• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.08.1972] Wyśniłam sen…

[09.08.1972] Wyśniłam sen…
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#7
02.03.2024, 18:55  ✶  

Chwilę już siedziała w Wielkiej Brytanii, ale jeszcze tak osobliwej osoby nie spotkała – to musiała przyznać. Nie to, by była wielkim znawcą, studiowała historię magii, uczyła się o kulturze Anglii, pochodziła ze związku Egipcjanki i Anglika, a ojciec często mówił o swoich rodzinnych stronach i raz na jakiś czas załatwiali całą wyprawę do rodziców ojca, czyli do dziadków, u których teraz mieszkała – ale to nie były częste wycieczki, za dużo z tym było babrania się po Ministerstwach. Osoba Samuela jednak ją zaintrygowała. Wychodziło, że mieszkał sam jeden w Kniei i wygoniły go stamtąd wydarzenia, jakie rozegrały się na początku maja. Czy to przez to tak niezręcznie się zachowywał? Jakby nie wiedział jak do końca obchodzić się z innymi ludźmi? Bo był sam? Ale skąd się tam wziął, bo skądś przecież musiał…

– Futro? – powtórzyła za nim i po ptasiemu przekrzywiła głowę na bok, przyglądając się w zamyśleniu Samuelowi. – Jakoś nie widzę, żebyś miał futro. Chyba, że masz na myśli ten zarost, ale doprawdy… Nie ma w tym nic, co miałoby powodować tak dziwaczne reakcje jak zemdlenie – odrobinkę obracała to w żart, bo taką już miała naturę, przekorną, lubiła robić psikusy, ale w granicach dobrego smaku. Nie była kimś, kto chciałby patrzeć na czyjeś łzy, zwłaszcza nie te spowodowane bólem i jej słowami. Futro na człowieku nie było też czymś, co specjalnie by ją zdziwiło. Ot… Odrobina transmutacji, trochę eliksirów i przykrą przypadłość na pewno byłaby w stanie wyleczyć – w końcu była lekarzem. Czy tyle wystarczało Samuelowi, że nie dziwiła się na tę dziwną konwersację, jak zapewne dziwiłby się mugol?

Odrobinę zmarszczyła nos, widząc zachowanie mężczyzny. Jak się w jej stronę pochyla, może nawet przymyka oczy. Widziała mrowie emocji na jego twarzy i nie potrafiła powiedzieć co tu w ogóle ma miejsce.

– Wszystko w porządku? – może coś mu było? Miał jakiś atak, coś się działo…? Nawet wyciągnęła do niego ręce, bojąc się, że ten zaraz upadnie, gotowa mu pomóc, ale on tylko się odsunął i.. zaraz ją przeprosił.

I usiadł. Nadal widziała, że coś się dzieje. Że nie jest w porządku. Że mężczyznę chyba coś… chyba coś boli? Ale na pewno nie spodziewała się tych kolejnych słów, które powiedział. Że… pachnie jak jego matka. Aż jej się serce ścisnęło, bo Samuel wyglądał, jakby bardzo tęsknił i poniósł jaką stratę. Przecież inaczej by się… Tak nie zachowywał. Nie mówiłby o niej, o matce, w taki sposób, takim tonem.

– Nic nie szkodzi – powiedziała miękko i zbliżyła się na dwa kroki, nie siadła jednak obok niego, a po prostu mu się przyglądała. – Czy to przez Beltane? Coś się wtedy stało twojej mamie? – to było pierwsze, co przyszło jej do głowy. I na pewno nie sądziła, że to te zapachy, które nosiła na sobie, te ptasie i kocie formy, w które się zmieniała – że ktokolwiek to wyczuje. – Twoja mama była kiedyś w Egipcie? – bo swoje perfumy kupowała właśnie tam, skąd pochodziła… połowicznie skąd pochodziła. I wiedziała, że to zupełnie inne zapachy niż te, którymi oblewały się kobiety w Europie, inne nuty.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (2238), Samuel McGonagall (1563)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 22:01
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Samuel McGonagall - 23.02.2024, 15:01
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 00:07
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Samuel McGonagall - 27.02.2024, 21:46
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Guinevere McGonagall - 29.02.2024, 00:14
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Samuel McGonagall - 29.02.2024, 15:15
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Guinevere McGonagall - 02.03.2024, 18:55
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Samuel McGonagall - 06.03.2024, 19:02
RE: [10.08.1972] Wyśniłam sen… - przez Guinevere McGonagall - 10.03.2024, 15:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa