• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus

[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#4
02.03.2024, 09:54  ✶  
Rodolphus miewał chwilowe zaćmienia umysłu. Nie myślał lub po prostu źle myślał, źle wyciągał wnioski. Ale niestety - tym razem, gdy wybierał się z Robertem w tę niecodzienną podróż, był w pełni władz umysłowych. Nie wziął ze sobą spinek, nawet w zasadzie nie brał pod uwagę opcji, że by mu się przydały. Przecież potrafił się teleportować, chociaż nie przepadał za tę sztuką. Gdy się dało, korzystał z innych środków transportu, jak fiuu czy świstokliki. Ale czasem z niej korzystał, głównie... W kryzysowych sytuacjach.

Na słowa Roberta kiwnął głową na znak, że się z tym zgadza. Przed chwilą myślał o tym, jak wielkie to by było ryzyko. Henrietta była stabilna, lepiej było tego stanu nie naruszać. Nie zastanawiał się przy tym, czemu Mulciber w taki sposób traktuje swoją żonę. To była sprawa między nimi, a wiedział przecież, że kobieta nawarzyła piwa, które musiała wypić. Miała ogromne szczęście, że żyje, chociaż czy można to było nazwać szczęściem tak naprawdę? Czy nie lepsza byłaby śmierć? Ale skoro Robert chciał ją utrzymać przy życiu i to w tym miejscu: niech tak będzie. Musiał mieć swoje powody, w które się nie wtrącał.

Nie oczekiwał, że Mulciber padnie mu do stóp i zacznie dziękować za ten parasol. Zrobił to, bo to był odruch. Mógłby pozwolić oczywiście, żeby krople rozbijały mu się na twarzy, mógłby czuć się urażony za ostatnie i w jakiś sposób się mścić, ale wydawało się, że Lestrange puścił tamto popołudnie w niepamięć. Nie żywił urazy, nie pielęgnował jej w sobie, po prostu przeszedł nad tym wydarzeniem do porządku dziennego. Było tak, jak wcześniej. Oczywiście w jego przypadku nigdy nie można było mieć pewności, że faktycznie zapomniał o tym, co się stało - on raczej nie zapominał, po prostu ignorował pewne niewygodne rzeczy, gdy nie było potrzeby wywlekać ich na wierzch. Tak było i tym razem.
- Cudowna wycieczka - sarknął, przeczesując palcami wilgotne włosy. Nie dodał nic więcej poza tym luźnym, nieprawdziwym stwierdzeniem, a potem ruszył za Robertem. Miał długie nogi, z łatwością by go wyprzedził, ale kompletnie nie znał tego terenu. Jego towarzysz również wydawał się być skołowany geografią tu, ale przecież chyba tu bywał, więc miał większe pojęcie o tej tajemniczej wiosce, do której właśnie się udawali. Lestrange trzymał różdżkę w pogotowiu, w razie gdyby trzeba było powtórzyć zaklęcie, chroniące ich przed deszczem. Szli w kierunku lasu, ale ufał, że nie będą się tam pakować. Przecież niepotrzebne narażanie się było głupotą, a chociaż ich dwójka robiła już głupie rzeczy, to nie aż takie. Pewnie wzdłuż ciągnie się jakaś ścieżka, która obchodzi drzewa, może w pewnym momencie skręcą i po prostu go ominą. - Mugolska, czy magiczna?
Wolał dopytać, by być przygotowanym na to, gdzie idą. Wolał wiedzieć wcześniej o takich rzeczach. Jednocześnie wiatr przybierał na sile, a niebo chmurzyło się coraz mocniej. Ciemniało w ten charakterystyczny sposób przed burzą. Ciężkie chmury, przeganiane wiatrem, podążały właśnie w to konkretne miejsce. Nie było jeszcze na tyle ciemno, by musieć wspomagać się magią, ale zapewne za kilka minut to się zmieni. Pocieszające było jeszcze to, że tak gwałtowne wichury były zwykle chwilowe. Z drugiej strony deszcz po nich potrafił siekać cały dzień, nawet jeśli pioruny przestawały bić na niebie. Lestrange skrzywił się, gdy mocny wiatr zawiał mu prosto w oczy. Opuścił głowę, przymknął powieki. Szarpał włosy, poły płaszcza, powodował że coraz mocniej padający deszcz przedzierał się przez niewidzialną zasłonę. Nie było mu zimno, a nawet jeśli, to tego po sobie nie pokazywał. Skupiał się na tym, co ważne - na parciu do przodu i na lustrowaniu otoczenia. Odruchowo, w poszukiwaniu zagrożenia. Niepokojące było to, że oprócz burzy nie było słychać absolutnie żadnych odgłosów natury, ale to było chyba normalne przed burzą? Nie miał pojęcia. Problemem było to, że Rodolphus był typem kompletnie, w całości miastowym. Nie lubił lasów, nie lubił otwartych przestrzeni. W tej chwili musiał polegać wyłącznie na Robercie i jego orientacji w terenie, bo on najzwyczajniej w świecie po prostu takowej nie posiadał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Robert Mulciber (10538), Rodolphus Lestrange (10293)




Wiadomości w tym wątku
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 28.02.2024, 11:59
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.02.2024, 12:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 01:32
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 09:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 11:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 11:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 16:28
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 17:09
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 13:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 14:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 20:19
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 22:45
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 11:27
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 11:55
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 20:16
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 20:53
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 10:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 19:26
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 20:30
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 22:34
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 06:49
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 07:20
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 07:46
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 12:21
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 12:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 13:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 11:50
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 12:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 13:16
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 13:34
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 15:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 15:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 17:40
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 18:18
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 19:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 19:25
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:07
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 20:26
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:49
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 21:15
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 09:05
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 10:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 20:27
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 20:31
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 11:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 09.03.2024, 20:19
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 21:45
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 10.03.2024, 12:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa