2024, 23:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.02.2025, 11:24 przez Lorraine Malfoy.)
- Jestem przekonana, że sprostasz temu wyzwaniu – stwierdziła z powagą Lorraine, do tej pory uważnie wsłuchująca się w monolog Lestrange’a. Nie powinna tego czuć, a jednak… Zazdrość. Rozżalenie. Głęboko tajony gniew - dlaczego ja nie mogę mieć normalnego ojca, normalnej rodziny, normalnego domu - dlaczego, wiecznie to dlaczego, pytała, dusząc w sobie pełne wyrzutu pretensje, chora z atawistycznej tęsknoty. Zawsze coś paskudnie kłuło ją w sercu, kiedy była świadkiem najprostszych przejawów miłości rodzinnej. Dobrze to ukrywała, przez lata utwardzając się w swoim zgorzknieniu; dlatego teraz mogła się swobodnie uśmiechać i rozmawiać o świetlanej przyszłości Laurence'a jak gdyby nigdy nic, choć jej serce skute było lodem, a jednym źródłem ciepła pozostawała filiżanka kawy przyciśnięta do piersi.
W końcu podeszli do galerii przykładowych eliksirów, prezentowanych uczestnikom kursu. Kolorowe dekokty, wonne napary, apetyczne nalewki... Wszystkie o właściwościach leczniczych, uszeregowanie zgrabnie wedle swego działania na poszczególne układy narządów, obok nich zaś, tematyczne stoiska przedstawicieli firm farmaceutycznych alchemiczno-eliksirowarskich, gdzie Lorraine planowała zaopatrzeć się w kolorowe długopisiki, naklejki, notesiki i mocno randomowe próbki kremów i wcierek upiększających.
Uwagę wili przyciągnął od razu nieco ulepszony eliksir miłości, wciśnięty trochę półżartem, trochę półserio, na ekspozycję zatytułowaną "problemy z sercem". Co eliksir miłosny robił wśród preparatów leczniczych? Niektórzy postulowali aplikację amortencji jako nowatorską linię leczenia w przypadkach ogólnopojętej dysmorfofobii, zaburzeń postrzegania własnego ciała i problemów z samoakceptacją, choć ta terapia była przedmiotem wielu kontrowersji. Lorraine nachyliła się, by przestudiować informacje o składzie mikstury: ten został bowiem nieco zmodyfikowany, aby zapewnić szerokowachlarzowe działanie.
Sproszkowany róg jednorożca, stabilizujący nastrój, i pozwalający na odzyskanie sił witalnych osobom dotkniętym niemocą i bólami o charakterze psychosomatycznym. Wyjątkowo silny ekstrakt z korzenia rauwolfii żmijowej - stary, dawno już zapomniany przez eliksirowarów składnik alchemiczny, który ostatnimi czasy zdawał się jednak powracać do łask - bogaty w aktywne alkaloidy, dzięki którym można obserwować zwiększony dopływ krwi do narządów, a co za tym idzie - szybszą redystrybucję eliksiru w kompartmentach organizmu. Ziele serdecznika wpływające pozytywnie na napęd i silnie wygłuszające negatywne emocje, dodatkowo powodujące także wazodylatację naczyń wieńcowych, co przy długoterminowym użyciu skutkuje poprawą ukrwienia samego mięśnia sercowego i redukcją objawów niewydolności krążenia. I wiele, wiele innych.
Lorraine ochoczo notowała te ciekawostki w pamięci.
- Pytałam o rodzinę, bo patrząc na to, ile czasu spędzasz w pracy... Wiesz, mam po prostu nadzieję, że amortencja pachnie ci jak perfumy żony, a nie jak szpitalny płyn do dezynfekcji, bo inaczej przestanę wierzyć w prawdziwą miłość – zażartowała Lorraine, wachlującym ruchem dłoni nakierowując opary unoszące się nad kociołkiem w swoją stronę, aby móc poczuć dobrze jej znane aromaty pięknych wspomnień; te zawsze budziły się do życia pod wpływem eliksiru. A ona potrzebowała czegoś, co poprawi jej humor, zwarzony roztkliwianiem się nad swoją niedolą jak nieświeże mleko (na szczęście, nie to dolane do jej pyszniutkiej kawy!), zanim dołączy do Otto i Rosie w domu.
W końcu podeszli do galerii przykładowych eliksirów, prezentowanych uczestnikom kursu. Kolorowe dekokty, wonne napary, apetyczne nalewki... Wszystkie o właściwościach leczniczych, uszeregowanie zgrabnie wedle swego działania na poszczególne układy narządów, obok nich zaś, tematyczne stoiska przedstawicieli firm farmaceutycznych alchemiczno-eliksirowarskich, gdzie Lorraine planowała zaopatrzeć się w kolorowe długopisiki, naklejki, notesiki i mocno randomowe próbki kremów i wcierek upiększających.
Uwagę wili przyciągnął od razu nieco ulepszony eliksir miłości, wciśnięty trochę półżartem, trochę półserio, na ekspozycję zatytułowaną "problemy z sercem". Co eliksir miłosny robił wśród preparatów leczniczych? Niektórzy postulowali aplikację amortencji jako nowatorską linię leczenia w przypadkach ogólnopojętej dysmorfofobii, zaburzeń postrzegania własnego ciała i problemów z samoakceptacją, choć ta terapia była przedmiotem wielu kontrowersji. Lorraine nachyliła się, by przestudiować informacje o składzie mikstury: ten został bowiem nieco zmodyfikowany, aby zapewnić szerokowachlarzowe działanie.
Sproszkowany róg jednorożca, stabilizujący nastrój, i pozwalający na odzyskanie sił witalnych osobom dotkniętym niemocą i bólami o charakterze psychosomatycznym. Wyjątkowo silny ekstrakt z korzenia rauwolfii żmijowej - stary, dawno już zapomniany przez eliksirowarów składnik alchemiczny, który ostatnimi czasy zdawał się jednak powracać do łask - bogaty w aktywne alkaloidy, dzięki którym można obserwować zwiększony dopływ krwi do narządów, a co za tym idzie - szybszą redystrybucję eliksiru w kompartmentach organizmu. Ziele serdecznika wpływające pozytywnie na napęd i silnie wygłuszające negatywne emocje, dodatkowo powodujące także wazodylatację naczyń wieńcowych, co przy długoterminowym użyciu skutkuje poprawą ukrwienia samego mięśnia sercowego i redukcją objawów niewydolności krążenia. I wiele, wiele innych.
Lorraine ochoczo notowała te ciekawostki w pamięci.
- Pytałam o rodzinę, bo patrząc na to, ile czasu spędzasz w pracy... Wiesz, mam po prostu nadzieję, że amortencja pachnie ci jak perfumy żony, a nie jak szpitalny płyn do dezynfekcji, bo inaczej przestanę wierzyć w prawdziwą miłość – zażartowała Lorraine, wachlującym ruchem dłoni nakierowując opary unoszące się nad kociołkiem w swoją stronę, aby móc poczuć dobrze jej znane aromaty pięknych wspomnień; te zawsze budziły się do życia pod wpływem eliksiru. A ona potrzebowała czegoś, co poprawi jej humor, zwarzony roztkliwianiem się nad swoją niedolą jak nieświeże mleko (na szczęście, nie to dolane do jej pyszniutkiej kawy!), zanim dołączy do Otto i Rosie w domu.