03.03.2024, 10:07 ✶
Jedyne oko Betty poruszało się za leniwie drgającym wahadłem. Straciło ostrość, a umysł kobiety podążył gdzieś daleko, w nieznane rejony. Być może w odmęty szaleństwa, w którym się pławiła. Ale jednocześnie była tu, przynajmniej ciałem. Duchem nie do końca, ale przecież dokładnie o to Robertowi chodziło.
- Tak - potwierdziła starucha cicho, nie ruszając się nawet o milimetr. Głowę trzymała nieruchomo, podobnie jak całe ciało. Poruszała się tylko i wyłącznie gałka oczna. Widok dość przerażający dla osób, które nigdy nie miały styczności z hipnozą. Betty zdawała się nawet nie oddychać, jakby jej organizm spowolnił tak, jak podczas snu. - W klapie pod dywanem trzymam zapasowe oczy.
Być może to nie było coś, co Robert chciał usłyszeć, ale to z pewnością był jeden z sekretów Betty, którymi ta nie chciała dzielić się z kimkolwiek.
- Piwnica jest połączona siecią korytarzy, ale wszystkie są zawalone - dodała, a usta jej drgnęły. - Betty ma tam przetwory, którymi karmi klientów. Potem do niej wracają, bo są stare, a Betty sprzedaje im leki uspokajające żołądek.
- Tak - potwierdziła starucha cicho, nie ruszając się nawet o milimetr. Głowę trzymała nieruchomo, podobnie jak całe ciało. Poruszała się tylko i wyłącznie gałka oczna. Widok dość przerażający dla osób, które nigdy nie miały styczności z hipnozą. Betty zdawała się nawet nie oddychać, jakby jej organizm spowolnił tak, jak podczas snu. - W klapie pod dywanem trzymam zapasowe oczy.
Być może to nie było coś, co Robert chciał usłyszeć, ale to z pewnością był jeden z sekretów Betty, którymi ta nie chciała dzielić się z kimkolwiek.
- Piwnica jest połączona siecią korytarzy, ale wszystkie są zawalone - dodała, a usta jej drgnęły. - Betty ma tam przetwory, którymi karmi klientów. Potem do niej wracają, bo są stare, a Betty sprzedaje im leki uspokajające żołądek.